Grant podpisany i co dalej? Jak dowieźć projekt bez zadyszki i nieprzespanych nocy [bezpłatny kurs]
Większość liderów i liderek organizacji pozarządowych wie, że projekt potrzebuje harmonogramu, budżetu i jasno określonych celów. Są jednak aspekty zarządzania projektami, które rzadko lub mniej świadomie pojawiają się w praktyce organizacji, a które mogą radykalnie zmienić sposób, w jaki działamy. Mowa o metodykach pracy, zarządzaniu ryzykiem i kulturze organizacyjnej. To właśnie te mniej oczywiste elementy często decydują o tym, czy projekt się uda.
Weź udział w bezpłatnym kursie e-learningowym pt. Zarządzanie projektami w organizacji społecznej. Wprowadzenie, przygotowanym przez Sektor 3.0.
Projekt to nie tylko pomysł i entuzjazm
Najczęściej projekt zaczyna się od dobrego pomysłu i energii po podpisaniu umowy, ale po kilku tygodniach plan zderza się z rzeczywistością. Harmonogram się sypie, budżet przestaje się spinać, odpowiedzialności są niejasne, a na końcu pojawia się gorączkowe zbieranie dokumentów do sprawozdania i poczucie, że mogło być lepiej.
Problem nie leży w braku kompetencji ani zaangażowania. Problem leży w tym, że zarządzanie projektami to umiejętność, której też trzeba się nauczyć. Nie wystarczy mieć dobre intencje i chęci. Potrzebna jest metoda, struktura i świadomość tego, co dzieje się na każdym etapie projektu. Nie trzeba w tym celu od razu certyfikować się na managerów projektów. Wystarczy zrozumieć podstawowe zasady i zacząć je stosować.
Kultura organizacji – fundament skutecznego zarządzania projektami
Przed wdrożeniem jakiekolwiek narzędzia czy metodyki, warto spojrzeć na kulturę organizacji. To ona decyduje o tym, czy nawet najlepiej zaplanowany projekt ma szansę powodzenia, czy wręcz przeciwnie, utonie w chaosie i frustracji zespołu.
Kultura organizacyjna to wszystko, co sprawia, że wasza organizacja jest tym, czym jest. To wartości i sposób myślenia, zachowania, sposób komunikacji, relacje ze światem zewnętrznym, rytuały, codzienne interakcje, praktyki i procedury.
Zdrowa kultura organizacyjna opiera się na kilku filarach:
- wspólnej wizji, dzięki której cele organizacji i motywacje ludzi są spójne,
- zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa, które pozwalają mówić otwarcie, próbować nowych rzeczy i przyznawać się do błędów bez lęku,
- docenianiu wkładu, czyli zauważaniu pracy innych,
- jasnej komunikacji i przejrzystości decyzji, dzięki którym wszyscy mają dostęp do tych samych informacji.
Metodyki zarządzania projektami – po co nam to w organizacji?
Kiedy słyszymy o metodykach zarządzania projektami, często myślimy o korporacjach i skomplikowanych certyfikacjach. Tymczasem metodyka to po prostu uporządkowany sposób myślenia o projekcie, zestaw zasad i narzędzi, które pomagają zespołowi maksymalizować szanse na sukces. I chociaż w małych organizacjach nie potrzebujemy pełnego wdrożenia tych rozwiązań, warto je znać i świadomie czerpać z nich to, co nam służy.
Świat zarządzania projektami oferuje wiele metodyk. Dwie najbardziej popularne to:
- Podejście kaskadowe (waterfall) – projekt jest podzielony na jasno określone fazy, które następują jedna po drugiej – najpierw planujemy wszystko do końca, potem realizujemy według planu, potem raportujemy.
- Podejście zwinne (agile) – zakłada natomiast iteracyjność (robienie czegoś w kółko, krok po kroku, żeby było coraz lepsze), dostarczamy działające fragmenty produktu regularnie, monitorujemy i dostosowujemy plan na bieżąco. Agile powstał w środowisku programistów, którzy zauważyli, że nie da się zaplanować od początku do końca skomplikowanego oprogramowania jak budowy domu.
Dla większości projektów w NGO, które realizowane są z grantów, podejście kaskadowe jest narzucone przez samą formę finansowania. Składacie wniosek z harmonogramem i budżetem, dostajecie pieniądze, realizujecie według planu, raportujecie. Nie możecie nagle zmienić celu projektu, bo „w trakcie wyszło, że beneficjenci potrzebują czegoś innego”. Możecie natomiast stosować elementy zwinności w ramach poszczególnych działań.
W praktyce organizacji można wykorzystywać podejścia oparte na standardach PMI (Project Management Institute), PRINCE2 lub PCM (Project Cycle Management). Ta ostatnia metodyka, rekomendowana przez Komisję Europejską, została stworzona z myślą o projektach realizowanych z zewnętrznych źródeł finansowania. Jest darmowa i dostępna, a jej etapy – planowanie, identyfikacja, opracowanie, finansowanie, wdrażanie, ewaluacja i audyt – pokrywają się z logiką, którą narzucają nam grantodawcy.
Dla organizacji pozarządowych najciekawsze jest to, że możemy łączyć te podejścia. Projekt jako całość może być zarządzany kaskadowo (bo grant tego wymaga), ale poszczególne produkty – strona internetowa, gra planszowa, aplikacja mobilna, materiały edukacyjne – mogą powstawać w sposób zwinny.
Załóżmy, że tworzymy grę edukacyjną o zmianach klimatu. Zamiast przez pół roku projektować ją w tajemnicy, możemy co miesiąc testować kolejne wersje z grupą młodzieży, zbierać opinie i poprawiać. Wtedy mamy pewność, że finalny produkt naprawdę odpowiada na potrzeby odbiorców, a nie tylko na nasze wyobrażenia o tych potrzebach.
Zarządzanie ryzykiem – przestańmy udawać, że wszystko pójdzie idealnie
Kolejnym ważnym aspektem na etapie planowania jest zarządzanie ryzykiem. Brzmi poważnie, ale w praktyce to po prostu myślenie „co może pójść nie tak?”.
Najczęstsze rodzaje ryzyka w projektach organizacji to:
- ryzyko technologiczne (narzędzie, z którego chcecie korzystać, przestanie działać lub podrożeje, zespół nie został wystarczająco przeszkolony);
- ryzyko związane z zarządzaniem (kluczowa osoba w zespole odejdzie, źle oszacujecie czas potrzebny na dane zadanie);
- ryzyko organizacyjne (nagle zabraknie wam budżetu na coś, o czym nie pomyśleliście, partner wycofa się ze współpracy);
- ryzyko zewnętrzne (zmienią się przepisy prawne, wybuchnie pandemia, grantodawca zmieni wymogi sprawozdawcze).
Nie chodzi o to, żeby sparaliżować się strachem. Chodzi o to, żeby mieć plan B. Zarządzanie ryzykiem to świadome, z góry zaplanowane myślenie o niepewności. Ryzyko nie jest ani dobre, ani złe, to po prostu chwila niepewności, moment, gdy nie wiemy na pewno, co się stanie, a potencjalne wyniki mogą być pozytywne lub negatywne.
Prosty szablon do zarządzania ryzykiem może wyglądać tak jak w poniższym przykładzie:
Jak świadomie zarządzać projektami – weź udział w bezpłatnym kursie
Kurs Zarządzanie projektami w organizacji społecznej. Wprowadzenie wyposaży Cię w pojęcia, podstawowe koncepcje i idee z dziedziny zarządzania projektami. Pozwoli na dalszą samodzielną eksplorację wybranych obszarów i metodologii. Pomoże także zredukować obawy przed podjęciem się realizacji projektu w myśl zasady, że najbardziej boimy się tego, czego nie znamy.
Podczas kursu:
- rozwiniesz wiedzę i świadomość o tym, jaką wartość ma przyjęcie pewnej strategii zarządzania projektami;
- dowiesz się, jakich używać narzędzi, jakich technik, jakich zasobów do tego, żeby ułatwić sobie pracę w zarządzaniu projektami.
Jeśli chcesz poznać narzędzia i sposób ich działania, weź udział w darmowym kursie e-learningowym pt. Zarządzanie projektami w organizacji społecznej. Wprowadzenie, przygotowanym przez Sektor 3.0.
Zarządzanie projektami w organizacji pozarządowej. Podsumowanie
Prowadzenie projektów w organizacji to trudna sztuka. Z jednej strony musicie być elastyczni i reagować na potrzeby beneficjentów. Z drugiej jesteście związani wymogami grantodawców, harmonogramami, budżetami, sprawozdawczością. Pracujecie często z małymi zespołami, ograniczonymi zasobami i w warunkach dużej niepewności.
Dlatego nie chodzi o to, żeby robić wszystko idealnie. Chodzi o to, żeby robić świadomie. Żeby wiedzieć, na jakim etapie projektu jesteście, co przed wami, jakie są ryzyka i jak na nie reagować. Aby, gdy coś pójdzie nie tak, mieć punkt odniesienia i móc szybko wrócić na właściwy kurs.
Zarządzanie projektami w NGO nie może być kalką rozwiązań korporacyjnych, bo działamy w innym kontekście, z innymi zasobami i celami. To jednak nie znaczy, że powinniśmy działać intuicyjnie, bez żadnej metodyki. Znajomość różnych podejść – od waterfall po agile – pozwala świadomie wybierać narzędzia dopasowane do konkretnego projektu. Zarządzanie ryzykiem przestaje być abstrakcją, gdy zrozumiemy, że to po prostu sposób na uniknięcie nieprzyjemnych niespodzianek. A dbałość o kulturę organizacyjną to inwestycja, która zwraca się w każdym kolejnym projekcie, bo ludzie chcą ze sobą pracować, ufają sobie i wspólnie dążą do celu.
Interesujesz się nowymi technologiami i chcesz w oparciu o nie rozwijać swoją organizację? Zajrzyj również na blog Sektora 3.0 i dołącz do naszego newslettera, by nie przegapić kolejnych przydatnych tekstów. Zapraszamy!
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz