Kontrkulturowe kawiarnie Warszawy: Udziałowa
Mimo że cyganerie artystyczne na ogół kojarzone są z Krakowem i Paryżem, modernistyczna Warszawa także doczekała się swojej grupy bladych młodzieńców w powłóczystych pelerynach. Miejscem spotkań tego środowiska była Mleczarnia Udziałowa na rogu Alei Jerozolimskich i Nowego Światu. Założona w końcu XIX wieku, aż do I wojny światowej była jednym z najważniejszych warszawskich adresów.
Z perspektywy czasu dziwne może się wydawać, że lokal opanowany przez dekadentów nosił nazwę „mleczarni”. Modę na serwowanie nabiału w elitarnych knajpach zapoczątkowała Mleczarnia Nadświdrzańska, znajdująca się po drugiej stronie alei Jerozolimskich (w miejscu dzisiejszego Banku Gospodarstwa Krajowego). Błyskawiczną karierę zrobił tam własnej produkcji kefir. Ta moda skłoniła założycieli Udziałowej nie tylko do podkreślenia obecności kultowego napoju w menu za pomocą nazwy „mleczarnia”, ale także do przypisania swojemu lokalowi zasługi odkrycia tego specjału dla warszawiaków. Stąd pełna nazwa lokalu brzmiała buńczucznie „Pierwsza Warszawska Mleczarnia Udziałowa".
Wielka popularność krakowskiego kabaretu Zielony Balonik spowodowała błyskawiczny wysyp naśladowców. Tadeusz Boy-Żeleński, jeden z czołowych artystów kabaretu, pisał: Ewangelia Zielonego Balonika obiegła cały kraj; wszędzie rozpleniły się kabarety: od stowarzyszeń robotniczych do artystycznych salonów, od stolic aż do głębokiej prowincji, gdzie zwykle kończyły się kwasami, ponieważ poruszały, nie zawsze dyskretnie, prywatne sprawy znanych figur w miasteczku. Zdarzały się jednak wyjątki od tej reguły. Jednym z artystów, którzy twórczo rozwinęli krakowską konwencję, był Arnold Szyfman, założyciel stołecznego kabaretu Momus. W repertuarze znajdowały się skecze, satyryczne piosenki, ale także małe formy teatralne. Kabaret zebrał całą śmietankę warszawskich twórców, a miejscem, w którym przed i po przedstawieniach zbierali się artyści, była Udziałowa.
Do historii przeszły lokale, w których przesiadywała mniej lub bardziej zbuntowana artystyczna klientela. Nie należy jednak zapominać, że nie było to jedyne środowisko, które pasjami integrowało się wokół kawiarnianego stolika. Były więc w Warszawie lokale okupowane przez finansistów i prawników, inne, w których spotykali się rzemieślnicy i jeszcze inne, gdzie spotkać można było właścicieli kamienic. „Swoje” miejsca miała także stołeczna biedota. Takie lokale w gwarze warszawskiej nosiły miano mordowni i zajmowały na ogół miejsce na peryferiach miasta, w pobliżu rogatek. Zdarzały się jednak wyjątki od tej reguły. Jedna z najsłynniejszych mordowni znajdowała się na rogu rynku Starego Miasta i Kamiennych Schodków. Był to słynny szynk Pod Słońcem, o kórym Juliusz Gomulicki pisał: było to coś pośredniego między izbą wędzarni a kruchtą kościelną i trzeba było dopiero głębiej wciągnąć wypełniające go opary spirytusowe, aby się upewnić, że to bynajmniej nie zapach kościelnego kadzidła. Najwierniejszą klientelą takich lokali byli dorożkarze, których ciężka profesja została uczczona nazwą innej znanej mordowni – Piwiarni Dorożkarskiej, która znajdowała się na rogu Ordynackiej i Nowego Światu. Gomulicki pisał: Większość [gości] w czapkach na głowie, z papierosami, cygarami lub krótkimi fajeczkami w zębach, tłoczyła się na środku izby i przy „szynkwasie”, nazywanym pretensjonalnie „bufet”. Z trzymanych w ręku kieliszków, kufelków, blaszanek lał się trunek nie tylko do gardeł, lecz także na podłogę i odzież biesiadników. Pito bez miary – bez miary też palono tytoń, hałasowano i pluto na wszystkie strony.
Historie warszawskich kawiarni kontrkulturowych - od XIX wieku do 1989 roku - zostały opisane w książce "Stolik Zarezerwowany", autorzy: Jan Mencwel, Jan Wiśniewski, Jan Żółtowski, wydawca: Pracownia Badań i Innowacji Społecznych "Stocznia", Warszawa 2011. Pierwszy nakład książki został wyczerpany, trwają prace nad wznowieniem.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz