Krok do przodu, dwa do tyłu
'Przedstawiciele trzeciego sektora (…) kiedy zaczęły obowiązywać ustawy o zatrudnieniu socjalnym, organizacjach pożytku publicznego i wolontariacie, zaczęli żywić nadzieję, że politycy zrezygnują z fałszywego przekonania, jakoby najlepszym kreatorem życia publicznego było państwo. Uwierzyli, że jeśli połączą wysiłki, staną się uczestnikami, a nie klientami pomocy społecznej'. Przyjmując ustawę o pomocy społecznej Sejm pozbawił ich złudzeń. Czy, wobec apeli organizacji pozarządowych Prezydent zawetuje ustawę?
Spór koncentruje się wokół treści art. 2, ustęp 2, nowej ustawy o pomocy społecznej. Akceptowany
przez organizacje pozarządowe zapis, postuluje Rada Działalności Pożytku; popiera go rząd, a
przyjmuje Senat. Zapis odwołuje się do zasad współpracy zapisanych w ustawie o działalności pożytku
publicznego i o wolontariacie. Jednak w ostatecznej, sejmowej wersji ustawy, rezygnuje się z tego
odwołania. "Ustawodawca nie bierze pod uwagę, że ogromną część pomocy społecznej przejęły
organizacje pozarządowe. Prowadzą prawdopodobnie ok. 90 proc. placówek dla bezdomnych, nie
wspominając o innych formach walki z marginalizacją społeczną. Tymczasem projekt ustawy czyni z
organizacji klientów pomocy społecznej, bez wpływu na jej działanie. Jesteśmy zależni od struktur
administracji państwowej, o których wiadomo, że są niewydolne" - mówi w siostra Małgorzata
Chmielewska, przełożona Wspólnoty "Chleb Życia". "Według artykułu 2. projektu
ustawy, organizatorem pomocy społecznej jest państwo. To nie tylko oczywista nieprawda, ale i
sposób myślenia który doprowadził pomoc społeczną do atrofii" kontynuuje - siostra
Chmielewska.
Więcej:
'Pomoc społeczna - powrót do PRL?', Agnieszka Ławniczak, Tygodnik Powszechny, 28 marca
2004
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz