Jak uniknąć social washingu, czyli współpraca z NGO jako odpowiedź na wyzwania raportowania ESG
Przygotowanie raportów ESG staje się obowiązkiem regulacyjnym dla coraz większej liczby firm. Biznesy przyzwyczaiły się do raportowania środowiskowego i formalnych kwestii zarządczych, ale przedstawianie sprawozdań dotyczących wpływu społecznego jest wyzwaniem. Nie mogą poprzestać na deklarowaniu działań społecznych. Powinny także mierzyć ich realne efekty i dokumentować wpływ na otoczenie. W innym przypadku zostaną posądzone o social washing.
Wnioski pierwszych przedsiębiorstw wdrażających ESG pokazują, że jest to trudne, a w niektórych przypadkach wręcz karkołomne zadanie. Dlaczego? Przedsiębiorstwa mają problem m.in. ze zbieraniem wiarygodnych danych nt. oddziaływania społecznego i nie posiadają relacji z partnerami społecznymi. Eksperci z Fundacji Pro NGO wskazują, że szansą na rozwiązanie tego problemu jest nawiązanie bliskiej współpracy z organizacjami z trzeciego sektora. W dniach 18-19 maja organizują w Krakowie konferencję umożliwiającą wspólne działania świata biznesu i sektora NGO.
- Z danych Forum Odpowiedzialnego Biznesu (FOB) wynika, że ponad 60% dużych firm w Polsce realizuje działania społeczne we współpracy z organizacjami pozarządowymi, a liczba partnerstw międzysektorowych systematycznie rośnie. 84% firm analizowanych przez FOB deklaruje posiadanie strategii ESG lub zrównoważonego rozwoju, ponad połowa, 54% firm już publikuje raport ESG lub raport niefinansowy.
- Badanie Deloitte analizujące dotychczasowe raporty ESG z dziewięciu krajów Europy Środkowej, w tym z Polski, pokazuje wyraźnie, że obszar społeczny należy do najsłabiej rozwiniętych części raportowania. Tylko 41% raportów zawierało informacje dotyczące społeczności dotkniętych działalnością firmy.
- Eksperci ds. współpracy międzysektorowej z Pro NGO wskazują, że w Polsce nadal jest sporo do zrobienia w obszarze budowania partnerstw, które mają sens i zmieniają otoczenie. Organizują w Krakowie platformę do spotkania się trzech sektorów: prywatnego, publicznego i społecznego.
Trzy lata z ESG
Minęły trzy lata, odkąd obowiązuje unijna dyrektywa Corporate Sustainability Reporting Directive (CSRD), znacząco rozszerzająca obowiązek raportowania danych niefinansowych, określanych jako ESG. Opracowywanie raportów ESG polega na systematycznym zbieraniu, analizowaniu i publikowaniu danych dotyczących wpływu firmy na środowisko, społeczeństwo oraz sposobu zarządzania firmą.
Jak przyznaje Grzegorz Ludwin, prezes zarządu Fundacji Pro NGO, organizatora “Konferencji CSR i ESG – od ludzi dla ludzi”, dyrektywa CSRD zmieniła zasady gry raz na zawsze. ESG stało się wymogiem biznesowym, nowym narzędziem w walce z konkurencją. – Jeszcze trzy, dwie dekady temu działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu były często traktowane przez biznes jako coś dodatkowego. Prowadzone projekty społeczne, wolontariat pracowniczy czy podejmowane akcje charytatywne były po prostu mile widziane. Podobnie jak dbanie o dobrostan pracowników czy o środowisko. Później stały się normą wymaganą przez świadomych konsumentów oraz pracowników. Dziś coraz większa liczba firm w Polsce traktuje kwestie społeczne i środowiskowe jako element obowiązkowego zarządzania organizacją – zaznacza Grzegorz Ludwin i dodaje: – Nawet podmioty zwolnione z raportowania, mogą być niejako do tego zmuszone przez: kontrahentów w łańcuchu dostaw, zamówienia publiczne czy instytucje finansowe, np. banki, które coraz częściej stawiają wymóg działania wedle modelu zrównoważonego rozwoju podmiotom ubiegającym się o kredyty. Zresztą, nie chodzi tylko o obowiązek raportowania ESG. Coraz więcej firm czuje presję, by pokazywać nie tylko kIientom, ale całemu otoczeniu biznesowemu, że oprócz pomnażania zysków dają się z siebie więcej społeczeństwu, dbają o środowisko, po prostu świadomie działają na rynku i analizują swój wpływ.
