Demokracja lokalna „taka sobie”. Grzegorz Makowski o wynikach Indeksu codziennej demokracji lokalnej i wynikach ankiety
– Mimo swoich wad Indeks dokumentuje to, co w innym przypadku można byłoby oceniać jedynie intuicyjnie albo na podstawie pojedynczych badań punktowych. Daje też możliwość obserwowania zmian w czasie – mówi Grzegorz Makowski komentując Indeks codziennej demokracji lokalnej, wydany przez Fundację Batorego oraz ankietę, która towarzyszyła Indeksowi. Zdaniem autora Indeks potwierdza, że lokalna demokracja jest „taka sobie”, co kontrastuje z wysokim poziomem deklarowanego zaufania do samorządów w tradycyjnych sondażach.
Komentarz Grzegorza Makowskiego Polska demokracja lokalna – formalna otwartość, realna bezsilność jest głosem w dyskusji wokół Indeksu i próbą oceny na ile narzędzie to trafnie diagnozuje stan demokracji lokalnej między wyborami. Autor docenia Indeks za pokazanie szerokiego obrazu funkcjonowania demokracji lokalnej, jednocześnie podzielając opinie, że nie jest to narzędzie doskonałe, m.in. dlatego, że opiera się na danych pochodzących od samych samorządów, czyli podmiotów podlegających badaniu.
– Z tego powodu Indeks, co jest mu również wypominane, daje „płaski” obraz zjawisk, które opisuje – stwierdza Makowski.
Socjolog podkreśla jednak, że podobne ograniczenia dotyczą większości indeksów społecznych. Mimo swoich wad Indeks dokumentuje to, co w innym przypadku można byłoby oceniać jedynie intuicyjnie albo na podstawie pojedynczych badań punktowych. Daje też możliwość obserwowania zmian w czasie.
Grzegorz Makowski odnosi się również do ankiety przeprowadzonej przez Fundację Batorego, w której udział wzięło 140 osób. Respondenci zostali poproszeni o ocenę samorządu lokalnego w tych samych wymiarach, które badał Indeks – transparentności, responsywności i otwartości na dialog oraz aktywności mieszkańców. W swoich odpowiedziach zwracali oni uwagę przede wszystkim na brak faktycznej otwartości władz lokalnych. Przejawia się to m.in. w publikowaniu informacji w sposób nieczytelny i mało przyjazny dla mieszkańców, konsultacjach społecznych, dyżurach radnych czy ciałach doradczych funkcjonujących głównie „na papierze”, a także w fasadowym charakterze takich instrumentów jak fundusz sołecki czy budżet obywatelski, często podporządkowanych lokalnej władzy.
– Uczestnicy minisondażu Fundacji nie oczekują więc jedynie większej liczby procedur i regulacji. Chcą realnego uznania mieszkańców za współgospodarzy gminy – podsumowuje Makowski.
Dlatego Indeks codziennej demokracji lokalnej może stać się – zdaniem Makowskiego – ważnym narzędziem monitorowania jakości demokracji lokalnej i impulsem do rzeczywistych zmian.
Fundacja Batorego zapowiada, że jeszcze w 2026 roku ukaże się druga edycja Indeksu, oparta na danych z 2024 roku (odnoszących się do obecnej kadencji władz samorządowych), a także raport z badań terenowych.
Źródło: Fundacja im. Stefana Batorego