Przeglądarka Internet Explorer, której używasz, uniemożliwia skorzystanie z większości funkcji portalu ngo.pl.
Aby mieć dostęp do wszystkich funkcji portalu ngo.pl, zmień przeglądarkę na inną (np. Chrome, Firefox, Safari, Opera, Edge).
Umebluj się z Bulky Bob's
Luise Tickle, tłum. Marta Kolankiewicz
Przedsiębiorstwo społeczne z Liverpoolu odzyskuje stare meble.
– O, ja tu zaglądam prawie codziennie, złotko – mówi jedna
klientka, przemykając między przepełnionymi rzędami kanap, stołów
do jadalni i artykułów gospodarstwa domowego w sklepie meblowym
Liverpool’s Revive. – Dziś rozglądam się za lodówką, ale tu trzeba
mieć refleks – jak tylko towar się pojawia, od razu znika.
Sklep Revive, jeden z trzech w mieście, to ostatni przystanek starej kanapy, czy krzesła na recycklingowej trasie: zupełnie porządne meble, które zostały wyrzucone, są przywracane do życia w nowych domach. Zwykle takie meble traktowane są przez lokalne władze jak śmieci: zbiera się je, zgniata i składuje na wysypiskach. Jednak tu, w Liverpoolu, miejscowe przedsiębiorstwo społeczne FRC Group stworzyło bardziej ekologiczne rozwiązanie dla dużych domowych „śmieci”.
Drugie życie mebla
Kolorowe ciężarówki z logo Bulky’s Bob – dziś rozpoznawalne wszędzie w hrabstwie Merseyside i w Warringtonie, a wkrótce mające się stać swojskim widokiem również w Oldhamie – zbierają niechciane sprzęty domowe oraz meble i zawożą je do magazynu, gdzie są one oceniane, czyszczone i szybko odsyłane do sklepu Revive, należącego do FRC. Bulky’s Bob to oddział FRC, stworzony przede wszystkim po to, aby obniżyć koszty składowania odpadów. W sklepie Revive meble są wyceniane – nadzwyczaj nisko, tak, aby mogły zostać sprzedane osobom o niskich dochodach, których nie stać na zakup nowych towarów. Każdy zakupiony sprzęt jest dostarczany ciężarówkami Bulky Bob’s pod drzwi nowego właściciela.
– Nazywamy te meble „wcześniej kochanymi”, a nieużywanymi [pre-loved to coraz częściej po angielsku stosowana nazwa na rzeczy używane, która nie doczekała się jeszcze polskiego odpowiednika – przyp. tłum.] – chichocze Shaun Doran, dyrektor do spraw sprzedaży FRC Group.
Jak zarobić na starociu?
Jak by tego nie nazwać, wyraźnie działa: na ponad połowie kanap ustawionych w szeregu w sklepie Revive widnieje plakietka „sprzedane”, a lodówka, na którą oko miała dziś nasza klientka, została już złowiona przez kogoś innego. Również pod względem finansowym interes się prężnie rozwija. Obroty z kontraktów wyniosły w ostatnim roku 810 tys. funtów (a kolejne 58 tys. funtów pochodziło z dotacji).
Pomysł, na którym opiera się firma Bulky Bob’s to jednak wiele więcej niż tylko fioletowe, czerwone i zielone ciężarówki i tanie punkty sprzedaży detalicznej „wcześniej kochanych” kanap i foteli. Grupie FRC udało się podpisać kontrakty z samorządem w Liverpoolu, Haltonie, Warringtonie i Oldhamie. Dla władz lokalnych oznacza to nie tylko rozwiązanie poważnego problemu, jakim jest zbiórka śmieci z gospodarstw domowych, poprzez odzysk aż 40% z nich, ale także zatrudnienie i szkolenia w każdym z tych miast dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji, społecznie wykluczonych oraz takich, do których trudno dotrzeć.
Specjaliści
Wielu spośród kierowców ciężarówek dostawczych Bulky Bob’s, pracowników magazynów oraz pracowników zajmujących się odnawianiem i sprzedażą mebli uczestnicy w specjalnym programie szkoleniowym. Pracują jako praktykanci, a przy tym maja możliwość uczestniczenia w akredytowanych kursach, które bardzo im się przydadzą przy szukaniu pracy w logistyce i dostawach – branżach, która pilnie potrzebują wykwalifikowanych i doświadczonych pracowników. Niektórzy z nich to byli narkomani, kilku odsiedziało wyroki, inni to osoby długotrwale bezrobotne i powracające do pracy po chorobie.
– Liczba osób znajdujących zatrudnienie po naszym szkoleniu jest bardzo wysoka, a jak tylko mamy w FRC wolne miejsce pracy, rekrutujemy pracowników spośród naszych praktykantów – mówi Shaun Doran. – Ponad 25% osób pracujących w FRC jest obecnie w trakcie programu szkoleniowego, a kolejne 26% naszego personelu, ukończyło ten program wcześniej. Ponad połowa osób tu pracujących skorzystała z tego systemu.
W przyszłości firma planuje poszerzyć swoją działalność i zająć się także innymi odpadami, m.in. lampami katodowymi z telewizorów i monitorów komputerowych. Jak to ujmuje S. Doran, Bulky Bob’s stworzył nowe rozwiązanie w przedsiębiorczości, mające sens ze społecznego punktu widzenia. Klientka ze sklepu Revive pewnie się z nim zgodzi, kiedy już znajdzie dla siebie idealną lodówkę – o połowę tańszą niż nowa.
