Przeglądarka Internet Explorer, której używasz, uniemożliwia skorzystanie z większości funkcji portalu ngo.pl.
Aby mieć dostęp do wszystkich funkcji portalu ngo.pl, zmień przeglądarkę na inną (np. Chrome, Firefox, Safari, Opera, Edge).
Hamulec XXI wieku...
Magda Dobranowska-Wittels, ngo.pl (opr.)
„(…) NGOs, kierując się swoimi ideologiami, a nierzadko ignoranckimi obsesjami, zawłaszczyły prawem kaduka (bo nie reprezentują właściwie nikogo!) prawo orzekania o tym, co dobre, a co złe, wywierając - najczęściej szkodliwy – wpływ na rządy. Lepsze czy gorsze, ale jednak demokratycznie wybierane…” – pisze Jan Winiecki w najnowszym numerze tygodnika WPROST.
Publicysta tygodnika WPROST
uważa, że organizacje pozarządowe stały się największym hamulcem
XXI wieku. Z jednej strony Jan Winiecki pisze, że NGOsy jako
„zjawisko” są apriori przyjmowane życzliwie, ponieważ
„społeczeństwo traktuje owe stowarzyszenia jako emanację rozmaitego
rodzaju pożytecznych organizacji, towarzyszących naszej cywilizacji
i wypełniających przestrzeń społeczną między jednostką a władzą
publiczną. Wszystkie te towarzystwa oświatowe, zawodowe,
towarzystwa budowy dróg czy ogródków jordanowskich, towarzystwa
przyjaciół miasta, rzeki czy regionu, towarzystwa sportowe,
filatelistyczne i inne to wynik pasji społecznikowskich obywateli.
Służą realizacji ważnych ogólnospołecznie czy lokalnie celów, a
przynajmniej tworzą możliwości ciekawego i pożytecznego spędzania
wolnego czasu”. I chociaż przyznaje, że działania „owych
stowarzyszeń są jednoznacznie pozytywne” i „na ogół mają na celu
budowanie, a nie niszczenie, poszerzanie rzetelnej wiedzy, a nie
fasadową propagandę, budowanie „małych wspólnot", a nie
podkopywanie zaufania”, to jednak w dalszej części artykułu
autor opisuje organizacje jako błahe lub szkodliwe (w tym
kontekście pojawiają się Greenpeace, WWF i Amnesty
Internatoinal).
Według publicysty tygodnika WPROST organizacje pozarządowe można zaliczyć do przedwojennego frontu komunistycznego, który destabilizował państwa zachodnie i oddziaływał różnymi kanałami na politykę ich rządów: „Wiele dzisiejszych NGOs pasuje doskonale do tej właśnie formuły. Chociaż działają w różnych obszarach życia społecznego i nie mają sterującego centrum, łączy je jedno: nienawiść do naszej zachodniej cywilizacji. NGOs popierają władzę scentralizowaną, bo tylko wtedy mogą mieć szansę na przeforsowanie swoich „jedynie słusznych" (jak w każdym totalitaryzmie) idei. Inaczej bowiem trzeba by te idee poddać pod głosowanie! Chcą nie tylko kontroli i zakazów, wynikających z ich patologicznych ideologii czy ignoranckich fobii, ale także nakazów, charakterystycznych dla komunistycznej inżynierii społecznej. Chcą narzucić odchylenia od normy jako równoprawne standardy cywilizacyjne. A wszystko to robią za pieniądze podatników, których poglądy są najczęściej radykalnie odmienne. W realizacji swoich antyzachodnich celów posługują się często typowo totalitarną propagandą: fałszowaniem prawdy, zmyśleniami, które powtarzane wielokrotnie mają odnieść wiadomy skutek (...)”.
Według publicysty tygodnika WPROST organizacje pozarządowe można zaliczyć do przedwojennego frontu komunistycznego, który destabilizował państwa zachodnie i oddziaływał różnymi kanałami na politykę ich rządów: „Wiele dzisiejszych NGOs pasuje doskonale do tej właśnie formuły. Chociaż działają w różnych obszarach życia społecznego i nie mają sterującego centrum, łączy je jedno: nienawiść do naszej zachodniej cywilizacji. NGOs popierają władzę scentralizowaną, bo tylko wtedy mogą mieć szansę na przeforsowanie swoich „jedynie słusznych" (jak w każdym totalitaryzmie) idei. Inaczej bowiem trzeba by te idee poddać pod głosowanie! Chcą nie tylko kontroli i zakazów, wynikających z ich patologicznych ideologii czy ignoranckich fobii, ale także nakazów, charakterystycznych dla komunistycznej inżynierii społecznej. Chcą narzucić odchylenia od normy jako równoprawne standardy cywilizacyjne. A wszystko to robią za pieniądze podatników, których poglądy są najczęściej radykalnie odmienne. W realizacji swoich antyzachodnich celów posługują się często typowo totalitarną propagandą: fałszowaniem prawdy, zmyśleniami, które powtarzane wielokrotnie mają odnieść wiadomy skutek (...)”.
Więcej: "Rząd nad rządami",
Jan Winiecki, , Tygodnik "Wprost", Nr 1193 (16 października 2005)
(tekst artykułu - do pobrania w pliku pdf).
Artykuły opublikowane w ngo.pl wyrażają poglądy osób piszących i nie muszą odzwierciedlać stanowiska redakcji. Przedruk, kopiowanie, skracanie artykułów wymaga zgody redakcji.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Galeria Apteka Sztuki ZAZ
-
Dorota Setniewska, ngo.pl