Kompetencje klimatyczne nie tylko dla ekologów. Potrzebne są inżynierom, ekonomistom menedżerom
Dwie profesorki z Islandii i Słowacji mówiły o tym, jak uczelnie mogą przekuć wiedzę o klimacie w działanie. Okazją była IV Międzynarodowa Konferencja Ekonomii Zmian Klimatu (InCECC), zorganizowana 14–16 października 2026 r. na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach jako oficjalne wydarzenie towarzyszące Europejskiemu Paktowi na rzecz Klimatu.
Większość z nas wie sporo o zmianie klimatu, a jednak nasze nawyki zmieniają się bardzo powoli. Jak zauważa prof. Lára Jóhannsdóttir z Uniwersytetu Islandzkiego, problemem nie jest brak wiedzy, ale to, co z nią robimy.
Co mogą zrobić uczelnie?
Zapytaliśmy dwie badaczki, które na co dzień pracują ze studentami — prof. Lárę Jóhannsdóttir z Uniwersytetu Islandzkiego i prof. Janę Chovancovą z Uniwersytetu w Preszowie, ambasadorkę Paktu na Słowacji — co uczelnie mogą zmienić w podejściu do działań na rzecz klimatu?
Sama wiedza nie wystarczy
Prof. Lára Jóhannsdóttir przypomina, że zmiana klimatu to nie tylko kwestia środowiska, ale także wyzwanie społeczne, gospodarcze i polityczne. Tymczasem uczelnie wciąż kształcą w odrębnych dziedzinach: prawie, zarządzaniu, ekonomii czy inżynierii. Na kierunkach biznesowych nadal uczy się teorii sprzyjających działaniu wg archaicznych modeli. Przyszli inżynierowie zdobywają wiedzę techniczną, nie zawsze dostrzegając społeczne, gospodarcze i etyczne konsekwencje technologii ani wyzwania związane z zarządzaniem nimi. Można więc świetnie rozumieć naukę o klimacie, a jednocześnie nie widzieć szerszych zależności, bez których trudno podjąć skuteczne działania.
Prof. Jana Chovancová podkreśla, że informacje trzeba także naprawdę przyswoić, by wpływały na decyzje przyszłych menedżerów i ekonomistów. Praca ze studentami daje uczelniom szansę kształtowania ich wartości. Europejski Pakt na rzecz Klimatu pomaga docierać z wiedzą do młodych ludzi i rozwijać u nich metody działania oraz postawy przydatne w przyszłej pracy.
Od biernych słuchaczy do współtwórców
A gdyby studenci nie tylko słuchali wykładów, ale naprawdę poczuli, że to ich sprawa? Na tym polega idea design sprint - metody opartej na myśleniu projektowym (design thinking), opracowanej przez pracowników Google Ventures. Prof. Chovancová zaczęła ją stosować, gdy zauważyła, że prowadzi zajęcia w tradycyjnym modelu: ona mówi, a studenci przede wszystkim słuchają. Na początku „sprintu” studenci starają się poczuć problem i spojrzeć na niego oczami osoby, której dotyczy. Następnie szukają możliwych rozwiązań, wybierają najbardziej realne, tworzą model lub prototyp i przedstawiają swój pomysł zleceniodawcy albo osobie, która zgłosiła problem. Prof. Chovancová organizuje takie sprinty we współpracy z samorządem Preszowa. Gdy nowe przepisy zobowiązały słowackie gminy do segregowania odpadów tekstylnych, obok papieru i tworzyw sztucznych, miasto nie było na to gotowe. Studenci zaproponowali, jak wyjaśnić zmiany mieszkańcom, co zrobić z zebranymi tekstyliami i jak stworzyć potrzebną infrastrukturę. Pracowali nad rozwiązaniem nawet w czasie przerwy. Później przyznali, że po raz pierwszy na studiach mieli poczucie, że zajmują się czymś naprawdę ważnym.
Inny przykład podaje prof. Jóhannsdóttir. Uniwersytet Islandzki co roku zabiera około 60-80 studentów na Arctic Circle Assembly - dużą międzynarodową konferencję na Islandii. W wydarzeniu uczestniczy około 2500 osób z 70 krajów, w tym głowy państw, ministrowie, parlamentarzyści, przedstawiciele ludności rdzennej, naukowcy, przedsiębiorcy i ekolodzy. Studenci rozmawiają z nimi przy kawie lub podczas przerw obiadowych, uczestniczą w sesjach plenarnych i mniejszych spotkaniach, a po konferencji wykonują związane z nią zadania.
"Myślę, że to dobry sposób, by studenci aktywnie włączyli się w to, co dzieje się poza uczelnią. Niektórzy z nich rozmawiali bezpośrednio z decydentami, przedstawicielami ludności rdzennej i organizacji pozarządowych. Dzięki temu wychodzą poza salę wykładową, poznają problemy społeczne, widzą, co trzeba zrobić i jaką rolę mogą w tym odegrać. Tak wiedza przekłada się na działanie".
Czego potrzebują firmy?
Jak podkreśla prof. Jóhannsdóttir, dla firm działania na rzecz klimatu są decyzją strategiczną. Menedżerowie powinni widzieć je w kategorii win-win: może na nich zyskać każda strona. Pomaga w tym model 5C:
1. Pierwsze C - to commitment, czyli zaangażowanie. Potrzebne jest poparcie liderów - zarówno na uczelniach, jak i w firmach. Bez niego nic się nie wydarzy.
2. Drugie C to configuration - odpowiednie zorganizowanie firmy: ustalenie, kto odpowiada za działania, czy trzeba zmienić umowy z dostawcami i co poprawić, by działać w sposób bardziej zrównoważony.
3. Trzecie C to core business, czyli podstawowa działalność firmy. To kluczowy element, którego brakowało w literaturze, gdy kilka lat temu badaczka publikowała swój artykuł. Jeśli firma nie uwzględni zmian w swojej głównej działalności, pozostaną one tylko dodatkiem.
4. Czwarte C to communication - komunikacja, a więc angażowanie interesariuszy.
5. Piąte C to continuous improvement - ciągłe doskonalenie, nie jednorazowa zmiana.
Osobny przedmiot czy temat na każdym kierunku?
Obie badaczki podobnie wyobrażają sobie najbliższą dekadę: edukacja klimatyczna powinna być częścią każdego kierunku studiów, a nie dodatkiem do programu.
„Chciałabym, żeby edukacja klimatyczna była obecna na każdym kierunku, bez myślenia w odrębnych dziedzinach. Inżynierowie powinni rozumieć, po co rozwijają technologie, a absolwenci kierunków biznesowych - że nie możemy działać tak jak dotąd. To ważne we wszystkich dyscyplinach. Nawet jeśli istnieją osobne programy klimatyczne, ten temat powinien być mocniej obecny również na innych kierunkach” — mówi prof. Jóhannsdóttir.
„Uczelnie nie muszą kształcić wyłącznie «zielonych» specjalistów od zarządzania. Potrzebujemy menedżerów, ekonomistów i marketingowców, którzy zrównoważony rozwój mają w głowie, niejako w DNA, i stosują go w praktyce. Mikropoświadczenia za dodatkowe moduły w ramach istniejących kursów mają więcej sensu niż tworzenie wyłącznie «zielonych» kierunków studiów” – mówi prof. Chovancová.
Od czego zacząć?
Prof. Jana Chovancová, ambasadorka Europejskiego Paktu na rzecz Klimatu na Słowacji, uważa, że najlepiej działać zespołowo – nawet bez dużej wiedzy na początek. Radzi założyć grupę lub dołączyć do istniejącej, nawiązać współpracę z bardziej doświadczonym ambasadorem Paktu i wspólnie wyznaczać zadania. Studenci mogą wnieść świeże pomysły. Tym, którzy sami chcą zostać ambasadorami, przypomina: trwa nabór. Zgłoszenia do programu ambasadorów Paktu można składać do 31 października 2026 r. Są oceniane na bieżąco, warto więc aplikować wcześniej. Na stronie Paktu opisano zadania, korzyści i wymagania dla ambasadorów oraz zasady naboru. Więcej informacji i zgłoszenia: https://climate-pact.europa.eu/get-involved/become-pact-ambassador_en
Oba wywiady przeprowadzono podczas IV Międzynarodowej Konferencji Ekonomii Zmian Klimatu (InCECC), zorganizowanej 14–16 października 2026 r. na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Strona konferencji: www.cecc.ue.katowice.pl/4th-incecc Było to oficjalne wydarzenie towarzyszące Europejskiemu Paktowi na rzecz Klimatu. Zaprezentowano tam wyniki współfinansowanego przez UE projektu REACCT (Reflecting Economics and Climate Change in Teaching). Wywiady przeprowadziła Marta Yurkovska, Ecorys Polska. Materiały graficzne przygotowała Anastasiia Shyshenok, Ecorys Polska.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Stowarzyszenie Nowoczesnej Edukacji Prawnej
-
Ela Bajda, Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Sopocie
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Justyna Dziuma