Kampanie społeczne w TVP. „Miejsce na antenach czeka na OPP!”
– Rozumiemy to, że organizacje, które spotykają się z odmowną decyzją, mają poczucie niesprawiedliwości. Warto jednak patrzeć na całokształt tej współpracy. Na to, jak wiele spotów jest emitowanych i jak mało się o tym mówi – mówi Weronika Ławniczak, sekretarz Komisji ds. Kampanii Społecznych TVP.
Ignacy Dudkiewicz: – Gwarantowany czas antenowy dla OPP wciąż nie jest w pełni wykorzystywany…
To dane podane we wrześniu 2015 roku przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Obecnie jest inaczej?
Wtedy MPiPS sugerowało, że niewystarczające jego wykorzystanie jest spowodowane zbyt małą liczbą zgłoszeń…
Niewątpliwie jednak liczba kampanii społecznych, które emitujemy, rokrocznie wzrasta. W 2014 roku wyemitowaliśmy 41 kampanii, w 2015 – już 60.
A obecnie?
Jak wiele kampanii spływających do państwa nie doczekuje się emisji?
A jednak zdarza się, że odmawiacie emisji niektórych kampanii…
Czy ten dialog i współpraca przy poprawkach układa się dobrze?
Ponadto bardzo zachęcamy organizacje do tego, by przesyłały nam już scenariusze, pierwsze pomysły na kampanie, a niekoniecznie gotowe spoty. To pozwala uniknąć wielu potknięć. Szczególnie dotyczy to organizacji, które pierwszy raz starają się o emisję kampanii. Przedstawiciele anten, ale też członkowie strony społecznej w Komisji ds. Kampanii Społecznych przy TVP, chętnie odnoszą się do scenariuszy spotów i pomagają je dopracować na tym etapie, gdy jeszcze nie wiąże się to z wielkimi kosztami. Bo wiemy, że wiele OPP ma mikroskopijne budżety na realizację kampanii. Warto się często zastanowić, porządnie przemyśleć to, jak poprowadzić kampanię, niż ścigać się z czasem. Dzięki temu przekaz ma szansę być pełniejszy i lepiej pokazany. Warto też angażować ludzi, którzy się na tym znają.
To wszystko pięknie brzmi. Ale niekiedy się jednak nie udaje – jak w przypadku spotu Fundacji Rodzić po Ludzku, który został odrzucony przez komisję ze względu na „nietrafioną kolorystykę”. Ponieważ spot był rysunkowy, poprawa tego elementu oznaczałaby nie małą korektę, ale zrobienie go od początku. Przedstawicielki FRpL dodatkowo argumentowały, że kolory zostały dobrane we współpracy ze specjalistami. Nie chodziło o nieznajomość zasad, a o odmienną wrażliwość. Spot nie został wyemitowany.
Zgodzę się jednak, że kwestia dopracowywania zasad – również dotyczących warstwy merytorycznej spotów – jest ważnym wyzwaniem. Obecnie funkcjonujące zasady zostały stworzone sześć lat temu i dotyczą przede wszystkim warstwy technicznej i prawnej. Również nowi przedstawiciele Rady Działalności Pożytku Publicznego w Komisji są żywo tym zainteresowani.
To ważne o tyle, że – jak sama pani powiedziała – wiele organizacji ma niewielkie środki na realizację kampanii.
Kiedy pojawiają się – nawet rzadziej niż częściej – przypadki odmawiania publikacji spotu na podstawie – wydaje się – arbitralnych, bo nieujętych nigdzie zasad, każda organizacja zastanowi się kilka razy, zanim zdecyduje się na tworzenie kampanii.
Warto, żeby same organizacje, których spoty zostały wyemitowane, się tym chwaliły. Czasem jest nam przykro, że docierają do nas głównie echa nieudanej współpracy, która zdarza się rzadko. A liczba emisji spotów jest naprawdę okazała.
Czy ma Pani poczucie, że głos strony społecznej, delegowanej do prac w Komisji przez Radę Działalności Pożytku Publicznego, jest słuchany przez przedstawicieli anten?
Czy zdarzają się sytuacje, kiedy spot jest odrzucany wbrew głosowi strony społecznej? Albo odwrotnie – jest przyjmowany pomimo poważnych uwag ze strony przedstawicieli Rady?
Czy zdarzyło się, że członkowie strony społecznej zarzucali spotowi utrwalanie stereotypów, ale ponieważ kampania miała patronat TVP, to i tak była kierowana do emisji?
Komisja składa się 15 członków, więc oczywiście pojawiają się różnice zdań. Szukamy kompromisu. Każda sprawa jest rozpatrywana jednostkowo. Ale nie przypominam sobie sytuacji, kiedy przedstawiciele Rady mieliby całkowicie odmienne zdanie, a my jako telewizja – inne.
Czy zdarza się, że kampania jest odrzucana ze względu na zbytnią niszowość tematu?
Czy dotyczy to również tematów kontrowersyjnych światopoglądowo czy politycznie?
Jako nadawca bierzemy odpowiedzialność za to, co emitujemy. Musimy się przede wszystkim liczyć z naszym widzem, z jego uczuciami. Nie chcemy go urazić, ale pobudzić do działania.
Czy zdarzyło się, że któraś kampania spotkała się ze skargami ze strony widzów?
Czy więcej spotów pojawia się wciąż w okolicach rozliczeń podatkowych – w związku z kampaniami jednoprocentowymi?
Czyli na przestrzeni lat widzi pani postęp?
Co w pani ocenie warto byłoby jeszcze poprawić we współpracy z organizacjami?
Co zatem jest najważniejsze w kampanii społecznej?
Wciąż jest potrzeba, by docierać z informacją o mechanizmie bezpłatnego czasu antenowego do jak największej liczby organizacji pożytku publicznego. Trzeba też ciągle pokazywać, czym jest kampania społeczna, oraz umożliwiać kontakt z ludźmi, którzy się tym zajmują, mają doświadczenie, a często są również otwarci na to, by wspierać organizacje pro bono. Miejsce na antenach Telewizji Polskiej jest i czeka na organizacje. Ten czas jest przecież dobrem publicznym. Chcemy go wspólnie z organizacjami jak najlepiej wypełniać.
Dowiedz się, co ciekawego wydarzyło się w III sektorze. Śledź wydarzenia ważne dla NGO, przeczytaj wiadomości dla organizacji pozarządowych. Odwiedź serwis wiadomosci.ngo.pl.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST