Rady mają sens, jeśli po obu stronach jest chęć do dialogu
Fundacja na rzecz Collegium Polonicum powstała razem z palcówką w Słubicach, aby wspierać jej działalność edukacyjną. Dzisiaj jest to jedna z największych organizacji w województwie wspierająca lubuską społeczność lokalną. Nic więc dziwnego, że ma również swojego przedstawiciela w wojewódzkiej Radzie Działalności Pożytku Publicznego, o której opowiada Adam Szulczewski, członek Rady.
Piotr Kotlarek: – Lubuskie, jak większość województw, ma swoją Radę Pożytku. Jak podchodzą do niej organizacje?
W tym również Ty. To Twoja pierwsza kadencja?
To Cię przekonało, aby kandydować w kolejnych wyborach?
Drugi powód, to chęć poprawienia współpracy pomiędzy samorządem województwa i organizacjami. Tutaj widzę wiele do zrobienia w obszarze konsultacji, kontraktowania usług społecznych czy pozyskiwania przez organizacje środków spoza województwa. Od kilku lat organizacje zwracają uwagę na potrzebę wyłonienia pełnomocnika ds. współpracy. Również liczba i waga zadań, które zleca się organizacjom mogłaby być inna. Mamy wiele małych projektów dofinansowanych kwotami poniżej 10 tys. zł. Zadania realizowane przez NGO-sy stanowią w budżecie województwa jedynie pół procenta.
Widzę, że wiążesz spore nadzieje z działalnością w Radzie.
Dialog to podstawa, ale bywa, że strony nie potrafią przełamać różnic między sobą. Jak wam się to udaje?
Ale na pewno udało wam się zrobić coś, czym chcielibyście się pochwalić?
Czy lokalne organizacje pozarządowe zgłaszają do Ciebie lub innych członków propozycje tematu prac rady? Może wy wychodzicie z inicjatywą pierwsi?
Artykuł powstał w ramach projektu „RADY POŻYTKU do STANDARDowego UŻYTKU” współfinansowanego z Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz