Usługi publiczne – czas na partycypację
Transport publiczny, usługi komunalne czy specjalistyczne usługi zdrowotne – czas by to właśnie usługi publiczne stały się nowym polem dla partycypacji obywatelskiej.
Kluczowe w partycypacyjnym myśleniu o usługach publicznych jest przełamanie patrzenia na usługobiorcę wyłącznie jako na konsumenta. Usługi publiczne są elementem systemu dóbr wspólnych w społeczeństwie i jako takie mogą i powinny być przedmiotem szerokiej dyskusji pomiędzy tymi, którzy je współfinansują i z nich korzystają, a więc samych obywateli. Czas, by to właśnie usługi publiczne stały się nowym polem dla partycypacji obywatelskiej.
Usługi publiczne są rdzeniem systemu organizacji państwa i społeczeństwa. Wszyscy korzystamy na co dzień z szerokiego ich spektrum – od transportu publicznego, przez usługi komunalne (np. oczyszczania miasta), aż po specjalistyczne usługi zdrowotne. Zwykle myślimy o nich przede wszystkim w kategoriach pewnego obywatelskiego uprawnienia, ale trzeba pamiętać, że korzystanie z nich jest możliwe dzięki temu, że finansujemy je z własnych pieniędzy – podatków i różnego typu składek.
Jakość usług publicznych bezpośrednio rzutuje na odczuwaną jakość naszego życia – jest ona tym wyższa, im bardziej usługi są dopasowane do naszych potrzeb: łatwo dostępne, wysokiej jakości, wyceniane tak, by było nas na nie stać (jak np. w przypadku biletów komunikacji publicznej). Jednocześnie jest to bardzo specyficzny obszar usług, o którym nie można myśleć jedynie w kategoriach popytu – istnieją bowiem takie usługi, na które popyt jest właściwie niezależny od ich jakości (np. usługi zdrowotne, o ile nie jesteśmy w stanie w pełni „przerzucić się” na prywatny system opieki lekarskiej) i w związku z tym nie działają tam proste rynkowe mechanizmy, w których decyzje zakupowe klientów bezwzględnie warunkują zmiany w sposobie postępowania dostawcy danej usługi.
Hasło partycypacji obywatelskiej, czyli włączania mieszkańców we współdecydowanie o sprawach publicznych, zdążyło się już w miarę silnie zakorzenić w pewnych obszarach życia publicznego, np. w dyskusji o planowaniu przestrzennym. Obszar szeroko rozumianych usług publicznych (a więc w praktyce plątanina kwestii dotyczących finansowania, dostępności dla różnych grup odbiorców, urynkowienia tego pola, standardów świadczenia, systemu instytucji pośredniczących itp.) wydaje się jednak wciąż terenem dla partycypacji mało dostępnym.
W sytuacji, gdy coraz więcej usług wyłamuje się spod monopolu państwa (najczęściej w związku ze skutecznymi alternatywami oferowanymi przez rynek), obywatele coraz częściej odważają się stawiać usługodawcom publicznym istotne pytania o sposób jej świadczenia (a zwłaszcza jego poziom, jeśli odbierają go jako niesatysfakcjonujący). Do przeszłości przechodzi powoli adresowanie tych pytań w formule „gaszenia pożarów” – długofalowo bardziej opłacalne dla wszystkich interesariuszy jest aktywne włączanie głosu obywateli w pełen cykl kształtowania i świadczenia poszczególnych usług, ich partycypacja w tym obszarze. Angażowanie mieszkańców w obszarze usług powinno zachodzić na różnych etapach – od inicjowania zmiany w dotychczasowym podejściu, przez projektowanie nowych rozwiązań aż po monitorowanie wprowadzanych zmian – i być prowadzone na zasadach autentycznego partnerstwa. Dyskusja o ewentualnych zmianach w sposobie świadczenia wybranych usług powinna zapewniać ludziom czas i przestrzeń dla zrozumienia, jakie są możliwe rozwiązania danej kwestii i ich rozmaite konsekwencje.
Zrozumienie, że właśnie obszar usług publicznych powinien być szczególnym przedmiotem zainteresowania dla działań partycypacyjnych łączy się bezpośrednio z ewolucją myślenia o obywatelu, z jakim mamy do czynienia w nowoczesnych demokracjach. Od wizji obywatela-świadczeniobiorcy, jedynie pobierającego usługi od państwa, przez model obywatela-konsumenta, czyli klienta, ale jeszcze nie partnera w dialogu, przechodzimy powoli do mówienia o „faktycznym” obywatelstwie, w ramach którego obywatele-odbiorcy usług publicznych poza prawami konsumenckimi mają także prawa polityczne i mogą wpływać na podejmowane w obszarze świadczenia usług decyzje; korzystają z usług publicznych świadomie i mają prawo recenzować i prowadzić z władzami dialog na temat ich jakości.
Na czym może polegać aktywne włączania obywateli w obszar świadczenia usług publicznych?
Wyróżnić można tu cztery podstawowe typy „sytuacji partycypacyjnych”:
- diagnozowanie potrzeb/identyfikacja problemów związanych z poszczególnymi usługami (np. rozpoznanie, czy usługa adresuje realne potrzeby różnych grup, czy są jakieś obszary, w której należałoby zmienić jej zakres),
- generowanie pomysłów i propozycji rozwiązań w wybranych obszarach (np. zmiany w sposobie realizacji poszczególnych zadań, nowe modele dostarczania wybranej usługi),
- recenzowanie obecnie świadczonych usług (np. ocena jakości, skuteczności obecnych rozwiązań),
- projektowanie nowych usług i szczegółowych rozwiązań w zakresie ich świadczenia (np. warsztatowa analiza modelu świadczenia usługi – grup odbiorczych, sposobu świadczenia, organizacji usługi).
Najprostszymi sposobami uzyskania opinii usługobiorców są oczywiście rozmaite narzędzia służące badaniu satysfakcji użytkowników (zwykle w formie ankiet), które można z pożytkiem rozbudować np. o mniej ustrukturyzowane formy zasięgania opinii o pomysłach na nowe, alternatywne rozwiązania pewnych kwestii (np. w postaci skrzynki na pomysły i komentarze, do której w sposób ciągły mogą trafiać uwagi od użytkowników danej instytucji czy usługi).
Najistotniejsze w doborze metod partycypacyjnych w tym kontekście jest podejście skupiające się na perspektywie drugiego człowieka – osoby, która z danej usługi korzysta lub będzie to robić w przyszłości. W tym miejscu szczególna odpowiedzialność leży po stronie władz publicznych, które powinny dbać o to, by w takiej debacie mógł wybrzmieć głos każdej zainteresowanej osoby, a zwłaszcza grup, których dana usługa szczególnie dotyczy, a które mogą mieć trudności w samodzielnym ubieganiu się o swoje prawa (dotyczy to np. świadczeniobiorców rozmaitych usług opiekuńczych i pomocowych, np. bezdomnych, osób starszych czy osób ubogich).
Szczególnie istotne jest zaangażowanie obywateli we współdecydowanie w obszarze szeroko rozumianych „usług społecznych”, ponieważ to właśnie one mają najsilniejszy wpływ na ich codzienne życie. W kontekście starzenia się społeczeństwa ogromne wyzwania w tym zakresie czekają nas zwłaszcza w obszarze usług zdrowotnych i opiekuńczych. Ale partycypację można sobie też bez trudu wyobrazić w różnych innych obszarach tematycznych, np. edukacji (np. w formie współdecydowania o rozkładzie sieci instytucji edukacyjnych, wpływie na ostatecznych kształt programów nauczania czy bardziej partycypacyjnym modelu zarządzania instytucjami edukacyjnymi – przejmowaniu większej odpowiedzialności za prowadzenie szkół przez samych mieszkańców, np. w formie stowarzyszeń), transporcie (np. dyskusja o sposobie organizacji usług transportowych czy współprojektowanie rozwiązań dla transportu rowerowego) czy usługach kulturalnych (np. współtworzenie programu instytucji kulturalnych, współzarządzanie takimi instytucjami).
Niezwykle ważne w kontekście partycypacji w usługach publicznych jest uświadamianie mieszkańcom, że mają w tych działaniach (np. w projektowaniu danej usługi) swój interes – że to dzięki ich zaangażowaniu może wzrosnąć poziom świadczenia tych usług i że skorzystają na tym wszyscy, którzy po nie sięgają. Taki przekaz powinien płynąć z wszelkich kampanii informacyjnych, które do takiej partycypacji będą zachęcać – dopiero za tym powinny iść konkretne narzędzia, które takie uczestnictwo bezpośrednio umożliwią.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST