Przeglądarka Internet Explorer, której używasz, uniemożliwia skorzystanie z większości funkcji portalu ngo.pl.
Aby mieć dostęp do wszystkich funkcji portalu ngo.pl, zmień przeglądarkę na inną (np. Chrome, Firefox, Safari, Opera, Edge).
GW: Jak stracić 120 milionów z Unii. Ministerstwo odbiera dotacje
Marcela Wasilewska
Konrad Niklewicz i Małgorzata Bujara piszą w Gazecie Wyborczej: Klamka zapadła. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego odbiera unijne dotacje kilku samorządom, fundacji i firmie, które mimo ostrzeżeń nie potrafiły na czas zrealizować inwestycji. To pierwszy taki przypadek w obecnej edycji unijnych funduszy dla Polski.
Krosno, Jasło, Międzyrzec Podlaski, gmina Jędrzejów, powiat rzeszowski, sandomierska fundacja Signum Temporis oraz spółka Nucleagena - te samorządy i firmy miały dostać unijne dotacje prawie bez wysiłku. Jeszcze za rządów PiS wpisano je na tzw. listę projektów kluczowych w Programie Operacyjnym Rozwój Polskich Wschodniej (to część unijnych funduszy strukturalnych wyłącznie dla pięciu regionów na wschodzie). Projekty z tej listy unijną kasę miały otrzymać bez konkursu.
Warunek był tylko jeden: odbiorcy dotacji mieli zrealizować inwestycje w terminie, czyli odpowiednio wcześnie wykupić grunty, przygotować dokumentację, ocenę oddziaływania na środowisko itp.
Krosno, Jasło, Międzyrzec i powiat rzeszowski miały za unijne pieniądze przygotować tereny pod inwestycje biznesowe. Fundacja Signum Temporis chciała zbudować w Sandomierzu Centrum Kształcenia i Wymiany Myśli Europejskiej. Zaś spółka Nucleagena - Warmińsko-Mazurskie Centrum Genetyki Molekularnej. Łączna wartość projektów: ponad 120 mln zł, z czego Unia miała sfinansować ponad 80 mln zł.
Teraz plany powędrują najprawdopodobniej do kosza. Odbiorcy nie dotrzymali terminów, nie wykupili gruntów, nie przygotowali dokumentacji na czas. I zostali definitywnie skreśleni z listy, tracąc dotacje. To pierwszy taki przypadek w tej edycji unijnych funduszy (2007-13).
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego oficjalnie potwierdziło odebranie dotacji na swojej stronie internetowej w środę wieczorem - "na wniosek beneficjentów", którzy przyznali, że sobie nie poradzili. - Ale sformułowanie "na prośbę beneficjenta" jest bardzo, bardzo dyplomatyczne - mówi "Gazecie" wiceminister rozwoju Krzysztof Hetman. - My już po prostu dłużej nie mogliśmy trzymać pieniędzy w zamrażarce. Niech to będzie lekcja dla innych odbiorców dotacji - mówi.
Więcej: Jak stracić 120 milionów z Unii. Ministerstwo odbiera dotacje, Konrad Niklewicz, Małgorzata Bujara, Gazeta Wyborcza, 25.02.2010
Warunek był tylko jeden: odbiorcy dotacji mieli zrealizować inwestycje w terminie, czyli odpowiednio wcześnie wykupić grunty, przygotować dokumentację, ocenę oddziaływania na środowisko itp.
Krosno, Jasło, Międzyrzec i powiat rzeszowski miały za unijne pieniądze przygotować tereny pod inwestycje biznesowe. Fundacja Signum Temporis chciała zbudować w Sandomierzu Centrum Kształcenia i Wymiany Myśli Europejskiej. Zaś spółka Nucleagena - Warmińsko-Mazurskie Centrum Genetyki Molekularnej. Łączna wartość projektów: ponad 120 mln zł, z czego Unia miała sfinansować ponad 80 mln zł.
Teraz plany powędrują najprawdopodobniej do kosza. Odbiorcy nie dotrzymali terminów, nie wykupili gruntów, nie przygotowali dokumentacji na czas. I zostali definitywnie skreśleni z listy, tracąc dotacje. To pierwszy taki przypadek w tej edycji unijnych funduszy (2007-13).
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego oficjalnie potwierdziło odebranie dotacji na swojej stronie internetowej w środę wieczorem - "na wniosek beneficjentów", którzy przyznali, że sobie nie poradzili. - Ale sformułowanie "na prośbę beneficjenta" jest bardzo, bardzo dyplomatyczne - mówi "Gazecie" wiceminister rozwoju Krzysztof Hetman. - My już po prostu dłużej nie mogliśmy trzymać pieniędzy w zamrażarce. Niech to będzie lekcja dla innych odbiorców dotacji - mówi.
Więcej: Jak stracić 120 milionów z Unii. Ministerstwo odbiera dotacje, Konrad Niklewicz, Małgorzata Bujara, Gazeta Wyborcza, 25.02.2010
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
Artykuły opublikowane w portalu ngo.pl prezentują wyłącznie poglądy ich autorów, autorek. Wyrażone w nich opinie, komentarze nie muszą być tożsame z poglądami redakcji.
Przedruk, kopiowanie, skracanie artykułów (lub ich fragmentów) z portalu ngo.pl wymaga zgody redakcji.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz