Ziołowieś w Pępowie
Pępowo to mała gmina w województwie wielkopolskim, położona między Poznaniem a Wrocławiem, zamieszkała przez nieco ponad 6 tys. mieszkańców. Od niedawna słynie ona z ziół i ziołolecznictwa. To wszystko za sprawą działającego tam Stowarzyszenia Ziołowieś Pępowo. O działaniach organizacji opowiada jej inicjatorka Izabela Grzesiak.
Skąd, w małej gminie, pojawił się pomysł na stworzenie wioski tematycznej o nazwie Ziołowieś?
A jakie były wasze pierwsze działania?
W pierwszej kolejności oczywiście odwiedzaliśmy lokalne KGW. Teraz nasza działalność sięga dalej. Nadal prowadzimy zajęcia warsztatowo-wykładowe, ale również jeździmy na targi, festyny, dożynki, festiwale itp. Jeśli ktoś nas zaprosi, staramy się nie odmawiać, służyć pomocą i informacją. Każde spotkanie jest dla nas ważne, wychodzimy z założenia, że skoro ludzie chcą coś wiedzieć o ziołach, to znaczy, że szukają też w nich pomocy, a my możemy jej im udzielić.
Zaczęło się od Kół Gospodyń Wiejskich, a kto teraz jest odbiorcą działań Ziołowsi?
Jakie są główne cele, dla których działacie?
Które z waszych projektów uważacie za najważniejsze?
Co uważacie są swój największy sukces?
Niewątpliwie jednym z większych sukcesów jest wyróżnienie naszego produktu, soli ziołowej o nazwie Siekieradka na konkursie "Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów" w Poznaniu. Produkt oceniali znani krytycy kulinarni, co daje nam powód do dumy. Myślę, że pani Gesslerowa byłaby też Siekieradką zachwycona. Sukcesem potwierdzonym przez naszych odbiorców jest też nasz stały produkt, maść nagietkowa, która cieszy się wielkim powodzeniem.
Jakie macie dalsze plany na działania?
Co jest szczególnie istotne w pracy w społeczności lokalnej?
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz