Przeglądarka Internet Explorer, której używasz, uniemożliwia skorzystanie z większości funkcji portalu ngo.pl.
Aby mieć dostęp do wszystkich funkcji portalu ngo.pl, zmień przeglądarkę na inną (np. Chrome, Firefox, Safari, Opera, Edge).
Laryssa Sadułajewa z miasteczka Argun opowiada swoją historię reporterowi Gazety Wyborczej Wojciechowi Jagielskiemu. W jej opowieści, jak w soczewce skupiają się wszystkie dramaty ludności cywilnej w Czeczenii.
Pomimo referendum marcowego Czeczeni nadal narażeni są na bezkarność żołnierzy rosyjskich, na ich okrucieństwo, agresję, zachłanność. Nadal giną ludzie, odnajdywane są zbiorowe mogiły ze zwłokami tak zniekształconymi, że trudno je zidentyfikować.
Laryssa szukając zaginionego męża zwracała się o pomoc do prokuratorów, oficerów śledczych i komendantów. Nigdzie jej nie znalazła, co więcej, za swoją nieustępliwość nieraz była karana i upokarzana.
W kontekście takich jednostkowych dramatów, które są udziałem całej społeczności, tym bardziej nieprawdopodobne wydaje się postępowanie polityków. Kiedy Human Rights wezwała do powołania komisji śledczej, która zajęłaby się sprawą zaginionych w Czeczenii, delegat USA w Komisji Praw Człowieka ONZ w Genewie, zapowiedział swój sprzeciw i brak potępienia Rosji za sposób sprawowania tam władzy.
Pozostaje więc dociekliwość dziennikarzy i świadectwa takich osób jak Laryssa, i nadzieja, że kiedyś posłużą do oskarżenia i skazania sprawców zbrodni.
Więcej w Gazecie Wyborczej z 4 czerwca 2003, Wojciech Jagielski „Żywot Laryssy z Argunu” i w portalu Gazeta.pl Przestępstwa rosyjskich żołnierzy w Czeczenii.
Laryssa szukając zaginionego męża zwracała się o pomoc do prokuratorów, oficerów śledczych i komendantów. Nigdzie jej nie znalazła, co więcej, za swoją nieustępliwość nieraz była karana i upokarzana.
W kontekście takich jednostkowych dramatów, które są udziałem całej społeczności, tym bardziej nieprawdopodobne wydaje się postępowanie polityków. Kiedy Human Rights wezwała do powołania komisji śledczej, która zajęłaby się sprawą zaginionych w Czeczenii, delegat USA w Komisji Praw Człowieka ONZ w Genewie, zapowiedział swój sprzeciw i brak potępienia Rosji za sposób sprawowania tam władzy.
Pozostaje więc dociekliwość dziennikarzy i świadectwa takich osób jak Laryssa, i nadzieja, że kiedyś posłużą do oskarżenia i skazania sprawców zbrodni.
Więcej w Gazecie Wyborczej z 4 czerwca 2003, Wojciech Jagielski „Żywot Laryssy z Argunu” i w portalu Gazeta.pl Przestępstwa rosyjskich żołnierzy w Czeczenii.
Źródło: Gazeta Wyborcza 4 czerwca 2003
Przedruk, kopiowanie, skracanie artykułów (lub ich fragmentów) z portalu ngo.pl wymaga zgody redakcji.
Artykuły opublikowane w portalu ngo.pl prezentują wyłącznie poglądy ich autorów, autorek. Wyrażone w nich opinie, komentarze nie muszą być tożsame z poglądami redakcji.