Sytuacja humanitarna w Libanie gwałtownie się pogarsza. Kolejne bombardowania i działania zbrojne powodują rosnącą liczbę ofiar wśród ludności cywilnej oraz coraz większą skalę zniszczeń infrastruktury. Wraz z nasileniem walk rośnie także liczba osób zmuszonych do opuszczenia swoich domów i szukania schronienia w bezpieczniejszych częściach kraju.
Masowe przesiedlenia i brak schronienia
Od 3 marca w wyniku ataków zginęło już prawie 400 osób, a ponad 1000 zostało rannych. Wśród ofiar znajdują się przede wszystkim cywile - co najmniej 83 dzieci i 42 kobiety. Konflikt dotyka także osoby, które niosą pomoc innym. Dziewięciu pracowników ochrony zdrowia zginęło, a 16 zostało rannych, co dodatkowo obciąża już i tak przeciążony system opieki zdrowotnej.
Masowe przesiedlenia i przepełnione schronienia
Jednym z najbardziej widocznych skutków eskalacji przemocy są masowe ruchy ludności. W ciągu zaledwie 24 godzin od uruchomienia rządowego systemu rejestracji jako osoby wewnętrznie przesiedlone zgłosiło się pół miliona osób. Skala pokazuje, jak szybko pogarsza się sytuacja bezpieczeństwa i jak wiele rodzin w krótkim czasie zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.
Aby zapewnić ludziom choćby podstawową ochronę, w całym kraju uruchomiono ponad 500 tymczasowych schronień. Jednak 440 z nich jest już całkowicie zapełnionych. W wielu miejscach brakuje żywności, wody oraz podstawowych warunków sanitarnych. Część rodzin nie znalazła miejsca w oficjalnych ośrodkach i jest zmuszona nocowaćw samochodach, na ulicach lub w prowizorycznych warunkach.
Zniszczona infrastruktura i przeciążone usługi publiczne
Trwające działania zbrojne mają poważny wpływ na funkcjonowanie infrastruktury cywilnej. Uszkodzeniu uległo co najmniej 56 placówek medycznych, co znacząco ogranicza dostęp do pomocy dla rannych i chorych. Szpitale i przychodnie pracują pod ogromną presją, często przy ograniczonych zasobach i rosnącej liczbie pacjentów.
Pomoc humanitarna na północy kraju
Według danych lokalnych władz w regionie Akkar na północy Libanu przebywa tam już prawie 6 tysięcy osób, które uciekły z południa kraju. Część z nich znalazła schronienie u lokalnych rodzin i w społecznościach, które mimo własnych trudności starają się pomóc osobom uciekającym przed przemocą. Jednak prawie tysiąc osób mieszka w zbiorowych schronieniach, gdzie zapewniane jest podstawowe wsparcie.
Na miejscu pomaga Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), które wspiera osoby dotknięte kryzysem poprzez zapewnienie żywności i podstawowej pomocy humanitarnej.
Do zbiorowych schronień w regionie Akkar organizacja dostarczyła już ponad 800 ciepłych posiłków. Prowadzona przez PCPM kuchnia przygotowuje i wydaje około 200 ciepłych posiłków dwa razy dziennie. Dla wielu rodzin jest to jedyne regularne i pełnowartościowe jedzenie, jakie otrzymują każdego dnia.
Takie wsparcie jest szczególnie ważne dla osób, które w wyniku konfliktu straciły domy, źródła dochodu i możliwość samodzielnego przygotowywania posiłków.
Rosnące potrzeby
Sytuacja w Libanie pozostaje dynamiczna, a liczba osób potrzebujących pomocy stale rośnie. Wraz z napływem kolejnych przesiedleńców zwiększa się zapotrzebowanie na żywność, miejsca schronienia, opiekę medyczną i wsparcie psychologiczne.
Działania humanitarne prowadzone przez organizacje takie jak PCPM pomagają łagodzić najpilniejsze skutki kryzysu, jednak skala potrzeb pozostaje ogromna. W najbliższych tygodniach kluczowe będzie dalsze wsparcie dla ludności cywilnej, która znalazła się w centrum narastającego konfliktu.
Źródło: Fundacja "Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej"