AI Act przesunięty? Nie tam, gdzie myślisz
Nagłówki o przesunięciu AI Act dały wielu organizacjom fałszywe poczucie, że temat wraca dopiero w 2027 roku. Tymczasem 2 sierpnia 2026 nadal wchodzi w życie obowiązek oznaczania treści AI. Będzie on dotyczyć każdej organizacji, która używa chatbota lub generuje grafiki, niezależnie od budżetu.
Zespół komunikacji świętuje. Ktoś podesłał na grupowy czat nagłówek: „AI Act przesunięty". Prezeska odkłada temat compliance na spokojniejszy moment, może na przyszłe pół roku, może na 2027, kiedy ponoć wchodzą w życie nowe obowiązki. Ulga jest realna, bo lista rzeczy do zrobienia w organizacji społecznej i tak nie ma dna.
Ktoś w tym samym zespole od miesięcy wrzuca na Facebooka grafiki wygenerowane w Canva AI. Na stronie fundacji działa prosty chatbot, który odpowiada na pytania o wpłaty. Nikt nie zadał pytania, które w tym momencie jest jedynym istotnym: czy ta grafika z Canvy jest gdzieś oznaczona jako wygenerowana przez AI? Czy osoba pisząca do chatbota wie, że rozmawia z botem, a nie z człowiekiem?
[Grafika promująca] — Opis alternatywny: dłoń zatrzymuje kartkę kalendarza na dacie 2 sierpnia 2026, w tle rozmyte ikony: dymek czatu z etykietą „AI", obrazek z napisem "wygenerowano przy pomocy AI", symbol wagi jako odniesienie do kar. Styl spokojny, redakcyjny, bez alarmistycznej kolorystyki.
Dlaczego to ma znaczenie akurat teraz?
Sektor organizacji społecznych korzysta z AI szerzej, niż większość zarządów sobie wyobraża. Według różnych badań zdecydowana większość organizacji non-profit już używa AI. Niestety większość z nich nie ma żadnej polityki dotyczącej AI.
To właśnie ta grupa, bez polityki, bez ustalonych zasad, z AI używanym „po cichu" przez pojedyncze osoby, jest najbardziej narażona na zderzenie z obowiązkami, które wchodzą w życie 2 sierpnia 2026. Nie dlatego, że przepisy są wymierzone w małe organizacje. Dlatego, że duże firmy mają działy prawne śledzące każdą zmianę w AI Act, a mała fundacja dowiaduje się o obowiązkach z nagłówka, który nie zawsze mówi prawdę.
Stawka nie jest tylko formalna. Kary za naruszenie przepisów AI Act mogą sięgać do 15 mln euro lub 3% globalnego rocznego obrotu organizacji. W praktyce dla małej fundacji ten drugi próg nie ma znaczenia, ale sama górna granica pokazuje, że Unia traktuje te obowiązki poważnie, niezależnie od skali podmiotu.
Co naprawdę przesunięto w AI Act, a czego nie ruszono?
Tu trzeba rozdzielić dwie rzeczy, które w publicznej rozmowie zlały się w jedną. 7 maja 2026 negocjatorzy Rady UE, Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej uzgodnili pakiet Digital Omnibus VII czyli pierwszą nowelizację AI Act od jego przyjęcia w czerwcu 2024. Pakiet rzeczywiście przesuwa terminy, ale tylko w konkretnych, wąsko określonych miejscach.
Systemy wysokiego ryzyka to prawnicze określenie systemów AI, których działanie może realnie wpłynąć na zdrowie, bezpieczeństwo, prawa lub życiowe szanse człowieka, na przykład narzędzia do rekrutacji, oceny wniosków kredytowych czy dostępu do usług publicznych (Annex III AI Act). Dla tej kategorii obowiązki compliance przesunięto z 2 sierpnia 2026 na 2 grudnia 2027, to przesunięcie o 16 miesięcy. Osobno przesunięto na 2 sierpnia 2028 termin dla AI wbudowanej w produkty regulowane sektorowo, jak windy czy urządzenia medyczne. Przesunięto też obowiązek utworzenia przez państwa członkowskie krajowych piaskownic regulacyjnych, czyli programów pilotażowych, w których firmy i organizacje mogą testować nowe systemy AI pod nadzorem regulatora, z 2 sierpnia 2026 na 2 sierpnia 2027.
To właśnie te przesunięcia trafiły do nagłówków i wygenerowały ulgę w organizacjach takich jak Twoja. Problem w tym, że mała fundacja rzadko buduje system do oceny kredytowej. To, co realnie jej dotyczy, leży gdzie indziej w obowiązkach transparentności z artykułu 50 AI Act.
Obowiązki transparentności (art. 50 AI Act) to zestaw zasad nakazujących ujawnianie, że dana treść lub interakcja pochodzi od AI, a nie od człowieka. Obejmują one oznaczanie treści wygenerowanych sztucznie oraz informowanie użytkownika, że rozmawia z botem. Tu przesunięcie jest dużo węższe, niż sugerują nagłówki: odroczono wyłącznie techniczny obowiązek dostawców narzędzi (np. Canvy, generatorów obrazu) do wbudowania czytelnego dla maszyn znacznika w treściach generowanych przez systemy, które były na rynku już przed 2 sierpnia 2026 (ten obowiązek dostawcy przesunięto na 2 grudnia 2026). Dla narzędzi wprowadzonych na rynek po 2 sierpnia 2026 obowiązek działa od razu, bez odroczenia.
Reszta obowiązków z artykułu 50, czyli te, które w praktyce dotyczą organizacji korzystającej z gotowych narzędzi, a nie tworzącej własne, nie zostały przesunięte i wchodzą w pełni 2 sierpnia 2026. To one dotyczą Ciebie i Twojego zespołu.
To zjawisko ma nazwę: fałszywe poczucie bezpieczeństwa regulacyjnego - przesunięcie jednego obowiązku (dla systemów wysokiego ryzyka) odczytane jako zniknięcie wszystkich obowiązków, choć te dotyczące zwykłej, codziennej organizacji nie zmieniły się ani o dzień.
Jakie cztery sytuacje w Twojej organizacji obejmuje obowiązek oznaczania?
Obowiązek dotyczy węziej, niż brzmi w teorii, ale szerzej, niż podpowiada intuicja. Cztery sytuacje, w których organizacja społeczna najczęściej się w nim znajduje:
Grafiki i posty AI w mediach społecznościowych. Jeśli zespół komunikacji generuje grafiki, ilustracje czy krótkie wideo do zbiórki, kampanii czy relacji z wydarzenia w narzędziu takim jak Canva AI, Midjourney czy podobnym, to treść wygenerowana lub istotnie zmieniona przez AI powinna być oznaczona jako taka.
Chatbot na stronie lub infolinii. Jeśli osoba wchodząca na stronę fundacji rozmawia z automatycznym asystentem odpowiadającym na pytania o wpłaty, wolontariat czy ofertę pomocy, to powinna zostać o tym poinformowana, chyba że jest to oczywiste z kontekstu.
Treści AI o sprawach publicznych. Kampanie rzecznicze, stanowiska w debacie publicznej, teksty komentujące decyzje władz, jeśli tekst na taki temat został wygenerowany lub istotnie zmieniony przez AI i publikowany jest w celu poinformowania opinii publicznej, obowiązek ujawnienia dotyczy również tej sytuacji (chyba że treść przeszła ludzką redakcję i za jej treść odpowiada konkretna osoba).
Voice AI na infolinii. Analogicznie do chatbota jeśli osoba dzwoniąca rozmawia z systemem głosowym opartym na AI, a nie z konsultantem, powinna to wiedzieć od pierwszych sekund rozmowy.
Żadna z tych czterech sytuacji nie wymaga wdrożenia systemu wysokiego ryzyka ani dokumentacji compliance na miarę dużej korporacji. Wymaga jednego zdania, dodanego raz, w odpowiednim miejscu.
Co zrobić w (niecałe) dwa tygodnie, które zostały?
To nie jest wielkie działanie. Poniżej lista rzeczy do sprawdzenia i wklejenia w ciągu najbliższych dwóch tygodni, gotowa do użycia bez przeróbek.
Etykieta pod grafiką generowaną przez AI:
„Grafika wygenerowana przy pomocy sztucznej inteligencji"
Zdanie otwierające rozmowę z chatbotem lub voicebotem:
„Rozmawiasz z automatycznym asystentem opartym na sztucznej inteligencji. Aby porozmawiać z osobą z zespołu, napisz/zadzwoń na [kontakt]"
Checklist czterech pytań „czy mnie to dotyczy":
1. Czy na stronie lub infolinii działa chatbot albo voicebot?
2. Czy zespół publikuje grafiki lub inne treści wygenerowane przez AI w komunikacji zewnętrznej?
3. Czy organizacja publikuje treści o sprawach publicznych (rzecznictwo, stanowiska) wygenerowane lub istotnie zmienione przez AI?
4. Czy na infolinii działa voice AI zamiast konsultanta?
Jeśli odpowiedź na choćby jedno pytanie brzmi „tak" to dodanie jednego zdania lub etykiety w odpowiednim miejscu załatwia sprawę na dziś. Nie jest wdrożenie skomplikowanego systemu. To zwykła uczciwość wobec osoby po drugiej stronie ekranu, która dodatkowo jest wymagana przez prawo od 2 sierpnia 2026.
AI literacy - obowiązek, o którym niewiele osób w sektorze mówi
Podczas gdy uwaga w artykule skupiona jest na 2 sierpnia, mało kto zauważa, że jeden z obowiązków AI Act działa już od dawna. AI literacy to obowiązek zapewnienia przez organizację, że osoby korzystające z systemów AI rozumieją, z czym mają do czynienia, jakie dane wolno wklejać do narzędzia, czego nie wolno, i kto weryfikuje wynik jego pracy. Ten obowiązek wszedł w życie 2 lutego 2025 roku i obowiązuje niezależnie od tego, co dzieje się 2 sierpnia 2026.
Nie wymaga certyfikatu ani egzaminu. Wymaga udokumentowanej, choćby minimalnej wiedzy zespołu. Jednostronicowa polityka AI literacy dla małego zespołu może zawierać po prostu: kto może używać jakich narzędzi, jakich danych (np. danych osobowych beneficjentów) nie wolno tam wklejać bez sprawdzenia polityki prywatności, kto weryfikuje wynik pracy AI zanim trafi na zewnątrz, i kto w zespole jest punktem kontaktowym w tym temacie. To dokładnie ten sam kierunek, o którym pisałem w tekście „Połowa Twojego zespołu już używa AI. Czas to zauważyć" — jeśli w Twoim zespole ktoś po cichu już od miesięcy korzysta z AI bez wspólnych zasad, to zjawisko ma nazwę: shadow AI, i warto mu się przyjrzeć zanim zrobi to za Ciebie kontrola.
Grafika, która nikogo nie zdziwiła, dopóki nie zapytałem
Spotkałem się z dużym zdziwieniem u osoby z zespołu komunikacji jednej z organizacji, z którą pracowałem. Nie wiedziała ona, że wygenerowane grafiki warto opisać czy oznaczyć jako stworzone przez AI. Dla niej to było zaskoczenie, że w ogóle trzeba to zaznaczać. Nie z powodu ukrywania czegokolwiek, po prostu temat oznaczania treści AI nigdy nie pojawił się w rozmowie o tym, jak zespół pracuje z nowymi narzędziami. Luka bierze się nie z niechęci do przestrzegania prawa. Bierze się z tego, że nikt jeszcze nie zadał tego pytania na głos.
Zastrzeżenie
Czy organizacja spełnia obowiązki AI Act, i odpowiedzialność za to, jest po stronie osób zarządzających organizacją. Warto też pamiętać, że ten artykuł porządkuje stan rzeczy na dzień publikacji, a szczegóły wdrożeniowe (zwłaszcza krajowa ustawa o systemach AI) wciąż się dopinają. Przed podjęciem decyzji dotyczących konkretnej organizacji warto sprawdzić aktualny stan prawny lub skonsultować się z prawnikiem.
Najczęstsze pytania
Czy AI Act dotyczy mojej organizacji społecznej, nawet jeśli nie mamy działu IT?
Tak, jeśli organizacja korzysta z gotowych narzędzi AI (chatbot, generator grafik, voice AI) w komunikacji z osobami z zewnątrz. Obowiązki transparentności z artykułu 50 nie zależą od wielkości organizacji ani od tego, czy ma dział IT. Dotyczą samego faktu używania takich narzędzi.
Co muszę oznaczyć jako treść AI od 2 sierpnia 2026?
Grafiki, audio i wideo wygenerowane lub istotnie zmienione przez AI publikowane w komunikacji zewnętrznej, treści o sprawach publicznych wygenerowane przez AI bez ludzkiej redakcji, oraz interakcje z chatbotem lub voicebotem. Te ostatnie wymagają poinformowania rozmówcy, że rozmawia z AI.
Czy przesunięcie terminów AI Act oznacza, że mogę czekać do 2027 roku?
Nie w przypadku obowiązków transparentności. Przesunięto terminy dla systemów wysokiego ryzyka (do grudnia 2027) i dla technicznego obowiązku dostawców narzędzi wobec systemów już istniejących na rynku (do grudnia 2026). Obowiązek informowania użytkownika, że rozmawia z AI, oraz oznaczania treści generowanych przez AI w Twojej własnej komunikacji wchodzi w życie 2 sierpnia 2026, bez zmian.
Czy potrzebuję prawnika, żeby to wdrożyć?
Do czterech sytuacji opisanych w tym artykule - nie. To kwestia dodania jednego zdania lub etykiety w odpowiednim miejscu. Prawnik przyda się, jeśli organizacja rozważa wdrożenie systemu wysokiego ryzyka (np. w ocenie beneficjentów) albo ma wątpliwości co do konkretnej, nietypowej sytuacji.
Piotr Antoniewicz (dobryai.pl) - konsultant i trener, od 20 lat pracuje z organizacjami społecznymi. Wdraża AI, automatyzacje i strategie fundraisingowe w organizacjach i firmach opartych na wartościach.
Jeśli chcesz przejść przez ten checklist razem, zamiast robić to samodzielnie między jednym a drugim raportem grantowym, napisz na LinkedIn albo na dobryai.pl.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz