BIG JUMP 2020 – co z tą wodą?
Kłopoty związane z pandemią mają także wpływ na coroczną europejską akcję BIG JUMP, której koordynatorem w Polsce jest Klub Gaja. Wydarzenie zostało odwołane przez głównego organizatora i pomysłodawcę European River Network z Francji. W tym roku duże imprezy i spotkania nad wodą nie odbędą się.
By zachować tradycję, członkowie Klubu Gaja, spotkają się nad rzeką Białą, 12 lipca (niedziela) 2020 r. o godzinie 15.00 w Bielsku-Białej w Parku Włókniarzy na wysokości dawnych kortów tenisowych. Wejdą do rzeki w intencji zaprzestania dramatycznego w skutkach dla przyrody i obywateli gospodarowania polskimi zasobami wodnymi.
ERN poinformował, iż pomimo odwołania BIG JUMP ze względu na konieczność unikania dużych zgromadzeń ludzi, nic nie stoi na przeszkodzie, aby rodzinnie i bezpiecznie wejść do wody, zgodnie z zalecaniami zdrowotnymi. Klub Gaja jako polski organizator i koordynator BIG JUMP przychyla się do tej propozycji. W gronie rodziny lub przyjaciół 12 lipca w niedzielę, o godzinie 15.00, jak w latach poprzednich możecie zanurzyć się bezpiecznie w wodzie. Możecie to zrobić przed lub po głosowaniu, bo o tym nie można zapomnieć. Nie oczekujemy jednak wielkich wydarzeń i spektakularnych przepłynięć.
„Woda i rzeki to nasze skarby. Tym bardziej teraz, w czasie, gdy katastrofa klimatyczna rozpędza się na dobre. Nie możemy dłużej zwlekać z politycznymi decyzjami o odtwarzaniu bagien, małej retencji zgodnej z wiedzą przyrodników i ekologów czy tworzeniu w miastach terenów zielono-błękitnej infrastruktury. Działania musimy podjąć już. Teraz. Naszym obywatelskim obowiązkiem jest przypominać o tym politykom i samorządowcom. BIG JUMP jest do tego świetnym pretekstem” – powiedział Jacek Bożek szef Klubu Gaja.
Ten rok jest najlepszym przykładem jak katastrofalnie wpłynęliśmy jako ludzkość na klimat, a co za tym idzie na zagrożenia związane z niedoborami (susze) i nadmiarami (powodzie i podtopienia) wody. Nadal bez opamiętania prostujemy i regulujemy rzeki. Nadal pod płaszczykiem rewitalizacji niszczymy tereny zieleni w miastach i na wsiach. Nadal nie potrafimy przechwytywać i retencjonować wody w sposób przyjazny dla środowiska. Nadal pod pozorem walki z suszą chcemy budować drogi wodne dla gigantycznych barek, co jest dokładnym przeciwieństwem prac, które należy podjąć, aby wodę zatrzymać tam, gdzie spadnie opad. Nadal tkwimy w dziewiętnastowiecznym sposobie myślenia o wodzie, jej zasobach i ludzkiej nieomylności. Rok 2020 jest tego najlepszym przykładem.
Bez poważnej, niespiesznej i niepodporządkowanej bieżącej polityce dyskusji o przyszłości wody w Polsce, będziemy się miotać pomiędzy skrajnościami, całkowitą bezradnością i czystą propagandą. Na dyskusji nie może się skończyć. Działajmy!
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz