„Daj sobie spokój. Czeka u psychologa" - ogólnopolska kampania społeczna Instytutu Psychologii PAN
Spot, działania z influencerkami i influencerami, treści edukacyjne oraz kampania w internecie. Instytut Psychologii PAN przekłada wnioski naukowe na działania skierowane bezpośrednio do Polek i Polaków.
Mówimy, że jest dobrze. Pytani o zmęczenie, sen, lęk czy samotność – odpowiadamy inaczej. Po pomoc psychologiczną sięgamy zazwyczaj dopiero w kryzysie, kiedy z trudnościami nie radzimy już sobie sami. Albo nie sięgamy wcale.
To jeden z głównych wniosków programu badawczo-interwencyjnego Psychologia dla Społeczeństwa, realizowanego przez Instytut Psychologii Polskiej Akademii Nauk na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Maj to Miesiąc Świadomości Zdrowia Psychicznego i moment, gdy Instytut Psychologii PAN rozpoczyna ogólnopolską kampanię edukacyjną „Daj sobie spokój. Czeka u psychologa" zrealizowaną przy współudziale agencji All Hands. Jej celem jest oswajanie pomocy psychologicznej i zachęcenie do zrobienia pierwszego kroku – zanim trudności urosną. Hasło kampanii jest celowo przewrotne. „Daj sobie spokój" w polszczyźnie potocznej oznacza: odpuść, nie zajmuj się tym. Tu znaczy coś dokładnie odwrotnego – zajmij się sobą, zadbaj o własny wewnętrzny spokój, także z pomocą psychologa.
Centralnym punktem kampanii jest spot edukacyjny, który pokazuje, że gabinet psychologa nie musi być przestrzenią obcą i budzącą lęk. Spotowi towarzyszą działania z influencerkami i influencerami, seria treści edukacyjnych w mediach społecznościowych oraz działania w przestrzeni miejskiej we współpracy z AK Media Dystrybucja. Wszystko po to, żeby temat zdrowia psychicznego trafił tam, gdzie Polki i Polacy realnie spędzają czas.
Raport, który spina całość
Kampania nie powstała w próżni. Poprzedził ją cykl badań ilościowych i jakościowych, w tym testy komunikacji. Każde z nich odpowiadało na inne pytanie: jak naprawdę czują się Polki i Polacy, co ich powstrzymuje przed terapią, jak różnią się postawy zależnie od grupy społecznej i wreszcie – jak mówić o pomocy psychologicznej, żeby kogokolwiek przekonać.
Najnowszy, podsumowujący raport IP PAN łączy te wątki. Wnioski są niewygodne. Większość z nas mówi, że jest „w porządku". Gdy schodzimy poziom niżej, do konkretnych pytań o sen, zmęczenie, lęk czy samotność, obraz się rozsypuje. Strategią pierwszego wyboru pozostaje przeczekanie. Po pomoc sięgamy dopiero wtedy, kiedy doszliśmy do ściany.
Najtrudniejsze często nie jest samo dotarcie do gabinetu, tylko wewnętrzna zgoda na to, żeby tam pójść – mówi prof. Marta Marchlewska z Instytutu Psychologii PAN. - Dlatego ta kampania nie zaczyna się od diagnoz i statystyk. Zaczyna się od języka, który ludzie rozpoznają jako swój.
Klasa społeczna ma znaczenie
Jednym z najważniejszych ustaleń programu badawczego jest to, że gotowość do skorzystania z pomocy psychologicznej jest różna w zależności od klasy społecznej. Pozycja społeczna, czyli to, gdzie ludzie się znajdują i jak sami widzą swoje miejsce w hierarchii, mocno wpływa na to, czy w ogóle uznają swoje trudności za „wystarczająco poważne".
Osoby z tzw. niższych klas społecznych, częściej żyją w trybie przetrwania. Problem psychiczny rzadziej zostaje nazwany. Klasa średnia mierzy się z innym napięciem: ma zasoby i aspiracje, ale boi się ich utraty, co samo w sobie staje się obciążeniem. Osoby wyżej w strukturze społecznej zwykle mają więcej narzędzi – czas, wiedzę, język – żeby zauważyć u siebie pierwsze sygnały i potraktować je poważnie. A nawet gdy nie zmagają się z problemami, to traktują te narzędzia jako szansę na rozwój.
Język, który nie odpycha
Część badań eksperymentalnych w projekcie sprawdzała, jak różne typy komunikatów o zdrowiu psychicznym faktycznie działają. Wyniki są jednoznaczne: komunikaty zbyt ogólne ślizgają się po odbiorcy. Te oparte na historiach celebrytów oddalają psychologię od codzienności. Te, które wzmacniają etos „radzenia sobie samemu", utrudniają zrobienie pierwszego kroku.
Działa coś innego – komunikat osadzony w codzienności, pokazujący, że trudności są zwyczajne, a sięganie po pomoc jest racjonalne. Tym tropem poszła kampania „Daj sobie spokój. Czeka u psychologa".
Edukacja, która nie znika po kampanii
Treści edukacyjne i raporty z całego projektu zebrane zostały na stronie projektu www.zdrowie.psych.pan.pl. Można tam znaleźć raporty z badań IP PAN, materiały eksperckie i praktyczne kompendium wiedzy dotyczące zdrowia psychicznego oparte na wiedzy naukowej.
Pomoc psychologiczna nie powinna zaczynać się dopiero wtedy, kiedy jest bardzo źle. Powinna być czymś, po co można sięgnąć wcześniej. Tego właśnie chcemy uczyć - podsumowuje prof. Marchlewska.
Kampania „Daj sobie spokój. Czeka u psychologa" rozpoczęła się w maju 2026 r.
Raport podsumowujący projekt Psychologia dla Społeczeństwa: https://zdrowie.psych.pan.pl/wp-content/uploads/2026/05/Raport-podsumowujacy.pdf
Sfinansowano ze środków Ministra Nauki w ramach zadania zleconego pn. „Pierwsza część programu badawczo-interwencyjnego: Psychologia dla społeczeństwa" (Umowa nr MNiSW/2024/DAP/223).