W odpowiedzi na pismo Prezesa UOKiK dotyczące konsultacji wyjaśnień w sprawie greenwashingu Green REV Institute przedstawił stanowisko, w którym wskazuje, że tworzenie zasad umożliwiających branży przemysłowej produkcji zwierzęcej stosowanie komunikatów takich jak „eko”, „zrównoważony”, „przyjazny klimatowi” czy „neutralny węglowo” prowadziłoby do legitymizowania greenwashingu.
Społeczne i zdrowotne koszty przemysłowej hodowli zwierząt
Zdaniem organizacji problem nie dotyczy jedynie pojedynczych przekazów marketingowych, lecz ma charakter systemowy.
– Nie można tworzyć reguł pozwalających udowadniać ekologiczność działalności, która z natury wiąże się z wysokimi emisjami gazów cieplarnianych, ogromnym zużyciem zasobów, utratą bioróżnorodności i negatywnym wpływem na zdrowie publiczne. Byłoby to tworzenie instytucjonalnych ram dla greenwashingu – podkreśla Anna Spurek, prezeska Green REV Institute.
Organizacja wskazuje, że zgodnie z dostępnymi danymi naukowymi sektor produkcji zwierzęcej odpowiada za znaczną część emisji gazów cieplarnianych, jest jednym z głównych czynników wylesiania i utraty bioróżnorodności oraz wykorzystuje nieproporcjonalnie duże ilości gruntów i zasobów wodnych. W ocenie Green REV Institute fakty te uniemożliwiają wiarygodne stosowanie ogólnych twierdzeń środowiskowych wobec produktów pochodzenia zwierzęcego.
„Humane washing” także powinien podlegać ocenie
W swoim stanowisku organizacja zwraca również uwagę na zjawisko tzw. humane washing, czyli wykorzystywanie przekazów dotyczących dobrostanu zwierząt do budowania pozytywnego wizerunku produktów pochodzenia zwierzęcego.
Określenia takie jak „szczęśliwe zwierzęta”, „humanitarna hodowla”, „zwierzęta traktowane z szacunkiem” czy „wolny wybieg” często odwołują się do wartości etycznych konsumentów i konsumentek, jednocześnie nie dając pełnego obrazu rzeczywistości przemysłowej produkcji zwierzęcej.
Zdaniem Green REV Institute tego rodzaju komunikaty mogą wprowadzać w błąd i powinny zostać uwzględnione w działaniach UOKiK dotyczących nieuczciwych praktyk rynkowych.
Greenwashing przez pominięcie
Fundacja wskazuje także na coraz częściej spotykaną praktykę eksponowania pojedynczych, marginalnych cech środowiskowych produktów – takich jak recyklingowe opakowanie, lokalne pochodzenie czy ograniczenie zużycia plastiku – przy jednoczesnym przemilczaniu ich dominującego wpływu na klimat i środowisko.
Takie działania, określane jako „greenwashing przez pominięcie”, mogą sprawiać wrażenie transparentności, podczas gdy w rzeczywistości prowadzą do zniekształcenia obrazu całego produktu i jego skutków środowiskowych.
Apel do UOKiK
Green REV Institute rekomenduje, aby przygotowywane przez UOKiK wyjaśnienia:
- jednoznacznie wskazywały, że sektor przemysłowej eksploatacji zwierząt nie jest w stanie wiarygodnie stosować ogólnych twierdzeń środowiskowych;
- nie tworzyły mechanizmów legitymizujących komunikację środowiskową tej branży;
- uznawały wprowadzające w błąd twierdzenia dotyczące dobrostanu zwierząt za nieuczciwą praktykę rynkową;
- definiowały greenwashing przez pominięcie jako formę nieuczciwej praktyki rynkowej.
Jak podkreśla organizacja, skuteczna ochrona konsumentów i konsumentek przed greenwashingiem wymaga oparcia działań regulacyjnych na aktualnej wiedzy naukowej oraz uwzględnienia rzeczywistego wpływu produktów na klimat, środowisko i dobrostan zwierząt.
Źródło: Green REV Institute