Od skarpetek po drony FPV. Jak przez cztery lata zmieniło się wsparcie Polaków dla Ukrainy
Od Bayraktara po drony FPV na światłowodzie – przez cztery lata wojny Polacy nie przestali wspierać ukraińskiej obrony. To, co zaczęło się od spontanicznego zrywu solidarności, dziś stało się systemowym, precyzyjnie zaplanowanym wsparciem technologicznym. Na platformie Zrzutka.pl od 2022 roku zorganizowano ponad 25 tysięcy zbiórek – od karetek wojskowych i samochodów ewakuacyjnych po drony, systemy zagłuszające i specjalistyczny sprzęt bojowy.
– Wyraźnie widać zmianę charakteru potrzeb. Na początku pełnoskalowej wojny w 2022 roku potrzebne było dosłownie wszystko – od nakolanników i skarpetek po podstawowe wyposażenie. Dziś mówimy o dronach FPV, także na światłowodzie, specjalistycznym sprzęcie czy konkretnych modelach pojazdów. Zmieniają się również potrzeby logistyczne – był moment, gdy kluczowe były samochody terenowe, później motocykle, a nawet łodzie. Ta ewolucja pokazuje, jak bardzo wsparcie stało się operacyjne i dopasowane do realiów frontu - mówi Karolina Kuzema, dziennikarka, wolontariuszka działająca na rzecz Ukrainy, żona ukraińskiego żołnierza.
Skalę i trwałość tego zaangażowania potwierdzają dane platformy zrzutka.pl. Zbiórki nie były jednorazowym zrywem z pierwszych miesięcy wojny – są prowadzone nieprzerwanie od 2022 roku, a kolejne inicjatywy powstają także dziś. Zmienia się ich charakter, rośnie średnia wartość wpłat i precyzja celów, ale społeczna mobilizacja utrzymuje się na wysokim poziomie.
Choć naturalne było największe natężenie działań w pierwszym roku wojny, kolejne lata pokazują stabilizację i profesjonalizację wsparcia – mniej spontanicznych zbiórek humanitarnych, a więcej projektów technologicznych, logistycznych i sprzętowych, odpowiadających na konkretne potrzeby jednostek. Dziś społeczności finansują przede wszystkim drony FPV, systemy zagłuszające, noktowizję, wyposażenie warsztatów naprawczych, samochody terenowe, karetki wojskowe czy sprzęt do ewakuacji medycznej.
Od początku 2026 r. założone zostały już 234 zbiórki.
W 2025 r. utrzymuje się bardzo wysoki poziom aktywności (1157 zbiórek), przy jednoczesnym wzroście średnich kwot.
W 2024 r. ich liczba wyniosła 1882.
W 2023 r. odnotowano 3186 zbiórek związanych z Ukrainą.
W 2022 r. na zrzutka.pl zostało założonych 18 792 zbiórek.
Największe i najgłośniejsze zbiórki technologiczne
To już nie tylko zbiórki pomocowe rozumiane jako ogólne wsparcie finansowe. Zrzutki są dziś precyzyjnie planowane i realizowane we współpracy z konkretnymi jednostkami, co pozwala szybko dostarczać sprzęt zwiększający bezpieczeństwo żołnierzy. Organizatorzy konsultują listy zakupowe bezpośrednio z żołnierzami i dowódcami, ustalają specyfikacje sprzętu, modele pojazdów czy parametry dronów, a następnie koordynują zakup, transport i przekazanie wyposażenia.
– Weryfikacja potrzeb opiera się na bezpośrednim kontakcie ze sprawdzonymi jednostkami, które znam i regularnie odwiedzam. Wiem, w jakich warunkach pracują i czego realnie potrzebują, bo widzę to na własne oczy. W przypadku brygad, z którymi jestem związana od lat, mam pełną kontrolę nad tym, gdzie trafia sprzęt kupowany ze zbiórek. To nie są przypadkowe zakupy – każda lista jest konsultowana z żołnierzami – mówi Karolina Kuzema. – Dużym wyzwaniem jest logistyka. Organizacja transportów, często w formie konwojów kilku samochodów, wymaga koordynacji tras, noclegów i powrotów kierowców - dodaje.
Wśród najbardziej rozpoznawalnych i największych inicjatyw są zbiórki organizowane przez dziennikarzy, pisarzy i twórców internetowych, którzy wykorzystują swoje społeczności do finansowania konkretnych potrzeb ukraińskich jednostek wojskowych.
Auta i sprzęt do ewakuacji żołnierzy i cywilów – dziennikarz Michał Przedlacki, organizator zrzutki https://zrzutka.pl/tph4dg, na którą zebrano prawie 170 tys. zł.
