Marsz Wyzwolenia Zwierząt: Defaworyzowane zwierzęta defaworyzowanych ludzi
To, czy zwierzę otrzyma leczenie i przeżyje, często zależy nie od skali cierpienia, lecz od zasobności portfela jego opiekuna/opiekunki. Osoby ubogie słyszą: „jak cię nie stać, nie miej zwierzęcia”, zamiast otrzymać wsparcie. Tymczasem troska i zaangażowanie nie są mierzone stanem konta. System, który uzależnia życie zwierząt od pieniędzy, reprodukuje przemoc i klasowe wykluczenie — wobec ludzi i zwierząt pozaludzkich jednocześnie.
System społeczno-gospodarczy, w którym żyjemy, nie tylko eksploatuje zwierzęta na wiele sposobów, ale wpływa również na to, które z nich otrzymają pomoc i w jakim zakresie. Sytuacja finansowa opiekunów/nek zwierząt domowych nie tylko definiuje ich własne życie, ale także przekłada się na życie, dostęp do możliwości diagnostycznych i leczenia ich zwierząt, oraz ich przeżywalność w sytuacji poważnych i przewlekłych chorób.
Osoby defaworyzowane społecznie, w gorszej sytuacji finansowej, osoby w kryzysie bezdomności mają znacząco mniejsze szanse na to, by zapewnić swoim zwierzętom odpowiednią opiekę medyczną i by w sytuacji kryzysowej opłacić długotrwałe leczenie ratujące im zdrowie i życie. I to mimo swoich oczywistych chęci.
W społeczeństwie zafiksowanym na wartościach materialnych osoby z grup defaworyzowanych zamiast wsparcia systemowego i pomocy w leczeniu zwierzęcia mogą co najwyżej usłyszeć „dobre rady” takie jak np. „nie każdy musi mieć zwierzę” czy „jak cię nie stać to, nie miej zwierzęcia”. W społeczeństwie ceniącym wartości materialne, pozamaterialne zasoby takie jak troska, emocjonalna przestrzeń na to, by zająć się zwierzęciem, czy chęć zapewnienia zwierzęciu domu, nie stanowią większej wartości, a często są widziane jako wyraz słabości.
Jednak przeżycie zwierzęcia będącego pod opieką osoby nieposiadającej funduszy, by je leczyć, nie powinno zależeć od możliwości zapożyczenia się danej osoby, dobrej woli organizacji społecznej, by przejąć koszty leczenia takiego zwierzęcia na siebie, czy elastyczności kliniki weterynaryjnej umożliwiającej np. rozłożenie na raty opłaty za leczenie.
Powinny istnieć systemowe rozwiązania chroniące zwierzęta w takiej sytuacji, społeczeństwo zaś powinno odrzucić klasistowskie uprzedzenia wdrukowane mu przez lata wolnorynkowego urabiania opinii, że osoby z grup defaworyzowanych nie mogą być dobrymi opiekunami/nkami zwierząt. O tym powinno decydować indywidualne zaangażowanie w opiekę nad zwierzęciem, a nie zasobność czyjegoś portfela.
Marsz Wyzwolenia Zwierząt
Tegoroczny Marsz Wyzwolenia Zwierząt odbędzie się 5 września w Warszawie. Po raz kolejny oprócz przemarszu ulicami stolicy i przemów zaproszonych gości/gościń, odbędą się wydarzenia towarzyszące. Niebawem zostaną ogłoszone szczegóły.
A już teraz możesz wesprzeć organizację MWZ - zgłaszając się do lokalnej promocji (pisz na maila idedlazwierzat[małpa]gmail.com) lub wpłacając dowolną kwotę na ZRZUTKĘ
"Stwórzmy razem wydarzenie, podczas którego pokażemy społeczeństwu, jak wielu z nas widzi w zwierzętach jednostki, które nie są ludzką własnością, lecz istotami odczuwającymi emocje i ból, mającymi potrzeby społeczne oraz po prostu chcącymi żyć — i mającymi do tego prawo. Wszak zwierzęta są tu z nami, a nie dla nas!".
Źródło: Fundacja "W Imię Zwierząt"