Myśliwi i przyrodnicy zgodni, a minister milczy
15 sierpnia ma się rozpocząć sezon polowań na cztery gatunki kaczek, łyski i gołębie grzywacze. Myśliwi, przyrodnicy i obrońcy praw zwierząt są zgodni – niektóre z tych gatunków są w Polsce w głębokim kryzysie i należy niezwłocznie wstrzymać ich zabijanie i wprowadzić szereg innych działań ochronnych. Jednak Minister Środowiska nie podejmuje żadnych decyzji i nie odpowiada na te apele.
W maju 2019 r. Polski Komitet Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN), w oparciu o szczegółową opinię ekspercką, podjął uchwałę wzywającą do natychmiastowego objęcia ochroną łyski i trzech łownych gatunków kaczek: głowienki, czernicy i cyraneczki. Polskie populacje tych ptaków są bardzo nieliczne i szybko się kurczą. Bezpośrednie zabijanie w wyniku polowań prawdopodobnie nie jest głównym powodem tej sytuacji, ale istotnie się do niej przyczynia. Za trwające zanikanie tych gatunków w naszym kraju odpowiadają też inne czynniki związane z łowiectwem – np. używanie ołowianej amunicji czy nie dość skuteczne ograniczanie inwazji drapieżników obcego pochodzenia (wizona amerykańskiego, szopa pracza i jenota).
W piśmie Polskiego Związku Łowieckiego, stanowiącym odpowiedź na postulaty PKK IUCN, czytamy, że myśliwi „mają świadomość, że te cztery gatunki ptaków w Polsce wykazują spadek liczebności”. Ujawniono, że PZŁ już w roku 2018 zaapelował o wstrzymanie polowań na głowienki i czernice. Wysuwał też inne postulaty zbieżne z propozycjami IUCN. Podstawowa różnica zdań między przyrodnikami i myśliwymi dotyczy więc tego, czy gatunki te powinny być obecnie zdjęte z listy łownych (tak proponują przyrodnicy) czy na niej pozostawione z całoroczną ochroną (myśliwi) – co jest szczegółem technicznym o podobnych skutkach. PZŁ zwraca też uwagę, że we wcześniejszych opracowaniach naukowych nie wskazywano na łowiectwo jako jedną z istotnych przyczyn złego stanu rzeczy. Przyrodnicy w odpowiedzi wskazują, że do niedawna PZŁ nie ujawniał, ile głowienek, czernic i cyraneczek jest co roku zabijane – nie było więc można tego wcześniej analizować.
Najliczniejszym z czterech zagrożonych gatunków, na które w tym tygodniu mają być wznowione polowania, jest łyska. W roku 2015 do lęgów przystąpiło w Polsce ok. 66–114 tysięcy osobników – to tyle, ile jest np. mieszkańców Gniezna lub Włocławka). Szacuje się, że polska populacja łyski co roku kurczy się o ok. 5300 – 9100 osobników. W roku 2015 myśliwi zabili ok. 4900 łysek, a w 2018 – ok. 3900. Odpowiada to około połowie rocznego spadku liczebności tego gatunku. Najmniej licznym z omawianych czterech gatunków jest w naszym kraju cyraneczka. Jej polską populację lęgową szacuje się na zaledwie 1300–1700 par, a zimującą – na 1000–4700 osobników. Według ujawnionych kilka dni temu szacunków PZŁ, w ubiegłym roku myśliwi upolowali w Polsce ok. 3930 cyraneczek, a np. w roku 2015 ok. 4780. Trudno byłoby obronić tezę, że nie ma to istotnego znaczenia…
Zgodność przyrodników i myśliwych co do faktu trwającego spadku liczebności czterech gatunków łownych oraz potrzeby energicznych działań na rzecz ich ochrony – w tym co najmniej czasowego wstrzymania polowań na niektóre z nich, spotyka się z milczeniem i całkowitą biernością organów ochrony przyrody. Za ustalanie list gatunków łownych i chronionych oraz terminów polowań odpowiedzialny jest Minister Środowiska. Utrzymywanie polowań na zanikające w oczach gatunki, które nie powodują żadnych szkód, jest jednoznacznie sprzeczne z art. 4 polskiego Prawa łowieckiego, art. 7 Dyrektywy Ptasiej UE oraz art. II ust. 2 podpisanej przez Polskę Konwencji o ochronie wędrownych gatunków dzikich zwierząt. Czy znów okaże się, że jedynym rozwiązaniem będzie zwrócenie się o pomoc do instytucji międzynarodowych? Miejmy nadzieję, że decyzje nie zostaną podjęte zbyt późno.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Agnieszka Pryca-Nalepka, Stowarzyszenie MOST
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl