Jedynie co 20 pracodawca zatrudnia osoby niepełnosprawne – alarmuje Łukasz Guza w Gazecie Prawnej. Mimo systemu zachęt - dofinansowanie do wynagrodzenia czy z tytułu dostosowania stanowiska pracy – oraz systemu "kar", nie udaje się przekonać przedsiębiorców, że inwalidzi mogą być dobrymi pracownikami i więcej się na ich zatrudnianiu zyskuje niż traci.
Pracodawcy dokonują kalkulacji. Jeśli rachunek zysków i strat
wypada na niekorzyść osoby niepełnosprawnej, to nie znajdzie ona
zatrudnienia. Przedsiębiorcy oceniają, że oferowana pomoc na
zatrudnienie niepełnosprawnych jest za mała, a obsługujący ich
system mało przejrzysty. Największą przeszkodą przy tworzeniu
miejsc pracy dla osób niepełnosprawnych pozostają (...) prawa
rynkowe - konkluduje Lukasz Guza.
Autor artykułu wytyka również słabą skuteczność działań
organizacji pozarządowych, posiłkując się wypowiedziami
przedstawicieli trzeciego sektora.
Za niski poziom zatrudnienia w obrębie grupy odpowiedzialni
są także sami niepełnosprawni oraz część stowarzyszeń i fundacji,
których statutowym celem jest niesienie pomocy inwalidom. Programy
aktywizacji zawodowej proponowane przez wspomniane organizacje nie
zawsze stoją na najwyższym poziomie. – Często uczą tylko teorii –
twierdzi Adam Radzikowski z Europejskiej Fundacji Rozwoju Osób
Niepełnosprawnych. – Zdarza się, że szkolenia prowadzą osoby
nieprzygotowane, nie zwraca się w nich uwagi na kontakt z przyszłym
pracodawcą – dodaje. Opinię tę potwierdza Anna Kantorczyk z
Fundacji im. Królowej Jadwigi. – Programy powinny nie tylko
kształcić osoby niepełnosprawne, ale także przygotować je do
podjęcia pracy – uważa. – Zamiast finansować nieprzydatne projekty,
lepiej stworzyć za te pieniądze kilka miejsc pracy –
dodaje.