Wsparcie twórców, czyli rezydencje w Willi Decjusza: kultura, która daje realną wolność
W świecie, w którym tempo życia publicznego narzuca kulturze pośpiech, a wolność twórcza bywa krucha, programy rezydencyjne w Willi Decjusza są czymś więcej niż „pobytem stypendialnym”. To konkretny mechanizm ochrony i wzmacniania kultury: daje czas, bezpieczeństwo, warunki do pracy oraz sieć kontaktów, bez których literatura, sztuka i refleksja społeczna po prostu nie powstają.
Willa Decjusza gościła i gości twórców oraz twórczynie z Polski i całego świata – pisarzy, poetki, eseistów, tłumaczki i tłumaczy, krytyków, dziennikarzy oraz osoby pracujące z literaturą i kulturą – zapewniając im stypendium oraz zakwaterowanie w Domu Łaskiego, w bezpośrednim sąsiedztwie renesansowego kompleksu Willi. Jednym z filarów tej działalności są programy rezydencyjne realizowane nieprzerwanie od lat, dzięki którym Willa Decjusza wypracowała pozycję jednego z ważniejszych ośrodków rezydencyjnych w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.
„Crossroads of Cultures: Kraków + Iwano-Frankiwsk (Stanisławów)”
Przykładem takiego działania jest międzynarodowa rezydencja „Crossroads of Cultures: Kraków + Iwano-Frankiwsk (Stanisławów)”, realizowana przez Instytut Kultury Willa Decjusza w ramach programu promocji czytelnictwa „Tekstura” we współpracy z Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego w Iwano-Frankiwsku. Program łączy twórców i badaczy z Polski i Ukrainy i prowadzi ich przez proces, który ma realną wagę merytoryczną: od spotkań online wprowadzających w kontekst, przez tydzień pracy w Krakowie (instytucje naukowe, zbiory muzealne, miejskie eksploracje i poszukiwanie „cichszych” warstw historii), aż po dwa tygodnie w Iwano-Frankiwsku, gdzie badania łączą się z działaniami publicznymi — pracą archiwalną, wystawą i otwartymi dyskusjami. Efektem rezydencji mają być konkretne rezultaty twórcze i badawcze: eseje, reportaże, prace wizualne i multimedialne, pokazujące polskie dziedzictwo w Iwano-Frankiwsku lub ukraiński ślad kulturowy w Krakowie, prezentowane następnie podczas finałowego wydarzenia publicznego.
Dlaczego rezydencje są tak ważne dla kultury?
Bo wolność twórcza zaczyna się od warunków pracy. Rezydencja to „czas chroniony” – bez presji codziennych obowiązków, bez konieczności natychmiastowej monetyzacji efektów, z dostępem do biblioteki, instytucji kultury, ekspertów i środowiska, które potrafi rozmawiać o ideach. W Willi Decjusza rezydencje są projektowane tak, by wspierać mobilność twórców, rozwój nowych projektów oraz międzynarodową wymianę doświadczeń.
Bo to narzędzie dyplomacji społecznej i dialogu. Rezydenci i rezydentki wnoszą do Krakowa różne języki, wrażliwości i doświadczenia – a to przekłada się na spotkania autorskie, debaty, warsztaty, prezentacje i współprace. Instytut podkreśla rolę sztuki i literatury jako pola dialogu oraz budowania wielokulturowego potencjału miasta.
Bo rezydencje potrafią być „tarczą” dla wolności słowa. Szczególnym przykładem jest udział Krakowa i Willi Decjusza w Międzynarodowej Sieci Miast Schronienia ICORN. Program zakłada dłuższy – dwuletni – pobyt i wsparcie stypendialne dla osób prześladowanych, połączone z działaniami włączającymi je w życie literackie i kulturalne miasta. W samym programie ICORN Willa Decjusza gościła od początku 12 rezydentów i rezydentek, zapewniając przestrzeń do bezpiecznej pracy i odbudowy ciągłości twórczej, często przerwanej represjami.
Rezydencje jako działanie publiczne, nie „prywatny luksus”
Willa Decjusza konsekwentnie pokazuje, że rezydencje nie służą tylko twórcom – służą też wspólnocie. To inwestycja w długofalowe kompetencje kultury: rozwój tłumaczeń, obieg idei, jakość debaty publicznej, a także budowanie mostów między środowiskami i krajami. Dlatego programy rezydencyjne realizowane przez Instytut są powiązane z międzynarodowymi sieciami współpracy, m.in. w ramach Krakowa Miasta Literatury UNESCO – z regularnymi naborami i przejrzystymi zasadami.
W praktyce to model „kultury odpowiedzialnej”: takiej, która nie ogranicza się do wydarzeń, lecz tworzy warunki powstawania dzieł, idei i relacji. W czasach, gdy wolność twórcza bywa zagrożona nie tylko wprost (represjami), ale też pośrednio (prekarnością, brakiem czasu, wypaleniem), rezydencje są jednym z najskuteczniejszych, sprawdzonych narzędzi wsparcia.
I tu nie ma magii – jest praca u podstaw. Rezydencje w Willi Decjusza działają, bo łączą trzy rzeczy naraz: miejsce, czas i sens. A z takiej kombinacji kultura ma największą szansę powstawać naprawdę – i pozostać wolna.
Źródło: Willa Decjusza