Utopia? Tak tu jest
– Myślenie o języku polskim tylko jako o sprawności językowej czy obcowaniu z literaturą, jest w moim odczuciu błędem. Język polski to zdecydowanie więcej: kultura, filozofia, historia sztuki. To właśnie staram się przekazywać swoim uczniom – mówi Marcin Waincetel.
Olga Laska: – Wydawało się, że pójdziesz inną ścieżką zawodową. Skończyłeś kulturoznawstwo, pracujesz w różnych redakcjach kulturalnych. Na filologii polskiej wybrałeś edytorstwo. Skąd pomysł na zostanie nauczycielem?
Korepetycje to jednak coś innego niż prowadzenie zajęć w klasie.
Postanowiłeś zdobyć kwalifikacje. Czemu Szkoła Edukacji? Na rynku jest sporo studiów podyplomowych i to dużo bliżej Wrocławia, z którego pochodzisz.
Czym różnią się metody Szkoły Edukacji od tych, których ty doświadczyłeś, jako uczeń w szkole?
W Szkole Edukacji kładziemy duży nacisk na jednostkę. Uwrażliwia mnie na to mój tutor, prof. Witold Bobiński, jeden z najlepszych w Polsce specjalistów od dydaktyki. W procesie nauczania to uczeń jest najważniejszy. A przynajmniej tak powinno być, do takiego stanu rzeczy staramy się dążyć. Przedmiot oczywiście też, podstawa programowa też, ale najważniejsze jest to, co zdobywa uczeń, a także to, w jaki sposób tę wiedzę zdobywa. Ja akurat miałem to szczęście, że na lekcjach języka polskiego to podejście było we mnie wpajane. Cenne były zwłaszcza doświadczenia licealne i nauka pod skrzydłami pani Marty Frydryk oraz Marleny Klechy z LO nr VI im. Bolesława Prusa we Wrocławiu. To polonistki, które naprawdę dbają o rozwój uczniowskich zainteresowań. Stąd to dziennikarstwo, sztuka pisania. W Szkole Edukacji pisanie też jest jednym z najważniejszych narzędzi, nad rozwojem których pracujemy. Sztuką jest trafnie, precyzyjnie opisywać świat – wewnętrzny, własnych przeżyć – a także zewnętrzny, rzeczywistość, która nas otacza.
Czy swoje zainteresowania wykorzystujesz podczas lekcji?
Moja filozofia nauczania to praca na różnych kontekstach kulturowych. Więc np. kiedy omawialiśmy Balladynę Juliusza Słowackiego, pracowaliśmy na fragmentach prozy Andrzeja Sapkowskiego, na Wiedźminie. Na podstawie gry, odwoływałem się do tego, jak może być przedstawiana mitologia słowiańska. Jeśli chodzi o sztukę narracji, to często wykorzystuję komiks. Pokazuję , jak malarstwo, rysunek łączy się ze słowem pisanym, literaturą. Staram się pracować na odpowiednio wyselekcjonowanych fragmentach filmów, adaptacjach. Ostatni przykład esej „Mit o Syzyfie” Alberta Camusa zestawiliśmy z „Matrixem” – w jaki sposób decyduje o własnym losie? Czy jesteśmy kierowani przez przeznaczenie? Na czym polega sensowność naszej egzystencji? Uczniowie byli zafascynowani takim przedstawieniem tematu egzystencjalizmu. Staram się uwrażliwiać ich na to, że kultura i język słowa są przetwarzane na bardzo wiele sposobów, więc warto się na ten świat różnych znaczeń otwierać. Myślenie o języku polskim tylko jako o sprawności językowej czy obcowaniu z literaturą, jest w moim odczuciu błędem, albo czymś niepełnym. Język polski to zdecydowanie więcej, to kultura, filozofia, historia sztuki. I to właśnie staram się przekazywać swoim uczniom.
Kolejny przykład. Razem z moim serdecznym kolegą, Grzegorzem Banasikiem, który też uczy się w Szkole Edukacji, podczas praktyk prowadziliśmy lekcję o gwarze warszawskiej. Myślę, że nie tylko nam, ale i uczniom zapadnie w pamięć. To dość niecodzienna sytuacja, w której nauczyciele wcielają się w następców Stanisława Grzesiuka i śpiewają „Bal na Gnojnej”, żeby pokazać uczniom pracę z żywym językiem.
W liceum pracowaliśmy teraz nad Rokiem 1984 George’a Orwella. Rozmawialiśmy o tym, jak ta książka jest napisana , czym jest nowomowa w kontekście wystąpień Władysława Gomułki , ale także jakie są zagrożenia związane ze światem wirtualnym, czy przypadkiem my nie żyjemy w tej rzeczywistości orwellowskiej.
Zostały dwa miesiące nauki. W Szkole Edukacji trwa rekrutacja kolejnych kandydatów. Dla kogo będzie to dobry wybór?
Szkoła Edukacji PAFW i UW
Studia w Szkole Edukacji PAFW i UW łączą teorię akademicką z całoroczną praktyką w szkołach. Wykorzystują metody stosowane w najlepszych centrach kształcenia nauczycieli na świecie. Partnerem Szkoły Edukacji jest Teachers College Columbia University.
To jedyne w Polsce dzienne i bezpłatne kwalifikacyjne studia podyplomowe dla osób, które chcą być skutecznymi nauczycielami języka polskiego lub matematyki. Skorzystać z nich mogą absolwenci filologii polskiej, matematyki i kierunków pokrewnych matematyce, a także czynni nauczyciele, którzy chcą poznać nowe metody dydaktyczne i rozwijać swój warsztat pracy.
Studia trwają 10 miesięcy. Studenci mogą ubiegać się o przyznanie stypendium (2 tys. zł miesięcznie) oraz miejsca w akademiku UW.
Szkoła Edukacji to miejsce dla ludzi, którzy chcą coś zmienić w swoim życiu, w swojej filozofii uczenia, postrzegania szkolnej rzeczywistości, albo nawet szerzej w systemie edukacji. Dostajemy tu konkretne narzędzia. Musimy mieć świadomość, że posługując się nimi, no cóż, trochę zmieniamy świat. Jakkolwiek pretensjonalnie by to nie zabrzmiało, tak właśnie jest. To nasza ogromna odpowiedzialność, bo ucząc wpływamy na rozwój i myślenie młodych ludzi. Powinny tu przyjść osoby, które nie boją się zmian, i które są samoświadome swoich wartości, tego co mogą dać światu, świadome wyzwań, które będą ich czekać. I odważne. Odwaga jest dziś wielką wartością.
Przyjechałeś do innego miasta na rok, żeby nauczyć się być skutecznym nauczycielem. Co dalej?
Chcesz pracować w tym zawodzie?
To jakim będziesz nauczycielem?
Nie boisz się, co stanie się z tym optymizmem, jak zderzysz się ze szkolną rzeczywistością?
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST