Najciemniej pod latarnią? Dlaczego fundacje potrzebują szkoleń na temat mobbingu i systemowych zmian
Polski trzeci sektor to system naczyń połączonych, w którym krew przetaczają idealiści. Jednak raport „Równość standardem pracy w trzecim sektorze”, przygotowany pod redakcją prof. Magdy Grabowskiej z PAN dla Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego (PTPA), pokazuje, że ten organizm jest bliski zawału. Nie z powodu braku misji, ale z powodu toksyn, które go od środka zatruwają.
NGO ma odwagę mówić to, co biznes milczy
Mobbing to nie jest „specjalność” organizacji społecznych. To rak toczący całą polską kulturę pracy. Według raportu „Mobbing w polskim środowisku pracy” przygotowanego przez platformę ePsycholodzy.pl we współpracy z UCE RESEARCH (dane z 2024 r.), aż 41,4% pracowników w Polsce uważa się za ofiary mobbingu, a co szósty twierdzi, że doświadcza go niemal codziennie.
Różnica polega na tym, że podczas gdy w spółkach kapitałowych przemoc często pudruje się pojęciem kultury organizacyjnej czy nowych celów rozwojowych, sektor NGO jako pierwszy wykazuje się odwagą cywilną, by przeprowadzić tak głęboką autodiagnozę. Raport PTPA to nie akt oskarżenia, ale szansa na realną zmianę.
Większość organizacji w swoich wnioskach grantowych wpisuje „równość” i „demokrację”. To waluta, którą kupuje się zaufanie darczyńców. Dane zebrane przez PTPA na przełomie 2024 i 2025 roku obnażają jednak drugie dno: 52% badanych osób w NGO doświadczyło zachowań o znamionach mobbingu. To o 10 punktów procentowych więcej niż średnia rynkowa dla całego kraju, co pokazuje, jak niebezpieczne może być połączenie „szczytnych celów” z brakiem profesjonalnych procedur.
Czy misja społeczna stała się przyzwolenie na wyzysk? Słynna rodzinna atmosfera
Uderzający jest kontrast między deklarowaną progresywnością a brutalną praktyką. Choć NGO-sy walczą o prawa mniejszości i równość kobiet, ich własne podwórko bywa skażone uprzedzeniami:
- wiek i płeć jako bariera - 25,3% badanych doświadczyło gorszego traktowania ze względu na wiek, a 17,9% ze względu na płeć. Szczególnie narażone są młode kobiety, których kompetencje są systematycznie podważane lub ignorowane przez starszych stażem liderów.
- wykluczenie narodowościowe - w pytaniach otwartych raportu najczęściej przywoływaną przesłanką dyskryminacji była narodowość i język. Dotyczy to głównie Ukrainek i Ukraińców. Zakaz używania języków innych niż polski czy blokowanie awansów to praktyki, które w sektorze „równościowym” nigdy nie powinny mieć miejsca.
Wyzysk w cieniu niskich płac i braku granic
Sektor stoi na barkach ludzi, którym wmówiono, że niska pensja to element ich etosu. Beata Charycka i Maria Świetlik w swoich komentarzach do raportu celnie punktują ten mechanizm: niestabilność finansowa (dotykająca 47% osób) i przeciążenie (68%) to błędy systemowe, które w połączeniu z mobbingiem, są prostą ścieżką do wypalenia zawodowego.
Ignorowanie tych problemów to prosta droga do wizerunkowej katastrofy. Według „Kryzysometru” – badania tworzonego corocznie przez agencję Alert Media Communications – aż 15% dyrektorów komunikacji i rzeczników prasowych uważa, że nadchodzące kryzysy w ich organizacjach zostaną wywołane właśnie przez konflikty pracownicze. W NGO, gdzie wiarygodność jest jedyną walutą, taki kryzys może oznaczać koniec finansowania. Tymczasem tylko 46% pracowników wie o istnieniu procedur antymobbingowych. Te mechanizmy w NGO dopiero muszą powstać.
Standardy, nie sentymenty
NGO to nie kółko zainteresowań – to realne miejsce pracy. Marta Dietrich z Fundacji RC podkreśla w raporcie, że profesjonalizacja sektora musi dotyczyć przede wszystkim kultury pracy. Skoro narodowość, płeć czy wiek (na co skarży się od 18% do 25% badanych) wciąż są powodem gorszego traktowania wewnątrz „równościowych” organizacji, to znaczy, że misja przestała chronić pracowników.
Warto pamiętać, że prawo nakłada na zarządy aktywną postawę i stałe przeciwdziałanie mobbingowi. To nie jest tylko dobra wola – to obowiązek wdrażania polityki antymobbingowej i podejmowania konkretnych działań naprawczych. Jeśli pracodawca nie podejmuje skutecznych kroków, jego odpowiedzialność prawna i odszkodowawcza gwałtownie wzrasta.
Co warto zrobić już teraz?
1. Wdrożenie przejrzystej polityki antymobbingowej – odejście od „ustnych ustaleń” na rzecz jasnych dokumentów.
2. Przeprowadzenie profesjonalnych szkoleń dla kadry menedżerskiej – nauka zarządzania zespołem zgodnie z prawem pracy, a nie „na wyczucie”.
3. Opracowanie procedury zgłaszania i reagowania na mobbing – stworzenie bezpiecznego kanału dla pracowników, jeśli organizacja jeszcze go nie posiada.
Szkolenie antymobbingowe w NGO to szansa na zbudowanie prawdziwego partnerstwa w zespołach i wypracowanie standardów, które staną się punktem odniesienia dla całego rynku pracy. To okazja, by pokazać, że nowoczesna organizacja to taka, w której misja zewnętrzna idzie w parze z wewnętrznym szacunkiem. Czas najwyższy, aby pod latarnią trzeciego sektora zapalono światło, które oświetla nie tylko drogę innym, ale i twarze tych, którzy tę latarnię niosą.
Musimy przyznać wprost: NGO to nie tylko wspólnota idei, to miejsca pracy. Zarządy fundacji i stowarzyszeń odpowiadają za to, co dzieje się wewnątrz organizacji dokładnie tak samo, jak prezesi prywatnych firm.
O autorce
Aleksandra Bura
Prawniczka, trenerka antydyskryminacyjna, aplikantka adwokacka.
Specjalistka w zakresie prawa pracy, migracyjnego i obsługi korporacyjnej (NGO & Biznes). Doświadczona w projektowaniu szkoleń oraz tworzeniu eksperckich treści edukacyjnych. Łączę twarde kompetencje prawne z budowaniem świadomości prawnej w społeczeństwie.
Prywatnie psia mama, miłośniczka długich spacerów, gotowania, książek sportu.
Źródło: Kancelaria adwokacka Legalden