Oczekiwania wobec raportowania ESG rosną także ze strony samych pracowników. Według badania SD Worx z 2025 r. tylko 57% pracowników w Polsce uważa, że ich pracodawca rzeczywiście działa w duchu zrównoważonego rozwoju, a zaledwie 60% deklaruje zaufanie do działań ESG w swojej organizacji. Jednocześnie pracownicy, którzy uznają takie działania za autentyczne, są o 12% bardziej skłonni postrzegać pracodawcę jako atrakcyjnego, co pokazuje, że zaangażowanie społeczne staje się istotnym czynnikiem konkurencyjności firm na rynku pracy. Z kolei z badania PwC wynika, że aż 39% pracowników w Polsce deklaruje, że bierze pod uwagę kwestie ESG przy wyborze pracodawcy.
Problematyczna literka „S”, czyli partner społeczny poszukiwany
Dla największych podmiotów raportowanie ESG odbywa się według europejskich standardów ESRS (European Sustainability Reporting Standards), które określają konkretne wskaźniki dotyczące wpływu firmy na środowisko, społeczeństwo i sposób zarządzania organizacją. Firmy od lat funkcjonują w systemie obowiązków środowiskowych. Raportują emisje, zużycie energii, gospodarkę odpadami, itp. Oznacza to, że wiele organizacji dysponuje danymi środowiskowymi od lat, często jeszcze zanim pojawiła się koncepcja ESG w obecnym kształcie. Podobnie wygląda sytuacja w obszarze „G”. Ład korporacyjny, systemy compliance, procedury zarządzania ryzykiem czy struktury nadzorcze rozwijały się przez lata w odpowiedzi na regulacje rynku czy standardy audytowe. W wielu firmach istnieją więc dobrze rozwinięte mechanizmy, które można stosunkowo łatwo wpisać w logikę ESG. Komponent społeczny ESG, dotyczący tego, jak organizacja wpływa na ludzi – zarówno wewnątrz firmy, jak i poza nią – pozostaje najsłabszym i najbardziej problematycznym elementem całego systemu. Dlaczego tak jest?
Według danych zebranych przez Deloitte, aż 73% firm w regionie Europy Środkowej wskazuje wdrażanie ESG jako jedno z największych wyzwań strategicznych najbliższych lat, a jednocześnie wiele organizacji podkreśla brak doświadczenia w realizacji działań społecznych o mierzalnym wpływie. Ale nie chodzi tylko o to. Problem jest bardziej złożony i zaczyna się wcześniej. Firmy nie mogą już ograniczyć się do deklaracji. Powinny wykazać mierzalne efekty swoich działań społecznych. Obszar „S” wymaga danych, których firmy wcześniej nie zbierały, a często nawet nie wiedziały, że będą musiały je analizować. Podobny wniosek płynie z raportu Grant Thornton: komponent społeczny jest jednym z najtrudniejszych obszarów, ponieważ wymaga zbierania nowych typów danych i budowania relacji społecznych, których wcześniej nie dokumentowano. Takie kwestie jak np. luka płacowa, dobrostan pracowników, wpływ na społeczności lokalne czy prawa człowieka, to dane o charakterze relacyjnym i jakościowym, wymagające nie tylko narzędzi analitycznych, lecz także realnych relacji z ludźmi. – Dane środowiskowe i zarządcze w większości są typowo systemowe i oparte na procedurach. Można je zbierać i weryfikować poprzez analizę dokumentacji i danych liczbowych. Dane społeczne wymagają kontaktu z interesariuszami: pracownikami, społecznościami lokalnymi czy partnerami społecznymi wywodzącymi się z trzeciego sektora. Dzisiejsze podejście ESG podkreśla, że efektywna odpowiedzialność społeczna wymaga nie tylko procedur w politykach, ale także kultury dialogu, zaangażowania lokalnych społeczności oraz budowania trwałych relacji opartych na zaufaniu i transparencji – zaznacza Kamila Wosińska z firmy Skill Spring, zajmującej się interim managementem.
Szczególnie udział organizacji pozarządowych, które dostarczają informacji o realnym wpływie działalności firmy na ludzi i otoczenie społeczne, staje się jednym z kluczowych elementów systemu raportowania ESG. – W wielu przypadkach firmy dysponują zasobami finansowymi i organizacyjnymi, ale nie mają doświadczenia w pracy ze społecznościami lokalnymi czy projektowaniu działań społecznych o długofalowym wpływie. I właśnie tu ujawnia się rola organizacji pozarządowych, które dokładnie wiedzą, gdzie i czego brakuje lub co źle działa, a także mają gotowe projekty oraz przetarte szlaki, żeby wdrożyć właściwe rozwiązanie o zauważalnym wpływie na otoczenie – dodaje Aleksandra Mitek ze Stowarzyszenia Latarnia.
Na czym dokładnie polega ich wkład i w czym mogą pomóc?
Trzy aspekty współpracy na linii biznes – organizacje społeczne
W tym przypadku wymienić można trzy kluczowe obszary: pomiar efektów/wpływu społecznego, dostarczanie wiarygodnych danych społecznych, oraz projektowanie działań społecznych.
Pomiar efektów/wpływu społecznego:
Jednym z największych wyzwań dla firm wdrażających ESG nie jest samo prowadzenie działań społecznych, lecz udowodnienie ich skuteczności. Ważne jest pokazanie, jaki realny efekt przyniosły podjęte działania. W praktyce oznacza to konieczność odpowiedzi na konkretne pytania, np.: ile osób zostało objętych wsparciem, jakie zmiany nastąpiły w ich sytuacji, czy działanie przyniosło trwały efekt, czy problem społeczny został ograniczony lub rozwiązany. Pomiar efektów społecznych to proces znacznie bardziej złożony niż liczenie wydanych środków czy liczby zrealizowanych wydarzeń. Organizacje społeczne posiadają w tym zakresie doświadczenie i narzędzia, które są wykorzystywane m.in. w projektach finansowanych ze środków publicznych lub międzynarodowych. Należą do nich m.in.: teoria zmiany (Theory of Change), określająca zależności między działaniami a efektami, stosowanie wskaźników rezultatu i oddziaływania (np. liczba osób, które zmieniły określone zachowania), prowadzenie badań ewaluacyjnych i ankiet wśród uczestników projektów, monitorowanie efektów w dłuższym czasie.
Dostarczanie wiarygodnych danych społecznych:
Firmy są zobligowane nie tylko zbierać informacje o swoich działaniach, ale także udowodnić ich wiarygodność oraz możliwość weryfikacji przez audytorów. To z kolei wymaga posiadania informacji pochodzących bezpośrednio od społeczności lokalnych albo od podmiotów, które współpracują z nimi na co dzień. Dlatego współpraca z organizacjami pozarządowymi staje się tak istotna. NGO mogą dostarczać firmom m.in.: dane o rzeczywistych potrzebach społecznych w danym regionie, informacje o liczbie i charakterystyce uczestników projektów, dane jakościowe dotyczące zmian społecznych, dokumentację projektową, która może być wykorzystana w raportach ESG.
Projektowanie działań społecznych: od pomysłu do sensownych działań
ESG wymaga od firm nie tylko pokazywania, że są odpowiedzialne społecznie, bo to np. wynika z ich strategii czy przyjętych wartości, ale przede wszystkim, że ich działania odpowiadają na realne potrzeby, a nie są przypadkowe lub wyłącznie wizerunkowe. Organizacje pozarządowe działają w społecznościach lokalnych lub zajmują się danym problemem systemowo, na skalę ogólnopolską. Posiadają wiedzę o problemach, które nie zawsze są widoczne z perspektywy biznesu czy analizy danych. Potrafią zidentyfikować potrzeby konkretnych grup – dzieci, seniorów, osób z niepełnosprawnościami, mieszkańców regionów dotkniętych ubóstwem czy problemami środowiskowymi. W praktyce oznacza to, że organizacje społeczne mogą pomóc firmom: przeprowadzić diagnozę potrzeb społecznych w danym regionie lub środowisku, zaprojektować działania edukacyjne, wprowadzające zmianę, zdrowotne lub środowiskowe dopasowane do realnych wyzwań, określić cele projektu w sposób umożliwiający ich późniejszy pomiar, uniknąć działań przypadkowych, które nie przynoszą trwałych efektów.
Jak podsumowuje Grzegorz Ludwin, organizacje pozarządowe nie tylko mogą, ale w 2026 roku powinny być partnerami w sporządzaniu raportów ESG. Dzięki współpracy z trzecim sektorem, firmy mogą przełożyć ogólne cele strategii na konkretne działania, których efekty można udokumentować i przedstawić w raportach.
Ponad 60% respondentów badania Edelman oczekuje od firm aktywnego zaangażowania w rozwiązywanie problemów społecznych, a zaufanie do organizacji rośnie, gdy działania te są długofalowe i oparte na współpracy z wiarygodnymi partnerami społecznymi. Nawiązywanie partnerstw z NGO to nie trend, któremu ma się poddać biznes, a ważny element realizowania strategii przedsiębiorstwa. – Współpraca z trzecim sektorem może przynieść wiele wartości, umożliwiając dotarcie do inicjatyw o dużym wpływie społecznym, które są spójne z wartościami firmy. Biznes może wykorzystać tę szansę do realizacji swoich celów, w tym wskaźników ESG, jednocześnie odpowiadając na konkretne potrzeby społeczne – wyjaśnia Agnieszka Bolek z Fundacji Leroy Merlin.
Potrzebna przestrzeń do dialogu między biznesem i NGO
Odpowiedzią na rosnące potrzeby współpracy między biznesem a organizacjami społecznymi jest „Konferencja CSR i ESG – od ludzi dla ludzi”, organizowana przez Fundację Pro NGO. Wydarzenie jest platformą, która łączy liderów i liderki biznesu, osoby z organizacji pozarządowych oraz instytucji publicznych. Hasło przewodnie tegorocznej edycji konferencji to: „Dane – rozwój – relacje. Człowiek w centrum decyzji”, które oznacza, że oprócz liczb we współczesnym świecie liczy się człowiek i relacje, które buduje z innymi. Stąd udział w konferencji zapowiedziały osoby ze wszystkich sektorów: prywatnego, publicznego i społecznego. Jak zaznacza Grzegorz Ludwin z Fundacji Pro NGO:
– Nic tak nie pochłania ludzi jak poznanie perspektywy drugiej osoby. Do danych i raportów można dotrzeć samodzielnie. Tylko spotkanie z człowiekiem z innej branży i sektora daje szansę na zrozumienie jego lub jej kawałka podłogi oraz poznanie projektów, które mogą pomóc w realizacji naszych celów. W czasach wszechobecnej cyfryzacji okazuje się, że wszystko zaczyna się i kończy na człowieku. Widać to wyraźnie na przykładzie raportowania ESG, które weźmiemy na tapet podczas spotkania. Na początku każdy musi odpowiedzieć sobie na pytania: dlaczego chce działać społecznie, do jakiej grupy kieruje swoje działania, jak wpłynie na lokalną społeczność czy na pracowników w firmie? Jednocześnie dojdzie do pytania czy zrealizuje te działania w pojedynkę, czy ze wsparciem partnera społecznego. To pytanie o relacje, w których centrum jest człowiek – dodaje Grzegorz Ludwin.
„Konferencja CSR i ESG – od ludzi dla ludzi” odbywa się w dniach 18-19 maja 2026 r. w Krakowie. Pierwszy dzień to Network Night – spotkanie, które daje możliwość nawiązania bezpośrednich relacji między osobami ze świata biznesu i trzeciego sektora. Kolejny dzień to prelekcje ponad czterdziestu prelegentów i prelegentek odbywające się w czterech blokach tematycznych: Zaangażowanie, Transformacja, Wpływ, Relacje, warsztaty oraz branżowe targi. To, co łączy wszystkie punkty agendy konferencji to nastawienie na praktykę: przedstawianie konkretnych możliwości i rozwiązań, które pokazują, że współpraca biznesu i organizacji społecznych opłaca się wszystkim. Prowadzącym i jednym z prelegentów będzie Jasiek Mela, podróżnik, społecznik, mówca motywacyjny. – Lubię być tam, gdzie dzieją się rzeczy ważne, gdy dane wydarzenie jest motorem do powstawania nowych bytów lub do zmian. Jestem pewien, że i tym razem zadzieją się niespotykane połączenia, dające nowe możliwości do współpracy na przecięciu biznesu, administracji i społeczników – mówi Jasiek Mela, ambasador Fundacji Pro NGO.
Wydarzenie będzie odbywać się w przestrzeniach Auditorium Maximum w Krakowie. – Cieszę się, że Uniwersytet Jagielloński może po raz kolejny być gospodarzem „Konferencji CSR i ESG”. Od początku jesteśmy związani z tym wydarzeniem i popieramy tę inicjatywę, która wspiera i umożliwia tworzenie trwałych relacji między sektorem NGO a biznesem i instytucjami publicznymi takimi jak uniwersytety. Współpraca międzysektorowa przestaje być wyborem – staje się koniecznością wynikającą z nowych regulacji i rosnących oczekiwań społecznych. UJ będzie mieć okazję dołożyć swoją cegiełkę do powstania nowych partnerstw, które – jesteśmy pewni – wyłonią się po konferencji – podsumowuje Krystian Gurba z Centrum Transferu Technologii CITTRU, jednostki Uniwersytetu Jagiellońskiego będącego Partnerem „Konferencji CSR i ESG”.
Więcej informacji o “Konferencji CSR i ESG – od ludzi dla ludzi”, pełna agenda wydarzenia na stronie: konferencja.csriesg.pl.
Źródło: Fundacja Pro NGO