„Świat widziany poprzez kroplę wody” – plener fotograficzny XV Dni Osób z Niepełnosprawnościami
W deszczu świat wygląda inaczej. Kontury miękną, światło odbija się w mokrych ulicach, tafla wody staje się lustrem, a zwykłe miejsca nabierają nieoczywistego nastroju. Fotografowie wiedzą, że właśnie wtedy można uchwycić kadry najbardziej prawdziwe — pełne emocji, ciszy i ulotności chwili.
W deszczowym Serocku. Plener fotograficzny „Świat wokół nas” XV Dni Osób z Niepełnosprawnościami Miasta Legionowo i Powiatu Legionowskiego
Tegoroczny plener fotograficzny „Świat wokół nas”, realizowany w ramach XV Dni Osób z Niepełnosprawnościami Miasta Legionowo i Powiatu Legionowskiego, odbył się właśnie w takiej scenerii. Nie było łatwego światła, błękitnego nieba ani pocztówkowej pogody. Był deszcz, chłód i ciężkie chmury nad Zalewem Zegrzyńskim. A mimo to — albo właśnie dlatego — wydarzyło się coś ważnego. W wydarzeniu uczestniczyły Anna Szczepłek — Wiceprezydent Miasta Legionowo oraz Ida Parakiewicz-Czyżma — Sekretarz Miasta Legionowo. Kierownikiem pleneru był fotograf Bartosz Karwacki, który prowadził wydarzenie przy współpracy Piotra Żyły oraz Zbyszka Oczkowicza. Nad organizacją i przebiegiem wydarzenia czuwał Zarząd fundacji „Promień Słońca”.
Fotografia zaczyna się od patrzenia
16 maja uczestnicy warsztatów fotograficznych Fundacji „Promień Słońca” spotkali się w Serock — mieście obchodzącym jubileusz 500-lecia nadania praw miejskich. Serock okazał się idealnym miejscem dla pleneru fotograficznego. Historyczna architektura, brukowane uliczki, stary kościół górujący nad miastem, mokre dachy, szarość nieba i ogromna przestrzeń wody tworzyły naturalną scenografię dla fotograficznych poszukiwań.
To jednak nie tylko historia miasta i krajobraz zdecydowały o wyjątkowości tego miejsca. Serock nosi także ślad jednej z największych postaci światowej sztuki. Jesienią 1948 roku przebywał tutaj Pablo Picasso — hiszpański malarz, rzeźbiarz i grafik, uznawany za jednego z najwybitniejszych artystów XX wieku. Jak przypomina miejska tablica historyczna, Picasso odwiedził Serock podczas pobytu w Polsce na zaproszenie architektów Heleny i Szymona Syrkusów. To właśnie tutaj miał powstać portret Mercedes Sanchez Arcas.
Trudno było o bardziej symboliczne miejsce dla pleneru poświęconego patrzeniu na świat przez obiektyw i szukaniu własnego języka twórczego.
Tu fotografia nie była „zaliczeniem zadania”. Była próbą zatrzymania nastroju miejsca. Uchwycenia światła odbijającego się od mokrego bruku. Ciszy unoszącej się nad wodą. Ruchu łodzi przecinającej deszczową taflę jeziora. Samotnego ptaka na horyzoncie. Starych budynków ukrytych w zieleni.
Niektórzy uczestnicy szukali szerokich pejzaży. Inni koncentrowali się na detalach — kroplach deszczu, strukturze cegły, odbiciach w wodzie czy rytmie trzcin poruszanych wiatrem.
„Zdjęcia w deszczu są najpiękniejsze”
Podczas otwarcia pleneru do uczestników zwróciła się Anna Szczepłek — Wiceprezydent Miasta Legionowo. Nie mówiła o technice ani sprzęcie. Mówiła o odwadze patrzenia.
— „Chcę powiedzieć, że jestem naprawdę pod wrażeniem, że w sobotni poranek, podczas kiedy już troszkę kropi deszcz, Wy macie ochotę iść i robić zdjęcia. Ale to jest ważne. Jak rozmawiam ze specjalistami, zdjęcia w deszczu to są te najpiękniejsze i najciekawsze.” W jej słowach było coś więcej niż oficjalne otwarcie wydarzenia. Było dostrzeżenie pasji uczestników i szacunku dla ich zaangażowania. — „Życzę Wam, żebyście dzisiaj strzelili też zdjęcie swojego życia” — powiedziała. Te słowa stały się symbolicznym mottem całego dnia.
Miasto, które inspiruje. Twórczość bez dopowiedzeń.
Plener fotograficzny w Serocku miał także inny wymiar — społeczny i artystyczny zarazem. Pokazywał, że osoby z niepełnosprawnościami nie muszą być jedynie odbiorcami kultury czy terapii. Mogą być twórcami. Autorami własnego spojrzenia na świat. Fotografia daje szczególną wolność. Nie wymaga idealnej sprawności fizycznej ani perfekcyjnego języka. Pozwala opowiadać obrazem. Emocją. Kadrem. Uważnością. To właśnie było widać podczas pleneru najbardziej — autentyczne skupienie uczestników, ich cierpliwość, radość odkrywania i ogromną potrzebę tworzenia. W świecie pełnym pośpiechu oni zatrzymywali się przy pojedynczej kropli wody, linii brzegu czy cieniu przesuwającym się po murze starego kościoła. Uczestnicy mogli nie tylko rozwijać umiejętności fotograficzne, ale przede wszystkim uczyć się uważnego patrzenia na świat. Bo właśnie o to chodziło w tym spotkaniu najbardziej. Nie o perfekcyjne kadry. Nie o technikę. Nie o sprzęt. Ale o dostrzeżenie świata, którego często nie zauważamy.
Być może właśnie dlatego deszczowy Serock stał się tego dnia czymś więcej niż miejscem warsztatów fotograficznych. Stał się przestrzenią spotkania z uważnością, obrazem i twórczą wolnością — tą samą, której ślad pozostawił tutaj przed laty Pablo Picasso.
Już wkrótce fotografie wykonane podczas pleneru zostaną zaprezentowane na wystawie podsumowującej wydarzenie. I być może właśnie wtedy okaże się, że najpiękniejsze zdjęcia rzeczywiście powstają w deszczu.
Źródło: Fundacja "Promień Słońca"