Sklep Revive, jeden z trzech w mieście, to ostatni przystanek starej kanapy, czy krzesła na recycklingowej trasie: zupełnie porządne meble, które zostały wyrzucone, są przywracane do życia w nowych domach. Zwykle takie meble traktowane są przez lokalne władze jak śmieci: zbiera się je, zgniata i składuje na wysypiskach. Jednak tu, w Liverpoolu, miejscowe przedsiębiorstwo społeczne FRC Group stworzyło bardziej ekologiczne rozwiązanie dla dużych domowych „śmieci”.
Drugie życie mebla
Kolorowe ciężarówki z logo Bulky’s Bob – dziś rozpoznawalne wszędzie w hrabstwie Merseyside i w Warringtonie, a wkrótce mające się stać swojskim widokiem również w Oldhamie – zbierają niechciane sprzęty domowe oraz meble i zawożą je do magazynu, gdzie są one oceniane, czyszczone i szybko odsyłane do sklepu Revive, należącego do FRC. Bulky’s Bob to oddział FRC, stworzony przede wszystkim po to, aby obniżyć koszty składowania odpadów. W sklepie Revive meble są wyceniane – nadzwyczaj nisko, tak, aby mogły zostać sprzedane osobom o niskich dochodach, których nie stać na zakup nowych towarów. Każdy zakupiony sprzęt jest dostarczany ciężarówkami Bulky Bob’s pod drzwi nowego właściciela.
– Nazywamy te meble „wcześniej kochanymi”, a nieużywanymi [pre-loved to coraz częściej po angielsku stosowana nazwa na rzeczy używane, która nie doczekała się jeszcze polskiego odpowiednika – przyp. tłum.] – chichocze Shaun Doran, dyrektor do spraw sprzedaży FRC Group.
Jak zarobić na starociu?
Jak by tego nie nazwać, wyraźnie działa: na ponad połowie kanap ustawionych w szeregu w sklepie Revive widnieje plakietka „sprzedane”, a lodówka, na którą oko miała dziś nasza klientka, została już złowiona przez kogoś innego. Również pod względem finansowym interes się prężnie rozwija. Obroty z kontraktów wyniosły w ostatnim roku 810 tys. funtów (a kolejne 58 tys. funtów pochodziło z dotacji).
Pomysł, na którym opiera się firma Bulky Bob’s to jednak wiele więcej niż tylko fioletowe, czerwone i zielone ciężarówki i tanie punkty sprzedaży detalicznej „wcześniej kochanych” kanap i foteli. Grupie FRC udało się podpisać kontrakty z samorządem w Liverpoolu, Haltonie, Warringtonie i Oldhamie. Dla władz lokalnych oznacza to nie tylko rozwiązanie poważnego problemu, jakim jest zbiórka śmieci z gospodarstw domowych, poprzez odzysk aż 40% z nich, ale także zatrudnienie i szkolenia w każdym z tych miast dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji, społecznie wykluczonych oraz takich, do których trudno dotrzeć.
Specjaliści
Wielu spośród kierowców ciężarówek dostawczych Bulky Bob’s, pracowników magazynów oraz pracowników zajmujących się odnawianiem i sprzedażą mebli uczestnicy w specjalnym programie szkoleniowym. Pracują jako praktykanci, a przy tym maja możliwość uczestniczenia w akredytowanych kursach, które bardzo im się przydadzą przy szukaniu pracy w logistyce i dostawach – branżach, która pilnie potrzebują wykwalifikowanych i doświadczonych pracowników. Niektórzy z nich to byli narkomani, kilku odsiedziało wyroki, inni to osoby długotrwale bezrobotne i powracające do pracy po chorobie.
– Liczba osób znajdujących zatrudnienie po naszym szkoleniu jest bardzo wysoka, a jak tylko mamy w FRC wolne miejsce pracy, rekrutujemy pracowników spośród naszych praktykantów – mówi Shaun Doran. – Ponad 25% osób pracujących w FRC jest obecnie w trakcie programu szkoleniowego, a kolejne 26% naszego personelu, ukończyło ten program wcześniej. Ponad połowa osób tu pracujących skorzystała z tego systemu.
W przyszłości firma planuje poszerzyć swoją działalność i zająć się także innymi odpadami, m.in. lampami katodowymi z telewizorów i monitorów komputerowych. Jak to ujmuje S. Doran, Bulky Bob’s stworzył nowe rozwiązanie w przedsiębiorczości, mające sens ze społecznego punktu widzenia. Klientka ze sklepu Revive pewnie się z nim zgodzi, kiedy już znajdzie dla siebie idealną lodówkę – o połowę tańszą niż nowa.
| Dla Brytyjczyków ekonomia społeczna to pomysł na innowacyjny biznes, przynoszący społeczne korzyści, ale też – po prostu – dochodowy. Chcesz o nich poczytać? Zajrzyj na strony www.ekonomiaspoleczna.pl. Tłumaczymy tam najlepsze artykuły the Social Enterprise Magazine. |
| Artykuł powstał w ramach projektu „W poszukiwaniu polskiego modelu ekonomii społecznej”. |
Ten artykuł został dodany do portalu ngo.pl przez użytkownika, użytkowniczkę.
Artykuły opublikowane w ngo.pl wyrażają poglądy osób piszących i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji. Przedruk, kopiowanie, skracanie artykułów wymaga zgody redakcji.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Galeria Apteka Sztuki ZAZ
-
Dorota Setniewska, ngo.pl