Choć Dzień Niewidocznej Pracy już za nami, warto na chwilę zatrzymać się przy tym, co często umyka uwadze. Poniższy wpis to osobista perspektywa wolontariuszki Gdańskiej Fundacji Innowacji Społecznej, która pokazuje, jak wiele dzieje się „w tle” lokalnych działań i jak realny wpływ mają nawet drobne zaangażowania na życie innych. To także opowieść o wolontariacie, który nie musi mieć jednej formy i może być bliżej, niż Ci się wydaje.
Niewidzialna praca, widoczne efekty
Ostatnio, przy okazji wtorkowego powrotu do pracy po świętach Wielkanocnych, mignął mi w kalendarzu 7 kwietnia - Dzień Niewidzialnej Pracy. Nazwa brzmi może trochę zagadkowo, ale w gruncie rzeczy chodzi o coś bardzo prostego: o te wszystkie działania, których nie widać w arkuszach Excela, a które sprawiają, że nasze sąsiedztwo staje się po prostu fajniejszym miejscem do życia. Od trzech miesięcy dorzucam do tego swoją cegiełkę w Gdańskiej Fundacji Innowacji Społecznej (GFIS). Moja przygoda z wolontariatem zaczęła się już dekadę temu, zaraz po przeprowadzce do Trójmiasta. Wtedy szukałam głównie kontaktu z nowymi ludźmi. Dziś, kiedy na co dzień funkcjonuję w świecie cyfrowym, jeszcze mocniej czuję potrzebę zrobienia czegoś „w realu”. I żeby była jasność - uwielbiam swój zdalny tryb pracy, ale wolontariat daje mi po prostu inny rodzaj energii.
Wolontariusz – czyli kto?
W świecie fundacyjnym często krążą obawy typu: „chciałabym pomóc, ale nie mam podejścia do dzieci” albo „co ja właściwie umiem, co mogłoby się przydać?”. Akurat ja od początku wiedziałam, co chcę wnieść na stół. Nie jestem pedagożką, mój świat to marketing i PR - i dokładnie to zaproponowałam GFIS. Okazało się, że dla organizacji takie spojrzenie z zewnątrz jest świetnym uzupełnieniem ich codziennych działań. Ostatnio wspólnie dyskutowałyśmy, jak ugryźć ich nowego Instagrama i jak w prosty sposób opowiadać o tym, co dobrego dzieje się w okolicy.
Dla mnie to ogromna satysfakcja, bo moje zawodowe skille pracują tu w zupełnie nowym wariancie. Na co dzień w pracy zdarza mi się działać na rozbudowanych strategiach dla dużych marek, z konkretnymi budżetami i szerokim zasięgiem. W fundacji, ze względu na jej lokalny wymiar, mam do dyspozycji zupełnie inne narzędzia. To dla mnie świetny test elastyczności - jak przełożyć tę „korporacyjną” wiedzę na bliski, sąsiedzki przekaz, który trafi do ludzi tu i teraz. Nie traktuję tego jako pracy po pracy, a raczej jako wartościową odskocznię.
Orunia z nowej perspektywy
Mieszkam tu od kilku lat, ale dopiero dzięki GFIS zobaczyłam, ile życia tętni w Domu Sąsiedzkim na Gościnnej czy w Kuźni. To nie tylko wsparcie dla młodzieży, ale cała sieć działań, w tym te dla seniorów. Ostatnio miałam okazję zobaczyć, jak ważna jest dla nich ta przestrzeń – od wspólnych zajęć, które pomagają zostać w formie, po zwykłą herbatę i rozmowę, która dla wielu jest najważniejszym punktem tygodnia. Niesamowite, jak naturalnie fundacja potrafi łączyć pokolenia. W GFIS od początku złapaliśmy fajny rytm. Na wolontariat rezerwuję godzinę lub dwie tygodniowo – wtedy, kiedy mam spokojniejszą głowę. To taki mój czas „offline”. Zamiast tracić go na bezmyślne scrollowanie Instagrama, wybieram krótki spacer przez Park Oruński (mam to szczęście, że fundację mam rzut beretem od domu) i konkretne działanie
Piszę o tym, bo chciałabym odczarować mit, że wolontariat wymaga nadludzkich sił czy unikalnych talentów. My, z naszym biznesowym doświadczeniem, możemy wnieść mnóstwo realnej wartości. Fundacja potrzebuje różnych umiejętności: od specjalistów od Excela, po osoby, które po prostu chcą pobyć z podopiecznymi. Jeśli czujesz, że Twoje codzienne „pisanie, liczenie czy organizowanie” mogłoby komuś ułatwić życie - to zapewniam Cię, że tak właśnie jest. 7 kwietnia już za nami, ale ja zostaję w GFIS na dłużej. Jeśli szukasz sposobu na przewietrzenie głowy i chcesz sprawdzić, jak Twoje talenty radzą sobie poza biurowym kontekstem - to świetny adres. Fajnie jest czasem wyjść poza tabelki i zobaczyć, że to, co umiemy, po prostu działa i komuś pomaga.
Małgorzata Więcław, wolontariuszka Gdańskiej Fundacji Innowacji Społecznej