Czy Koło Gospodyń Wiejskich to organizacja pozarządowa? Tak! Rozwiewamy wątpliwości
Coraz częściej docierają do nas sygnały, że niektóre urzędy, w tym nawet biura Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR), kwestionują status Kół Gospodyń Wiejskich jako organizacji pozarządowych. Odmawiają akceptacji zmian w statutach albo wprowadzają zamieszanie w konkursach grantowych, sztucznie oddzielając NGO od KGW. Argumentacja opiera się na błędnej interpretacji wzorca statutu KGW. Rozkładamy ten problem na czynniki pierwsze i udowadniamy: Koła Gospodyń Wiejskich to pełnoprawne organizacje pozarządowe w świetle ustawy o pożytku. I co najważniejsze – wcale nie trzeba zmieniać prawa, żeby to potwierdzić! Wystarczy zacząć je poprawnie czytać.
OD AUTORA: Celem artykułu jest:
- ostateczne rozwianie wątpliwości dotyczących statusu KGW,
- wyjaśnienie rzeczywistego znaczenia przesłanki „niedziałania w celu osiągnięcia zysku” na tle orzecznictwa Sądu Najwyższego oraz
- dostarczenie działaczom i zarządom KGW twardych, prawnych argumentów do walki z urzędniczą nadinterpretacją.
Wstęp: istota wątpliwości a system prawa
W części sektora pozarządowego zapanowało niepotrzebne zamieszanie. Z jednej strony mamy dynamicznie rozwijające się Koła Gospodyń Wiejskich (KGW), które realizują lokalne projekty, integrują mieszkańców i działają - ogólnie to nazwijmy: pro publico bono. Z drugiej – część urzędników (i niektórych donatorów), którzy na wszelki wypadek w regulaminach konkursów piszą, że udział mogą wziąć „NGO oraz KGW”, sugerują, że to dwa różne byty. Co gorsza, zdarzają się oficjalne pisma, w których właściwe instytucje wprost odmawiają KGW statusu organizacji pozarządowej.
By łatwiej było nam dalej operować ustalmy, że twierdzenie będące przedmiotem sporu brzmi: KGW są organizacjami pozarządowymi (NGO-sami) w rozumieniu przepisów ustawy o pożytku. Oznaczam je w tekście po prostu słowem TWIERDZENIE_._
Mamy więc:
- zwolenników twierdzenia (jak autor), oraz
- przeciwników, a więc zwolenników zdania logicznego, będącego prostą negacją naszego twierdzenia, czyli: nieprawda że KGW są organizacjami pozarządowymi (NGO-sami) w rozumieniu przepisów o pożytku. Nazwijmy ich na potrzeby tekstu: zwolennikami negacji twierdzenia.
Dlaczego jednak w ogóle mamy problem i zwolenników negacji twierdzenia?
Źródłem problemu wydaje się być niezrozumienie mechanizmów prawa i mylenie abstrakcyjnej definicji ustawowej organizacji pozarządowych (NGO) z rygorystycznymi wymogami stawianymi np. organizacjom pożytku publicznego (OPP).
Pora na merytoryczną „rozkminę” i rozłożenie tematu na części pierwsze.
Definicja NGO to zasada, a nie zamknięta lista
Aby ustalić, czy podmiot jest organizacją pozarządową, musimy sięgnąć do definicji legalnej zawartej w art. 3 ust. 2 Ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (dalej: UoDPPiW). Zgodnie z nią, organizacjami pozarządowymi są podmioty, które łącznie spełniają trzy warunki:
- Nie są jednostkami sektora finansów publicznych (ani określonymi państwowymi/samorządowymi osobami prawnymi).
- Nie działają w celu osiągnięcia zysku.
- Są osobami prawnymi lub jednostkami organizacyjnymi nieposiadającymi osobowości prawnej, którym odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną (w tym fundacje i stowarzyszenia).
Warto podkreślić, że definicja ta ma charakter normy ius cogens (normy bezwzględnie obowiązującej) i nie wymaga od zainteresowanych żadnych działań. Po prostu: podmiot, który spełnia przesłanki, czy chce czy nie chce - jest organizacją pozarządową.
KGW bezspornie spełniają pierwszy i trzeci warunek (Ustawa o kołach gospodyń wiejskich nadaje im osobowość prawną).
Cały spór, jak łatwo się domyślić, ogniskuje się wokół punktu drugiego: przesłanki „niedziałania w celu osiągnięcia zysku”. I na dyskusji o tej przesłance skupimy się poniżej.
Gdzie sceptycy widzą (pozorny) problem?
Przeciwnicy uznania KGW za NGO ignorują przepisy samej ustawy o KGW, nie rozważają też głębiej ww. przesłanki (niedziałania w celu osiągnięcia zysku), a wydaje się, że skupiają się na załączniku do UoKGW – wzorcu statutu.
Chodzi o dwa jego (wzorca statutu) zapisy:
§ 15 ust. 1 pkt 2, który wskazuje, że zysk netto z działalności zarobkowej może zostać przeznaczony (obok bezpośrednio działalności statutowej) na tworzenie kapitałów własnych Koła.
§ 16 ust. 3, który stanowi, że majątek pozostały po likwidacji Koła staje się własnością Członków Koła w dniu likwidacji.
Z doniesień wynika, że wnioskowanie można zilustrować w ten sposób: „Skoro przy likwidacji majątek trafia do członków, jak również skoro zysk może iść na kapitały własne, to znaczy, że nie jest prawdą (nieprawda że - logika, przyp.wł.), że KGW nie działają dla zysku - przypominają bardziej spółkę, a nie stowarzyszenie, w efekcie nie spełniają przesłanki z art. 3 ust. 2 pkt 2 UoDPPiW”. Takie rozumowanie jest jednak chybione prawnie i kieruje się WYOBRAŻENIEM o rozumieniu przesłanki z ustawy o pożytku, a nie jej faktyczną treścią.
Podkreślamy od strony logicznej, że istota sprowadza się więc do zdania: nie jest prawdą, że KGW nie działają dla zysku.
Prześledźmy: Krok za krokiem czemu Koła Gospodyń Wiejskich to bezspornie organizacje pozarządowe
By zobaczyć błąd w ocenie opartej o ww. przepisy, musimy prześledzić systematykę przepisów i logikę ich łącznej wykładni. Zobaczmy czego nie zauważają zwolennicy negacji twierdzenia. Są to art. 21 ust. 3 Ustawy o KGW oraz właściwa wykładnia spornej przesłanki z art. 3 ust. 2 pkt 2 Ustawy o pożytku.
Krok 1: Kategoryczna norma ustrojowa z Ustawy o KGW
Krytykom umyka absolutny fundament! Zgodnie z art. 21 ust. 3 Ustawy o KGW: „Dochód z działalności koła gospodyń wiejskich służy realizacji celów statutowych i nie może być przeznaczony do podziału między jego członków.”
To jest kategoryczna norma ustrojowa, tzw. ius cogens (patrz wyżej), czyli norma bezwzględnie obowiązująca. Statuty KGW muszą być z nią zgodne. Zaś wzorzec statutu z załącznika do ustawy NIE MOŻĘ być wykładany bez uwzględnienia tego przepisu. Wykładnia prowadząca do wniosków sprzecznych z tym przepisem jest wykładnią contra legem, a więc bezwzględnie niedopuszczalną.
W tym świetle sam fakt, że wzorzec statutu dołączony do UoKGW pozwala na tworzenie kapitałów własnych (§ 15), nie oznacza, że te kapitały nie będą docelowo służyć celom statutowym. Nie może być wykładany jako pozwalający naruszyć ww. normę (z art. 21 ust. 3 Ustawy o KGW). W trakcie bieżącej działalności KGW bezwzględnie nie może dzielić wypracowanego dochodu między członków. KGW działa więc nie dla zysku swoich członków, ale dla celów statutowych, którymi nie może być działanie dla zysku (por. też art. 2 UoKGW).