Pogromcy Szahedów – wyposażenie ekipy OPL z 59. Brygady – pisarka, wolontariuszka Aldona Hartwińska, organizatorka zrzutki https://zrzutka.pl/jpwe4s, na którą zebrano prawie 100 tys. zł.
Na samochód dla III Brygady Szturmowej – Youtuber Marcin Strzyżewski, organizator zrzutki https://zrzutka.pl/uug45g, na którą zebrano do tej pory ponad 220 tys. zł.
Na wyposażenie białoruskich żołnierzy w 3 Korpusie Armijnym – Marcin Strzyżewski organizator zrzutki https://zrzutka.pl/p2f377, na którą zebrano: ponad 205 tys. zł.
Drony FPV i zagłuszarki dla ukraińskich żołnierzy – Szczepan Twardoch, organizator zrzutki https://zrzutka.pl/dronyfpvireby, na którą do tej pory zebrano ponad 2 mln zł.
„Karetki wojskowe dla Ukrainy” – Sławomir Sierakowski (inicjator zbiórki na Bayraktara), organizator zrzutki https://zrzutka.pl/karetki, na którą do tej pory zebrano: 3 272 396 zł.
Batalion Donbas (i całe ZSU!) potrzebuje wsparcia – Karolina Kuzema, dziennikarka, wolontariuszka, https://zrzutka.pl/bataliondonbas, do tej pory zebrano: 4 823 651 zł.
Nowa fala: osoby medialne jako organizatorzy wsparcia
Ogromną rolę w systemowym wspieraniu Ukrainy odegrali dziennikarze, pisarze i twórcy internetowi, którzy wykorzystali swoje zasięgi nie tylko do informowania o wojnie, ale do realnego organizowania zaplecza finansowego dla konkretnych jednostek wojskowych. Ich społeczności przestały być wyłącznie grupą odbiorców treści – stały się aktywną, zaangażowaną bazą darczyńców, gotową w krótkim czasie finansować drony, pojazdy, sprzęt medyczny czy systemy walki elektronicznej.
Jedną z najbardziej konsekwentnych i skutecznych organizatorek zbiórek jest Karolina Kuzema, dziennikarka i inicjatorka wsparcia dla Batalionu Donbas oraz innych jednostek ZSU. Jej działania pokazują, że społeczność może funkcjonować jak sprawny sztab logistyczny – reagować szybko, zbierać znaczące środki, weryfikować potrzeby i doprowadzać projekty do końca. To nowy model zaangażowania: influencer nie tylko nagłaśnia temat, ale staje się operatorem wsparcia, łącznikiem między frontem a tysiącami osób gotowych pomagać.
– Kluczowe jest ciągłe pokazywanie, co robimy i w jaki sposób pomagamy. Nie tylko prosimy o wsparcie, ale przede wszystkim pokazujemy efekty – sprzęt, który trafia do konkretnych żołnierzy i jednostek. Dla wielu moich odbiorców to już znane twarze, konkretni ludzie, z którymi czują więź. To buduje zaufanie i sprawia, że społeczność realnie angażuje się w pomoc. Z jednej strony to ogromna siła mediów społecznościowych, z drugiej – bardzo pracochłonna odpowiedzialność, bo trzeba utrzymać zainteresowanie, nie zamęczając ludzi. Statystyki pokazują jednak, że to działa – w pierwszych dwóch latach zebraliśmy około dwóch milionów złotych, a w kolejnych dwóch latach prawie trzy miliony – mówi Karolina Kuzema.
Cztery lata po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny internetowe zbiórki nie są już symbolem jednorazowego zrywu solidarności, lecz stałym elementem zaplecza ukraińskiej obrony. A wszystko wskazuje na to, że społeczny front wsparcia wciąż działa – i nie zamierza się zatrzymać.
– Na froncie przeżyłam dziesiątki różnych doświadczeń. Przez ponad dwa lata mieszkałam kilka–kilkanaście kilometrów od linii frontu – najpierw w rejonie kupiańskim, później słowiańskim. Patrzę więc na tę wojnę nie tylko z perspektywy wolontariuszki, ale także żony żołnierza. Gdyby mój mąż nie był cały czas na froncie, nie wiem, czy znalazłabym w sobie tyle siły. To właśnie bezpośredni kontakt z ludźmi, którym pomagamy, i świadomość, jak wygląda ich codzienność, utwierdzają mnie w przekonaniu, że to wsparcie ma sens – mówi Karolina Kuzema.
Źródło: Zrzutka.pl