Przeglądarka Internet Explorer, której używasz, uniemożliwia skorzystanie z większości funkcji portalu ngo.pl.
Aby mieć dostęp do wszystkich funkcji portalu ngo.pl, zmień przeglądarkę na inną (np. Chrome, Firefox, Safari, Opera, Edge).
FIO - czy mamy szansę zmarnować 30 milionów?
Krzysztof Wychowałek
Stowarzyszenie Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich, zwracając uwagę na nieprawidłowości występujące w procedurze konkursowej Funduszu Inicjatyw Obywatelskiech, zachęca organizacje pozarządowe do podpisywania się pod listem do Rady Działalności Pożytku Publicznego, w którym zwraca się o rozpoczęcie dokładnego monitoringu procedury "negocjacji budżetowych". Poniżej prezentujemy stanowisko Stowarzyszenia w tej sprawie, a także zamieszczamy list - w pliku do pobrania, pod którym można się podpisywać.
Takie szanse stwarza tocząca się właśnie procedura zawierania umów dotacyjnych z Funduszu
Inicjatyw Obywatelskich, którą można by skwitować znanym powiedzeniem "Chcieli jak najlepiej,
a wyszło jak zawsze". Można by, gdyby nie szło o 30 mln złotych, gdyby na szwank nie narażano
zaufania licznego grona społeczników, gdyby po raz kolejny nie igrano kondycją polskich organizacji
pozarządowych, tego kośćca demokracji, wypełniającego nisze w publicznym systemie usług
społecznych. A przecież, kiedy niedawno weszła w życie ustawa o działalności pożytku publicznego i
wolontariacie wydawało się, że wreszcie wyszliśmy na prostą.
Fundusz Inicjatyw Obywatelskich (FIO) jest wieloletnim, rządowym programem dotacyjnym adresowanym do organizacji nie nastawionych na zysk. Przyjęty w drodze uchwały Rady Ministrów i powierzony do realizacji Ministrowi Polityki Społecznej FIO ma - w latach 2005-2007 - do dyspozycji rocznie 30 milionów złotych z przeznaczeniem na dofinansowanie działań tych organizacji zgodnych z ustalonymi priorytetami.
W roku 2005 po raz pierwszy ogłoszono "otwarty konkurs ofert na najlepsze projekty finansowane w 2005 r. ze środków Rządowego Programu - Fundusz Inicjatyw Obywatelskich". Do 25 kwietnia na ogłoszony konkurs na cele 1,2 i 4 wpłynęło ok. 900 wniosków. Zgodnie z ogłoszoną publicznie na początku roku procedurą konkursową, która wynika z uchwały Radę Ministrów Nr 193/2004 z dnia 11 sierpnia 2004 r. oraz z ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie, złożone aplikacje miały podlegać ocenie ekspertów. Bazując na tej ocenie skonstruowano listę rankingową zawierającą 416 zakwalifikowanych do dofinansowania projektów i przedstawiono ją publicznie dopiero 12 lipca 2005 r., czyli nie dotrzymano zawarowanego w procedurze okresu 60 dni na wszystkie działania związane z kwalifikacją projektów włącznie z ich oceną.
To nie pierwsza i najmniej przykra niespodzianka jaka spotkała organizacje ubiegające się o środki z FIO. Oto bowiem, Departament Pożytku Publicznego (DPP) zafundował aplikującym kolejną turę kwalifikacji, co ogłosił na stronie portalu ngo.pl. Posiłkując się słownikiem łyżwiarstwa figurowego możemy powiedzieć "jazdę dowolną". Chodzi o nieujęte w procedurze oceny wniosków "negocjacje budżetowe", których celem jest urealnienie kwot poszczególnych dotacji. Czyżby aplikującym stawiano zarzut podawania nieprawdziwych danych? Jeżeli tak, to domniemanych oszustów należy ścigać, a ich wnioski dyskwalifikować, a nie prowadzić z nimi negocjacje w celu przekazania jakichś środków publicznych. Jeżeli nie, to skąd takie praktyki. W demokratycznym państwie prawa jego instytucje działają na podstawie i granicach prawa. Okazuje się jednak, że nie wszystkie. Nie dość, że DPP stworzył dodatkowy etap postępowania, czym już przekroczył swoje uprawnienia, to nie zdradził ani kto, kiedy, w jakim trybie i na jakiej podstawie prawnej dodał do zatwierdzonej procedury konkursowej taki dodatkowy etap postępowania, ani kto, kiedy, w jakim czasie i w jakim trybie będzie prowadził te negocjacje.
W dniu 20 lipca 2005 DPP rozpoczął oczekiwaną procedurę "negocjacji". W praktyce okazała się ona zupełnie czym innym, niż zapowiadano. Organizacje, których wnioski zostały umieszczone na liście rankingowej, otrzymywały e-mail z powiadomieniem, iż proponowany przez nie budżet został "zweryfikowany" i następujące rodzaje kosztów zostały uznane za niekwalifikowane. Organizacja ma jak najszybciej poprawić wniosek, usuwając wskazane pozycje z harmonogramu finansowego bez możliwości zmiany zawartości merytorycznej wniosku. Zróbcie dokładnie tyle ile zaplanowaliście, tylko za mniejsze pieniądze. A najlepiej za darmo, ponieważ obcięto, jako niekwalifikowane, koszty koordynacji, administracyjne (np. obowiązkową księgowość), koszty biurowe i telekomunikacyjne. Decyzja podawana bez głębszego uzasadnienia a jedynie w powołaniu się na "ocenę ekspertów" pachnie sądem kapturowym.
Tymczasem ogłoszenie konkursowe nie zawierało żadnej listy kosztów niekwalifikowanych. Z innych źródeł - np. internetowej strony DPP "najczęściej zadawane pytania dotyczących FIO" ( http://www.pozytek.gov.pl/?document=512 ) - wynikało, że z dotacji nie można finansować kosztów modernizacji biura, zakupu sprzętu. Zaś na pytanie o to, jakie koszty mogą być finansowane z dotacji, pada odpowiedź, iż mogą to być koszty dotyczące zadań "mieszczących się w celach i obszarach, określonych w ogłoszeniu i kierunkach działań, znajdujących się na stronie internetowej www.pozytek.gov.pl" i że "oceny, czy dane koszty będą spełniały ten wymóg, będzie dokonywał właściwy ekspert".
Jesteśmy zaniepokojeni sytuacją, w której zanosi się na to, iż szczytna idea Funduszu Inicjatyw Obywatelskich może zakończyć się fiaskiem, a przeznaczone na ten cel 30 mln złotych zostanie zmarnowanych. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że większość organizacji nie będzie w stanie rzetelnie zrealizować zadania publicznego dysponując np. połową lub jeszcze mniejszą częścią środków, o które wnioskowała - oraz nie prowadząc księgowości, pracując w piwnicy bez prądu, nie używając telefonu, papieru, drukarki. Również opóźnienia w stosunku do zakładanego harmonogramu mogą spowodować, ze wiele organizacji, które podpisze w końcu umowę z MPS, nie zdąży wykonać solidnie zadań do końca grudnia 2005 (a taki jest ustawowy wymóg zakończenia realizacji). Warto zwrócić również uwagę, że dodanie do zatwierdzonej procedury konkursowej etapu "negocjacji" i wymuszanie na niektórych wnioskodawcach zmiany treści projektów już po etapie oceny przez ekspertów, może doprowadzić do zaskarżenia wyników konkursu i w konsekwencji nawet do unieważnienia jego wyników.
Należy również rozważyć samą celowość ograniczania - niezbędnych przecież - wydatków administracyjnych podczas realizacji zadań publicznych przez organizacje pozarządowe. Fundusz, którego zadaniem miało być wspieranie działań inicjowanych przez organizacje pozarządowe w zakresie realizacji zadań publicznych, wspieranie rozwoju współpracy pomiędzy sektorem pozarządowym i publicznym oraz, paradoksalnie, promocja dobrych praktyk, modelowych rozwiązań w zakresie funkcjonowania zasady pomocniczości, standardów współpracy - w praktyce okaże się niedostępny dla wielu mniejszych organizacji, które nie mają kosztów czynszu, księgowości, administracji - pokrytej w 100% z innych źródeł finansowania (innych projektów). Zamiast rozwijać więc społeczeństwo obywatelskie oraz finansować projekty, które w danym obszarze pożytku publicznego cechować będzie innowacyjność, ze szczególnym uwzględnieniem zasady wyrównywania szans i startu organizacji ze środowisk społecznie i ekonomicznie zaniedbanych, w praktyce wesprze jedynie działania realizowane przez duże organizacje, o ugruntowanej pozycji, finansowane w wystarczającym stopniu ze źródeł zewnętrznych.
Czy w tym stanie rzeczy szanse na zmarnowanie tych pieniędzy nie są duże?
-----
Uwaga! Zbieramy od organizacji pozarządowych podpisy poparcia pod listem kierowanym do Rady Działalności Pożytku Publicznego, w którym prosimy Radę o rozpoczęcie dokładnego monitoringu procedury "negocjacji budżetowych". Organizacje, które chcą podpisać się pod tym listem, prosimy o kontakt emailowy. Treść listu do RDPP w załączniku.
Fundusz Inicjatyw Obywatelskich (FIO) jest wieloletnim, rządowym programem dotacyjnym adresowanym do organizacji nie nastawionych na zysk. Przyjęty w drodze uchwały Rady Ministrów i powierzony do realizacji Ministrowi Polityki Społecznej FIO ma - w latach 2005-2007 - do dyspozycji rocznie 30 milionów złotych z przeznaczeniem na dofinansowanie działań tych organizacji zgodnych z ustalonymi priorytetami.
W roku 2005 po raz pierwszy ogłoszono "otwarty konkurs ofert na najlepsze projekty finansowane w 2005 r. ze środków Rządowego Programu - Fundusz Inicjatyw Obywatelskich". Do 25 kwietnia na ogłoszony konkurs na cele 1,2 i 4 wpłynęło ok. 900 wniosków. Zgodnie z ogłoszoną publicznie na początku roku procedurą konkursową, która wynika z uchwały Radę Ministrów Nr 193/2004 z dnia 11 sierpnia 2004 r. oraz z ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie, złożone aplikacje miały podlegać ocenie ekspertów. Bazując na tej ocenie skonstruowano listę rankingową zawierającą 416 zakwalifikowanych do dofinansowania projektów i przedstawiono ją publicznie dopiero 12 lipca 2005 r., czyli nie dotrzymano zawarowanego w procedurze okresu 60 dni na wszystkie działania związane z kwalifikacją projektów włącznie z ich oceną.
To nie pierwsza i najmniej przykra niespodzianka jaka spotkała organizacje ubiegające się o środki z FIO. Oto bowiem, Departament Pożytku Publicznego (DPP) zafundował aplikującym kolejną turę kwalifikacji, co ogłosił na stronie portalu ngo.pl. Posiłkując się słownikiem łyżwiarstwa figurowego możemy powiedzieć "jazdę dowolną". Chodzi o nieujęte w procedurze oceny wniosków "negocjacje budżetowe", których celem jest urealnienie kwot poszczególnych dotacji. Czyżby aplikującym stawiano zarzut podawania nieprawdziwych danych? Jeżeli tak, to domniemanych oszustów należy ścigać, a ich wnioski dyskwalifikować, a nie prowadzić z nimi negocjacje w celu przekazania jakichś środków publicznych. Jeżeli nie, to skąd takie praktyki. W demokratycznym państwie prawa jego instytucje działają na podstawie i granicach prawa. Okazuje się jednak, że nie wszystkie. Nie dość, że DPP stworzył dodatkowy etap postępowania, czym już przekroczył swoje uprawnienia, to nie zdradził ani kto, kiedy, w jakim trybie i na jakiej podstawie prawnej dodał do zatwierdzonej procedury konkursowej taki dodatkowy etap postępowania, ani kto, kiedy, w jakim czasie i w jakim trybie będzie prowadził te negocjacje.
W dniu 20 lipca 2005 DPP rozpoczął oczekiwaną procedurę "negocjacji". W praktyce okazała się ona zupełnie czym innym, niż zapowiadano. Organizacje, których wnioski zostały umieszczone na liście rankingowej, otrzymywały e-mail z powiadomieniem, iż proponowany przez nie budżet został "zweryfikowany" i następujące rodzaje kosztów zostały uznane za niekwalifikowane. Organizacja ma jak najszybciej poprawić wniosek, usuwając wskazane pozycje z harmonogramu finansowego bez możliwości zmiany zawartości merytorycznej wniosku. Zróbcie dokładnie tyle ile zaplanowaliście, tylko za mniejsze pieniądze. A najlepiej za darmo, ponieważ obcięto, jako niekwalifikowane, koszty koordynacji, administracyjne (np. obowiązkową księgowość), koszty biurowe i telekomunikacyjne. Decyzja podawana bez głębszego uzasadnienia a jedynie w powołaniu się na "ocenę ekspertów" pachnie sądem kapturowym.
Tymczasem ogłoszenie konkursowe nie zawierało żadnej listy kosztów niekwalifikowanych. Z innych źródeł - np. internetowej strony DPP "najczęściej zadawane pytania dotyczących FIO" ( http://www.pozytek.gov.pl/?document=512 ) - wynikało, że z dotacji nie można finansować kosztów modernizacji biura, zakupu sprzętu. Zaś na pytanie o to, jakie koszty mogą być finansowane z dotacji, pada odpowiedź, iż mogą to być koszty dotyczące zadań "mieszczących się w celach i obszarach, określonych w ogłoszeniu i kierunkach działań, znajdujących się na stronie internetowej www.pozytek.gov.pl" i że "oceny, czy dane koszty będą spełniały ten wymóg, będzie dokonywał właściwy ekspert".
Jesteśmy zaniepokojeni sytuacją, w której zanosi się na to, iż szczytna idea Funduszu Inicjatyw Obywatelskich może zakończyć się fiaskiem, a przeznaczone na ten cel 30 mln złotych zostanie zmarnowanych. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że większość organizacji nie będzie w stanie rzetelnie zrealizować zadania publicznego dysponując np. połową lub jeszcze mniejszą częścią środków, o które wnioskowała - oraz nie prowadząc księgowości, pracując w piwnicy bez prądu, nie używając telefonu, papieru, drukarki. Również opóźnienia w stosunku do zakładanego harmonogramu mogą spowodować, ze wiele organizacji, które podpisze w końcu umowę z MPS, nie zdąży wykonać solidnie zadań do końca grudnia 2005 (a taki jest ustawowy wymóg zakończenia realizacji). Warto zwrócić również uwagę, że dodanie do zatwierdzonej procedury konkursowej etapu "negocjacji" i wymuszanie na niektórych wnioskodawcach zmiany treści projektów już po etapie oceny przez ekspertów, może doprowadzić do zaskarżenia wyników konkursu i w konsekwencji nawet do unieważnienia jego wyników.
Należy również rozważyć samą celowość ograniczania - niezbędnych przecież - wydatków administracyjnych podczas realizacji zadań publicznych przez organizacje pozarządowe. Fundusz, którego zadaniem miało być wspieranie działań inicjowanych przez organizacje pozarządowe w zakresie realizacji zadań publicznych, wspieranie rozwoju współpracy pomiędzy sektorem pozarządowym i publicznym oraz, paradoksalnie, promocja dobrych praktyk, modelowych rozwiązań w zakresie funkcjonowania zasady pomocniczości, standardów współpracy - w praktyce okaże się niedostępny dla wielu mniejszych organizacji, które nie mają kosztów czynszu, księgowości, administracji - pokrytej w 100% z innych źródeł finansowania (innych projektów). Zamiast rozwijać więc społeczeństwo obywatelskie oraz finansować projekty, które w danym obszarze pożytku publicznego cechować będzie innowacyjność, ze szczególnym uwzględnieniem zasady wyrównywania szans i startu organizacji ze środowisk społecznie i ekonomicznie zaniedbanych, w praktyce wesprze jedynie działania realizowane przez duże organizacje, o ugruntowanej pozycji, finansowane w wystarczającym stopniu ze źródeł zewnętrznych.
Czy w tym stanie rzeczy szanse na zmarnowanie tych pieniędzy nie są duże?
-----
Uwaga! Zbieramy od organizacji pozarządowych podpisy poparcia pod listem kierowanym do Rady Działalności Pożytku Publicznego, w którym prosimy Radę o rozpoczęcie dokładnego monitoringu procedury "negocjacji budżetowych". Organizacje, które chcą podpisać się pod tym listem, prosimy o kontakt emailowy. Treść listu do RDPP w załączniku.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
Artykuły opublikowane w portalu ngo.pl prezentują wyłącznie poglądy ich autorów, autorek. Wyrażone w nich opinie, komentarze nie muszą być tożsame z poglądami redakcji.
Przedruk, kopiowanie, skracanie artykułów (lub ich fragmentów) z portalu ngo.pl wymaga zgody redakcji.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz