Refleksyjnie o zarządzaniu dobrami: Jaka jest rola prezesa organizacji?
Ostatnio Pan Los by dla mnie łaskawy. Dzięki uczestnictwie w pewnym projekcie mogłem rozpocząć pracę z coachem. I to nie pierwszym z brzegu coachem, ale coachem z dużym doświadczeniem, renomą i kompetencjami. Cieszę się, bo jest to okazja do zmiany. Dziś o jednym ważnym elemencie, który pojawił się na początku wspólnej pracy.
Coaching stał się dla mnie inspiracją do ponownego sięgnięcia po książkę „Pasja i dyscyplina strategii” Krzysztofa Obłója. Podczas lektury moją uwagę zwróciło jedno pytanie, które pada pod koniec książki. Pytanie, które zadał sobie w 2004 roku A. G. Lafley, kiedy obejmował pozycje prezesa Procter&Gamble. Pytanie brzmiało: „na czym ma polegać moja praca?”.
Po ośmiu latach zarządzania Instytutem Spraw Obywatelskich mam poczucie, że jest to teraz dla mnie i organizacji kluczowe pytanie. Niestety nie pamiętam, żebym zadał je sobie kiedykolwiek wcześniej, a następnie w sposób zdyscyplinowany szukał na nie odpowiedzi. Chyba to jest jeden z powodów, dla których dziś czuję, że na głowie mam dużo więcej niż powinienem mieć. A co gorsza, mam na głowie rzeczy, których w ogóle nie powinienem mieć. Mnóstwo różnych małych i dużych zadań, które zaprzątają głowę, osłabiają ducha i odciągają od spraw najważniejszych. Rok po roku, zadanie po zadaniu. Obrosłem nimi tak, że ledwo się ruszam, choć jestem typem patyczaka.
Wspomniany już wyżej A.G. Lafley zaczął swoją prezesurę w sposób nietypowy. Zorganizował seminarium, na które zaprosił teoretyków i praktyków zarządzania, w tym guru tej dziedziny – Petera Druckera, który miał wtedy 95 lat. Dyskusja koncentrowała się wokół prostych pytań o fundamentalnym znaczeniu: jaka jest rola prezesów? czy mają własne, unikalne zadania? jeśli tak, to jakie? Lafley wspomina, na co uwagę zwrócił nieżyjący już dziś Drucker: „Prezes jest łącznikiem pomiędzy Wnętrzem, czyli organizacją, oraz Otoczeniem, czyli społeczeństwem, gospodarką, technologią, rynkami i odbiorcami”.
Gdy szukamy odpowiedzi na pytanie o rolę prezesa w organizacji, pojawiają się kolejne… dwa pytania. Pytania fundamentalne. Pierwsze: czym chcemy się zajmować? Drugie: czym nie chcemy się zajmować? Pytania te są związane ze strefą komfortu. Kompetentni społecznicy i pracownicy organizacji pozarządowych odpowiadają za konkretne zadania i działania. Liderzy są natomiast odpowiedzialni za stworzenie im strefy minimalnego komfortu. Jak pisze Krzysztof Obłój: „Istotą strefy komfortu, którą musi stworzyć lider, jest poczucie, że mamy pasje i marzenia, wiemy jakie są generalne trendy i tendencje w otoczeniu, dokąd zmierzamy i co powinniśmy robić”.
Stworzenie strefy komfortu wymaga czasu. Czasu poświęconego pracy „NAD” organizacją, a nie pracy „W” organizacji. Czasu poświęconego zadaniom strategicznym, a nie czasu wypełnionego zadaniami operacyjnymi. Czasu spędzonego na spacerach w lesie, a nie czasu spędzonego z głową w monitorze. Czasu spędzonego na czytaniu dobrych książek, a nie na czytaniu maili. Czasu poświęconego na rodzinę, a nie wypełnionego po brzegi służbą społecznikowską. Czasu na tworzeniu listy zadań do rezygnacji, a nie czasu spędzonego nad tworzeniem listy zadań do zrobienia. Uff. Mam co zmieniać. A Ty?
SKRZYNKA NARZĘDZIOWA
- Pasja i dyscyplina strategii. Jak z marzeń i decyzji zbudować sukces firmy, Krzysztof Obłój, Wydawnictwo Poltext, 2010
- Ciekawa konferencja: http://www.kozminski.edu.pl/pl/jednostki/centrum-coachingu/konferencje/iv-miedzynarodowa-naukowa-konferencja-coachingu/
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz