W czwartek, 3 kwietnia, przed Ministerstwem Sprawiedliwości odbyła się konferencja prasowa Stowarzyszenia "Miasto Jest Nasze" poświęcona problemowi nielegalnych wyścigów samochodowych w Warszawie. Przedstawiciele MJN komentowali odmowę wszczęcia postępowania przez prokuraturę w sprawie grupy WNR, odpowiedzialnej za nocne rajdy ulicami stolicy.
Eryk Baczyński: „Żonkile zakwitną, a z nimi wjadą na ulice patusy”
Jako pierwszy głos zabrał Eryk Baczyński, przewodniczący stowarzyszenia MJN: „Idzie wiosna. Niedługo żonkile zakwitną w naszym mieście, a wraz z nimi na ulice wjadą patusy w stuningowanych furach, by uprzykrzać nam wszystkim życie. Chcemy temu zapobiec, dlatego pod koniec zeszłego roku złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury. Po długim oczekiwaniu prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania”.
Przypomniał też tragiczną śmierć ojca rodziny na Trasie Łazienkowskiej:
„W zeszłym roku doszło do katastrofalnego zabójstwa. Łukasz Z. zamordował męża i ojca dwójki dzieci. Takie rzeczy nie mogą pozostawać bez konsekwencji”.
Marcin Chlewicki: „Bez technologii nie powstrzymamy piratów drogowych”
Następnie głos zabrał Marcin Chlewicki, radca prawny i ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego: „Nielegalne wyścigi stanowią realne zagrożenie dla mieszkańców. Pamiętajmy, że Łukasz Z. zanim zabił, pijany ścigał się po ulicach Warszawy. W stołecznej policji brakuje 2500 funkcjonariuszy, a bez technologii i automatyzacji nie powstrzymamy tej patologii. Potrzebujemy więcej radarów, odcinkowego pomiaru prędkości i prawa pozwalającego samorządom stawiać nowe fotoradary”.
Zwrócił też uwagę na problem egzekucji kar: „Mamy podwyższone mandaty i niższe limity prędkości, ale co z tego, skoro nie ma skutecznej egzekucji? Każdy, kto jeździ po Warszawie, widzi, jak wielu kierowców ignoruje przepisy”.
Marta Szczepańska: „Hałas to problem zdrowotny, a rząd go ignoruje”
Radna Warszawy Marta Szczepańska skupiła się na skutkach hałasu generowanego przez nocne wyścigi: „Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje, że hałas jest zaraz po smogu najgroźniejszym czynnikiem degradującym nasze zdrowie. Niszczy układ nerwowy, hormonalny, sercowo-naczyniowy, zabiera nam sen. Niestety ani Ministerstwo Zdrowia, ani Ministerstwo Infrastruktury nie uważają tego za problem”.
Marta Szczepańska skrytykowała też brak wdrożenia technologii mierzenia poziomu hałasu: „W Paryżu działają już czujniki rejestrujące i karzące głośne pojazdy. W Polsce mamy producentów, mamy możliwości, ale brakuje woli politycznej, by je wdrożyć. Dlaczego? To pytanie do rządzących”.
Jan Mencwel: „Silni wobec słabych, słabi wobec silnych”
Na zakończenie głos zabrał radny Jan Mencwel, który skomentował bierność organów ścigania: „Polskie państwo znów okazuje się silne wobec słabych, a słabe wobec silnych. Zorganizowane grupy zamieniły ulice Warszawy w tory wyścigowe i nic z tym nie możemy zrobić. Policja odmówiła wszczęcia działań wobec gróźb, które dostawałem ja i inni działacze MJN.”
Przypomniał też obietnice rządu: „15 listopada minister Adam Bodnar zapowiedział walkę z nielegalnymi wyścigami. Miały być nowe przepisy penalizujące ich organizację. Minęło pięć miesięcy i nic się nie wydarzyło. Za chwilę mamy lato, kolejne bezsenne noce dla mieszkańców i kolejną tragedię, jak ta na Trasie Łazienkowskiej”.
Pismo do ministra Bodnara
Na zakończenie konferencji przedstawiciele MJN oraz radni złożyli na ręce ministra Adama Bodnara list z wezwaniem do podjęcia stanowczych działań przeciwko nocnym wyścigom. Zaapelowali o dotrzymanie obietnic i pilne zmiany w prawie. „Bez nowych przepisów i skutecznej egzekucji tej patologii nie powstrzymamy” – podkreślił Jan Mencwel.
Źródło: Stowarzyszeniae "Miasto Jest Nasze"