Nowe badania More in Common Polska dotyczące stosunku do myśliwych i polowań pokazują, że zdecydowana większość Polek i Polaków oczekuje odpowiedniego uregulowania działalności myśliwych oraz sprzeciwia się polowaniom dla rozrywki. Badani opowiedzieli się m.in. za zwiększeniem minimalnej odległości polowań od zabudowań, zakazem polowań na ptaki, obowiązkowymi badaniami lekarskimi dla myśliwych oraz utrzymaniem zakazu udziału dzieci w polowaniach.
More in Common Polska przeanalizowało postawy Polek i Polaków wobec myślistwa. Wyniki i wnioski z badania sondażowego, zrealizowanego na zlecenie More in Common Polska przez pracownię Opinia24 na reprezentatywnej grupie 1500 osób oraz z badań jakościowych, podsumowujemy w raporcie „Akceptowane, ale regulowane. Stosunek Polek i Polaków do myślistwa”.
Obecność dzikich zwierząt w Polsce budzi zdecydowanie pozytywne emocje – najczęściej radość (60%) i dumę (59%). Niezależnie od poglądów politycznych Polki i Polacy są zgodni co do tego, że zwierzęta zasługują na ochronę, ponieważ są istotami zdolnymi do odczuwania bólu, strachu i stresu. Z tym stwierdzeniem zgadza się 80% badanych.
Ocena działalności myśliwych jest jednak bardziej zróżnicowana. 34% respondentów uważa, że działalność myśliwych bardziej pomaga przyrodzie niż jej szkodzi, 40% sądzi, że bardziej szkodzi niż pomaga, a 26% nie ma jednoznacznej opinii.
Większość społeczeństwa dostrzega jednak utylitarny wymiar myślistwa. Według 55% badanych działalność myśliwych jest potrzebna do ochrony upraw oraz utrzymania równowagi gatunkowej w przyrodzie. W ocenach widoczne są różnice światopoglądowe – osoby o bardziej liberalnych poglądach rzadziej uznają myślistwo za konieczne, natomiast osoby o profilu konserwatywnym częściej postrzegają je jako pożyteczne.
– Te różnice, zestawione z powszechną troską o dobrostan zwierząt, wynikają z odmiennego rozumienia ochrony przyrody. Dla osób o poglądach liberalnych ochrona zwierząt często oznacza zakaz polowań, natomiast dla konserwatystów w pewnych sytuacjach wiąże się z koniecznością regulowania liczebności niektórych gatunków – podkreśla dr Zofia Włodarczyk, starsza specjalistka ds. badań w More in Common Polska, autorka raportu.
Znacznie bardziej spójna niż sama ocena myślistwa przez społeczeństwo jest potrzeba jego uregulowania. Przedstawiciele wszystkich segmentów opowiadają się za rozwiązaniami, które z jednej strony zapewnią większe gwarancje właściwej ochrony przyrody oraz bardziej humanitarnego traktowania zwierząt, a z drugiej – będą ograniczać ryzyko nadużyć i wypadków. Aż 78% społeczeństwa uważa, że polowania dla rozrywki powinny być zabronione. Najczęściej zgadzają się z tym osoby starsze oraz kobiety.
Wśród Polek i Polaków panuje także szeroka zgoda co do konieczności zwiększenia minimalnej odległości polowań od zabudowań mieszkalnych do 500 metrów – popiera to 76% badanych. Nieco niższe poparcie deklarują najmłodsi respondenci (18–24 lata) – 65%. Jednocześnie poziom poparcia rośnie wraz z wiekiem.
Regulacją, która cieszy się niemal powszechną akceptacją, jest obowiązek regularnych badań lekarskich dla myśliwych – popiera go 89% badanych, a sprzeciwia się jedynie 5%. Poparcie to ma charakter ponadpartyjny.
– Myślistwo jest społecznie akceptowane jako forma ochrony rolnictwa oraz regulacji liczebności gatunków, jednak Polki i Polacy oczekują jego odpowiednich ram prawnych. Rozwiązania zwiększające ochronę przyrody, zapewniające humanitarne traktowanie zwierząt oraz ograniczające nadużycia i wypadki wzmacniają poczucie bezpieczeństwa, sprawiedliwości i ładu społecznego – zauważa Maria Wittels, starsza specjalistka ds. komunikacji i badaczka w More in Common Polska, autorka raportu.
Nota metodologiczna:
Badanie ilościowe zostało przeprowadzone na zlecenie More in Common Polska metodami CATI/CAWI przez agencję Opinia24 w dniach 1- 15 października 2025 r., N = 1500. W ramach badania jakościowego zrealizowaliśmy 5 wywiadów grupowych online z przedstawicielkami przedstawicielami 7 segmentów społecznych, zróżnicowanymi pod względem płci, wieku i miejsca zamieszkania.
Źródło: Fundacja "More In Common Polska"