Carnaval Sztuk-Mistrzów to trochę taka miejska "domówka"
O Carnavalu Sztuk-Mistrzów, palancie, kuglarstwie, z Rafałem Sadownikiem rozmawia Wojciech Piesta z serwisu lublin.ngo.pl.
Wojciech Piesta: – Jak można uczyć przez gry i zabawy?
Czym to się objawia?
Mam wrażenie, że w Polsce ta strachliwość tkwi bardzo głęboko, przez co nie mamy poczucia humoru, a już na pewno dystansu do siebie. Według mnie, za to wszystko poniekąd odpowiada właśnie brak kultury ludycznej w naszym codziennym życiu. Jeśli kultura wysoka jest duszą i rozumem, to kultura ludyczna jest dla mnie krwią i ciałem narodu.
Mam wrażenie, że po utraceniu niepodległości bardzo się w Polakach spolaryzowało postrzeganie kultury. Wartościowe stało się tylko to, co jest wysokie, w jakiś sposób nabożne i odwołujące się do ideałów, a każda inna część kultury stała się bezwartościowa. To szkodliwa rzecz.
A jak było wcześniej?
Wracając do gier, aktywność fizyczna zaczęła być istotna na przełomie wieków XIX i XX. Mało kto wie, że jednym z pierwszych polskich związków sportowych był Polski Związek Palanta i Gier Ruchowych (PZPiGR).
Tradycyjne gry i sporty są istotnymi nośnikami tożsamości narodu. Kształtują indywidualność, odrębność, postawy rywalizacji w dobrym tych słów znaczeniu. Bardzo dobrze pokazuje to przykład Wielkiej Brytanii, gdzie gry i sporty zawsze były silnym elementem kształtującym poczucie tożsamości w każdym z krajów.
Można dziś na masową skalę wrócić do takich form wspólnego spędzania czasu?
Przykre jest, że tradycyjne gry polskie nie są zauważane w naszym kraju przez żadną strukturę. Nie uczymy się ich w szkołach, ani w czasie zajęć pozalekcyjnych. Nie ma ich na wydziałach sportów na uczelniach wyższych lub są w jakiejś znikomej formie. Nie ma żadnych mechanizmów promocji polskich gier i sportów tradycyjnych czy mechanizmów wsparcia organizacji zajmującej się tą tematyką.
Sport to zdrowie.
A nowoczesne technologie nie są tu problemem? Czy to nie one wygrywają ze spotkaniami z kolegami, żeby pograć w piłkę?
Czy kuglarstwo może być sposobem, żeby integrować społeczności?
Dlatego kuglarstwo może być sposobem na przezwyciężanie wielkiej wady naszego społeczeństwa, czyli wewnętrznej bariery przed poznawaniem nowych rzeczy. Boimy się niepowodzeń i tłumaczymy to sobie: "że jesteśmy za starzy", "a co inni powiedzą" i na setki innych sposobów.
W społeczeństwach tzw. rozwiniętych ludzie mają zupełnie inne podejście do tych spraw i są dzięki temu sprawni intelektualnie i fizycznie do późnej starości. W dużym skrócie generuje to kapitał społeczny, bo ci ludzie mogą dać młodszym pokoleniom bezcenną wiedzę.
W jaki sposób Carnaval Sztuk-Mistrzów wzbogaca kulturę Lublina?
Podsumowując, chciałem stworzyć wydarzenie, które da ludziom poczucie wspólnotowości i pozwoli im się bawić, ale w taki sposób, że będą nabywali kompetencje społeczne i kulturowe, zmieni ich postrzeganie przestrzeni publicznych i zachęci do poszerzania swojego uczestnictwa w innych formach kultury.
Dlaczego Carnaval powstał akurat w Lublinie?
Oprócz tego Lublin ma odpowiednią skalę do miejskiego życia – całe centrum jest w zasięgu ruchu pieszego; jest wschodnim miastem – tu się żyje wolniej i mentalnie ma się więcej czasu; ma też przestrzeń, gdzie ludzie po prostu czują się dobrze.
Jaki jest twój Lublin?
Dowiedz się, co ciekawego wydarzyło się w III sektorze. Śledź wydarzenia ważne dla NGO, przeczytaj wiadomości dla organizacji pozarządowych.
Odwiedź serwis wiadomosci.ngo.pl.
Źródło: lublin.ngo.pl
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Stowarzyszenie Nowoczesnej Edukacji Prawnej
-
Ela Bajda, Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Sopocie
-
Dorota Setniewska, ngo.pl