Krok 2: Oddzielenie „celu zysku” od „majątku likwidacyjnego” (Lekcja od Sądu Najwyższego)
Pozostaje kwestia nieszczęsnego § 16 ust. 3 wzorca statutu (zwrot majątku członkom przy likwidacji).
To prawda, że Prawo o stowarzyszeniach ma tu, bardziej restrykcyjne zasady (por. utrwalona wykładnia art. 38 Ustawy - Prawo o stowarzyszeniach). Ale – uwaga – to nie Prawo o stowarzyszeniach definiuje bycie NGO. Definiuje to ustawa o pożytku.
Z pomocą przychodzi tu uchwała Sądu Najwyższego z 13 stycznia 2006 r. (sygn. III CZP 122/05). SN, analizując status spółek kapitałowych jako NGO, zwrócił uwagę na kluczową różnicę między byciem „zwykłą” organizacją pozarządową a byciem Organizacją Pożytku Publicznego (OPP).
Samo „niedziałanie w celu osiągnięcia zysku” (warunek dla NGO) to przesłanka ogólnego kierunku działania podmiotu.
Z kolei, by zostać OPP, podmiot musi spełnić dodatkowe, rygorystyczne wymogi z art. 20 ust. 1 pkt 6 UoDPPiW (m.in. zakazy preferencyjnego zarządu majątkiem na rzecz osób powiązanych).
SN ujął tę kluczową obserwację tak: “… przy czym chodzi tu nie tylko o wyłączenie uprawnienia do udziału w zysku, ale także o wyłączenie innych możliwości wzbogacenia akcjonariusza (wspólnika), np. w drodze odpłatnego umorzenia akcji czy udziału w majątku likwidacyjnym".
Gdyby ogólna definicja NGO (art. 3 ust. 2) z automatu zabraniała udziału w majątku likwidacyjnym, to ustawodawca nie musiałby tego zakazu dodatkowo, osobno ujmować w ramach zespołu zakazów dot. zarządu majątkiem, jako wymogu dla OPP. Nie można więc utożsamiać podziału majątku po likwidacji podmiotu (zdarzenia jednorazowego, końcowego) z działaniem w celu osiągnięcia zysku jako motorem napędowym bieżącej działalności.
Krok 3: Wykładnia systemowa ustawy o pożytku
Powyższe wnioski potwierdza też sama konstrukcja ustawy o pożytku. Spójrzmy na art. 3 ust. 3, który dopuszcza do sektora NGO m.in. spółki z o.o. Ustawodawca wskazał tam wyraźnie, że spółki te podlegają ustawie, jeśli łącznie:
- nie działają w celu osiągnięcia zysku, ORAZ
- przeznaczają całość dochodu na realizację celów statutowych, ORAZ
- nie przeznaczają zysku do podziału między swoich udziałowców, akcjonariuszy i pracowników.
Wniosek jest jasny. Racjonalny ustawodawca rozdzielił te pojęcia, zastosował je obok siebie. Nie są więc one tym samym. Nie można bowiem różnym pojęciom w akcie prawnym nadawać tego samego znaczenia. Gdyby przesłanka „niedziałania w celu osiągnięcia zysku” zawierała w sobie z automatu zakaz dzielenia majątku czy wymóg oddania każdej złotówki na cele statutowe, dalsza część tego przepisu byłaby masłem maślanym (pleonazmem), całkowicie zbyteczna.
Skoro tak, to przesłanki z art. 3 ust. 2 pkt 2 UoDPPiW nie wolno nam wykładać rozszerzająco. Nawet jeśli statut KGW w przypadku likwidacji przewiduje zwrot resztki majątku członkiniom z Koła, to w żaden sposób nie przekreśla to faktu, że KGW na co dzień, jako podmiot, nie działa w celu osiągnięcia zysku z bieżącej działalności (bo zabrania mu tego wprost art. 21 ust. 3 UoKGW).
Podsumowując całość
Należy rozumowanie zakończyć wnioskiem. By to zrobić dokończmy finalne ustalenia.
Art. 3 ust. 2 pkt 2 UoDPPiW to przesłanka, która wymaga wykładni na gruncie tej Ustawy, a nie w oderwaniu od niej. Obejmuje badanie kierunku (celu) działania, nie może być rozszerzająco wykładana, w tym nie zawiera w sobie na pewno przesłanki zakazu podziału majątku przy likwidacji.
Art. 2 oraz art. 21 ust. 3 UoKGW pozwalają ustalić, że KGW nie może działać dla zysku z mocy przepisów ustrojowych dla tej osoby prawnej, a dochód nie może być dzielony pomiędzy członków KGW. Nie można więc postanowień wzorca statutu KGW wykładać w sposób dążący do sprzeczności z podstawowymi normami ustrojowymi z tej ustawy.
Zysk KGW nie może być celem tej osoby prawnej, a członkowie interesariuszami tak określonego celu, ani powstałego zysku (dochodu).
Uznanie więc negacji twierdzenia, prowadziłoby nas do uznania za prawdziwe zdanie (powyżej oznaczone): nie jest prawdą, że KGW nie działają dla zysku.
Jakże można w świetle powyższych argumentów uznać to zdanie za prawdziwe? Nie da się. Prawdziwym jest więc zdanie: KGW nie działają dla zysku.
Skoro tak, to nasze twierdzenie jest prawdziwe. KGW są organizacjami pozarządowymi.
Kluczowe wnioski dla Zarządów KGW i urzędników:
🟠Koła Gospodyń Wiejskich spełniają wszystkie ustawowe przesłanki, by być uznawane za organizacje pozarządowe w rozumieniu art. 3 ust. 2 UoDPPiW.
🟠Zapis ze statutu wzorcowego o podziale majątku przy likwidacji KGW nie jest dowodem na „działanie w celu osiągnięcia zysku”.
🟠Odmowa traktowania KGW jako NGO przez urzędy czy w regulaminach konkursowych opiera się na błędnej, zbyt rozszerzającej wykładni przepisów, sprzecznej z logiką systemu prawa, lekceważącej przepisy UoKGW, oraz sprzecznej z orzecznictwem Sądu Najwyższego.
Nie psujmy prawa, zacznijmy je stosować
Na marginesie tego sporu pojawiają się czasem głosy, że „trzeba znowelizować ustawę o pożytku i dopisać KGW wprost do definicji”. To postulat skrajnie szkodliwy i bezcelowy.
Zwróćmy uwagę, że art. 3 ust. 2 formułuje definicję NGO w sposób abstrakcyjny, oparty na cechach, a nie na wyliczance konkretnych form prawnych. Słowa „w tym fundacje i stowarzyszenia” to tylko przykładowa afirmacja (wskazanie najpopularniejszych form), a nie zamknięty katalog. Dopisywanie tam na siłę KGW, OSP czy innych konkretnych podmiotów zepsułoby istotę i funkcję tej zasady. Zamiast otwierać definicję, zaczęlibyśmy ją domykać, co z czasem doprowadziłoby do wykluczenia innych, nowo powstających form prawnych o charakterze społecznym.
Przepisy w tym zakresie nie wymagają żadnej zmiany. Wymagają jedynie tego, by urzędnicy czytali je ze zrozumieniem, kierując się rzetelną argumentacją prawną i logiką systemową, a nie „własnym przekonaniem” czy strachem przed formą, która nie nazywa się stowarzyszeniem.
Warto też wspomnieć, że Grupa robocza ds. uproszczeń prawnych dla organizacji pozarządowych przy Przewodniczącym Komitetu ds. Pożytku Publicznego w swoim oficjalnym stanowisku z 25 marca 2026 r. stanowczo sprzeciwiła się zasadności poglądu prawnego kwestionującego status KGW jako NGO.
Czas, aby świadomość jak wykładać obowiązujące przepisy dotarła do każdego piastuna organów mających decyzyjność w tym zakresie. Nie sposób bowiem akceptować tak fundamentalnej niepewności, jak kwestia kwalifikacji tak szczegółowo uregulowanej formy prawnej jak KGW pod pojęcie organizacji pozarządowej.
Źródło: inf. własna poradnik.ngo.pl
Skorzystaj ze Stołecznego Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych
(22) 828 91 23