Kwapisiewicz: Chcecie działać dla mniejszości? Działajcie z mniejszością! [wywiad]
– Istotne jest, by w działaniach z i na rzecz mniejszości wyjść poza kolonialne myślenie: „my-większość” przyjdziemy, pokażemy, nauczymy i zrobimy – mówi Piotr Kwapisiewicz z Żydowskiego Stowarzyszenia Czulent.
Hanna Frejlak: – Czym zajmuje się Czulent?
Czulent funkcjonuje w różnych koalicjach krajowych i międzynarodowych, między innymi Koalicji Równych Szans, działającej na rzecz prawa antydyskryminacyjnego, czy Religions for Peace, European Interfaith Youth Network's – grupie młodych liderów religijnych.
Kim są członkowie Stowarzyszenia?
Organizacja jest tworzona przez młodych profesjonalistów, Żydów i Żydówki, którzy – wykorzystując swoje doświadczenie zawodowe i przebieg kariery – chcą zrobić coś, co wzmocni ich społeczność, co zmieni otaczający nas świat.
Staramy się dawać przestrzeń tym osobom, aby realizowały działania, które definiują ich tożsamość żydowską.
Nastroje antysemickie w Polsce jednak nie tylko nie słabną, ale ostatnio nawet rosną…
W podręcznikach bardzo widoczny jest też polski, katolicki etnocentryzm, który prowadzi do postaw wykluczających i ksenofobicznych, co coraz wyraźniej widać na skrajnej prawicy. Świat pokazywany młodzieży na lekcjach historii jest czarnobiały, a definicja narodu, która wyłania się z tej narracji, pochodzi wprost z XIX wieku i w dzisiejszym świecie jest zwyczajnie nieaplikowalna.
Czy Czulent stara się jakoś zapełnić tę edukacyjną lukę?
Trudno niestety mówić o ogólnospołecznej zmianie, dopóki nie zostaną podjęte działania na szczeblu instytucjonalnym.
Wiemy przecież, jak ogromnie dużo zależy od nauczyciela. Co więcej, sytuacja może być optymistyczna w dużych miastach, jak Kraków czy Warszawa, ale zupełnie inaczej przedstawia się w małych miejscowościach, gdzie zdarza się, że główną i najsilniejszą organizacją pozarządową jest ONR.
Porozmawiajmy o waszych ostatnich działaniach. Jaka była inspiracja do stworzenia „Księgi Dobrych Praktyk działań na rzecz mniejszości narodowych i etnicznych oraz obcokrajowców”?
Istotne jest, by wyjść poza działania oparte na kolonialnym myśleniu: „my-większość” przyjdziemy, pokażemy, nauczymy i zrobimy.
Wśród organizacji większościowych, które działają na rzecz mniejszości i wzięły udział w naszym badaniu, ponad 80% stwierdziło, że źródłem wiedzy na temat mniejszości są inne organizacje większościowe. Obraz grupy mniejszościowej nie powinien być budowany ani przez jednego jej reprezentanta, ani przez grupę większościową. To był główny punkt wyjścia Księgi Dobrych Praktyk – chcieliśmy sprawdzić, jak ta współpraca i inkluzywność wygląda. Zależało nam na tym, by wyłonić „dobre praktyki”, kiedy współpraca opiera się na partnerskich zasadach, dając tym samym przykłady, z których inne organizacje mogą czerpać.
Jak przebiegały badania?
Przeprowadziliśmy badania w 16 miastach wojewódzkich. Przygotowaliśmy pięć ankiet, skierowanych do Urzędu Gminy i Urzędu Marszałkowskiego, do Pełnomocników do Spraw Mniejszości z Urzędu Wojewódzkiego, do organizacji mniejszości narodowych i etnicznych oraz do organizacji większościowych, działających na rzecz mniejszości. O informacje na temat szkoleń i działań edukacyjnych prosiliśmy też oficerów do spraw Ochrony Praw Człowieka, czyli pełnomocników komendantów wojewódzkich policji. Kluczowe pytania, które pojawiały się wszędzie, dotyczyły przykładów dobrych praktyk z osobistego doświadczenia, oczekiwań wobec urzędu albo organizacji, a także tego, co ankietowany może dać urzędowi lub organizacji.
Jak zidentyfikować „dobre praktyki”?
Na jakich zasadach ta wspólnota miałaby działać?
Jakie przykłady dobrych praktyk można wskazać na podstawie Księgi?
Brzmi optymistycznie.
Możliwość spotkania z prezydentem czy wiceprezydentem miasta, przedstawienia mu swoich problemów i pomysłów rozwiązań wzmocniłaby poczucie sprawczości i samostanowienia wśród organizacji pozarządowych.
Kilka lat temu pojechałem do Norwegii, gdzie spotkałem się z lokalnymi aktywistami. Moi rozmówcy nie mogli zrozumieć, jak to możliwe, że w Polsce nie mogę się spotkać z premierem rządu i przedstawić mu swoich problemów! Dla Norwegów to nie jest władza, tylko urzędnicy, którzy pracują dla nas, są naszymi podwładnymi. Choć może brzmi to dla nas jak abstrakcja, to jest to model, do którego należy dążyć – po prostu społeczeństwo obywatelskie.
Dowiedz się, co ciekawego wydarzyło się w III sektorze. Śledź wydarzenia ważne dla NGO, przeczytaj wiadomości dla organizacji pozarządowych.
Odwiedź serwis wiadomosci.ngo.pl.
Trudno mówić o ogólnospołecznej zmianie w sferze antydyskryminacji, dopóki nie zostaną podjęte działania na szczeblu instytucjonalnym.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Beata Kubiszyn-Puka
-
●Katarzyna Garbowska
-
●Aneta Maria Pawelczyk-Piłat dla ngo.pl