Elo! Może jakiś projekcik?
– Jeśli zapytamy nastolatków: „Jakie macie pasje?”, większość pomyśli sobie: „O rany, ja nie mam żadnych pasji!”. Nie powinniśmy zakładać, że młodzi mają w głowach gotowe odpowiedzi na każde z naszych pytań – mówi Katarzyna Murawska z Fundacji Pole Dialogu, autorka publikacji o tym, jak skutecznie współpracować z młodzieżą.
Rafał Gębura, warszawa.ngo.pl: – Jak nie współpracować z młodzieżą?
Czy język, jakim rozmawiamy z nastolatkami, ma znaczenie?
Przeszliście z uczestnikami na „ty”?
Język bywa kłopotliwy.
Zauważyliśmy również, że duże znaczenie ma to, jak zadajemy pytania. Jeśli zapytamy nastolatków: „Jakie macie pasje?”, większość pomyśli sobie: „O rany, ja nie mam żadnych pasji!”. Nie powinniśmy zakładać, że młodzi mają w głowach gotowe odpowiedzi na każde z naszych pytań. Poza tym, ktoś może lubić lepić z gliny, ale nie nazwałby tego pasją.
Jak więc odkryć zainteresowania nastolatków?
W raporcie „Pole do działania”, który przygotowaliście, dużą uwagę poświęcacie temu, by utrzymać zaangażowanie uczestników projektu. Jak to zrobić?
Kiedy rozpoczynaliśmy projekt „Zaprogramuj Dom Kultury”, zaczęliśmy od szkolnych spotkań z licealistami. Mieliśmy rozmawiać o pomysłach na projekty kulturalne, ale okazało się, że niewielu uczniów ma sprecyzowane potrzeby kulturalne, które chcieliby realizować. Rozmawialiśmy więc o tym, co robią w wolnym czasie. Po pierwsze, okazało się, że przez różne obowiązki, mają go bardzo mało. Po drugie – że większość młodych najbardziej zainteresowana jest tym, by spędzić wolny czas w towarzystwie swoich rówieśników, a to, jak dokładnie będzie go spędzać i w jakim miejscu, jest kwestią drugorzędną. Może to być park, centrum handlowe albo mieszkanie jednego z nastolatków. Część starszych uczestników przyznało nam się, że zdarza im się wynająć pokój w hotelu, tylko po to, by spotkać się ze znajomymi na neutralnym gruncie. Rozmawiają, piją alkohol, imprezują.
Do podtrzymania zaangażowania niezbędna jest również pełna wiedza na temat przebiegu projektu, jego poszczególnych etapów i celów. Podczas wspomnianych spotkań rozmawialiśmy o czasie wolnym, choć mieliśmy robić projekty kulturalne. Część osób była zdezorientowana, co mogło ostudzić ich entuzjazm. Niestety uświadomiliśmy to sobie już po fakcie. Z drugiej strony, byliśmy elastyczni, a to przy współpracy z młodzieżą równie istotne. Nie należy trzymać się sztywno tego, co założyliśmy sobie na samym początku. Oczywiście, trzeba mieć plan, ale należy dostosować go do rzeczywistości, której nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć. Jeżeli w trakcie realizacji projektu okazuje się, że trzy spotkania warsztatowe to za mało, by się poznać, warto pomyśleć o drobnej modyfikacji.
Co zrobić, kiedy zaangażowanie całkowicie opadnie?
Czy jest jeszcze coś, o czym powinniśmy pamiętać?
Warto pamiętać również o kalendarzu! Kiedy realizowaliśmy pierwszy projekt, nie wzięliśmy pod uwagę, że czerwiec to czas poprawiania ocen. Planując działania z uczniami, trzeba pamiętać nie tylko o feriach i wakacjach, ale też o maturach, testach gimnazjalnych, próbnych egzaminach czy poprawianiu ocen.
Jak właściwie zakończyć projekt?
Źródło: inf. własna (warszawa.ngo.pl)
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
Stowarzyszenie Nowoczesnej Edukacji Prawnej
-
Ela Bajda, Stowarzyszenie Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo w Sopocie
-
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
Justyna Dziuma