Przeglądarka Internet Explorer, której używasz, uniemożliwia skorzystanie z większości funkcji portalu ngo.pl.
Aby mieć dostęp do wszystkich funkcji portalu ngo.pl, zmień przeglądarkę na inną (np. Chrome, Firefox, Safari, Opera, Edge).
Organizacje wyznaniowe: (nie)słusznie uprzywilejowane?
Ignacy Dudkiewicz, ngo.pl
NGO.pl: Warto raz jeszcze przemyśleć rolę i przepisy dotyczące organizacji wyznaniowych. Podsumowujemy naszą debatę na ten temat.
Dyskusja nad uprzywilejowaniem organizacji pozarządowych o charakterze wyznaniowym nie była, nie jest i długo jeszcze nie będzie prosta. Losy tworzonej ponad dziesięć lat temu „Ustawy o działalności pożytku publicznego” są tego dobrym przykładem. Ocena przyjętego wtedy rozwiązania, zrównującego związki wyznaniowe z organizacjami pozarządowymi w zakresie prowadzenia działalności pożytku publicznego, ale pozwalającego im jednocześnie na zachowanie własnej specyfiki, poróżniła naszych dyskutantów. Kwestią sporną była przede wszystkim ocena mniejszych obostrzeń nakładanych w myśl tych rozwiązań na NGO-sy związane ze związkami wyznaniowymi.
Nasi dyskutanci, w tym
Tomasz Schimanek z Akademii Rozwoju Filantropii, zwracali jednak uwagę, że również inne akty prawne zawierają przepisy uprzywilejowujące organizacje wyznaniowe. Dotyczy to między innymi kwestii związanych z pozyskiwaniem i rozliczaniem funduszy: związki wyznaniowe obowiązują inne reguły dotyczące darowizn, podatku od nieruchomości czy wymogu prowadzenia pełnej rachunkowości. Schimanek, postulując zrównanie w prawach i obowiązkach wszystkich organizacji, mówił: „nie potrafię znaleźć dobrego uzasadnienia, które wyjaśniałoby, dlaczego działalność społeczna organizacji pozarządowych jest prowadzona na innych warunkach niż działalność społeczna Kościoła”.
Więcej równości
Podobną opinię przedstawił
Grzegorz Makowski z Fundacji Batorego, w mniejszym jednak stopniu skupiając się na kwestiach finansowych, kładąc za to duży nacisk na kwestie ustrojowe i konieczność realizacji postulatu spójności prawa: „Powinniśmy dążyć do realizacji zasad ustrojowych, które mamy zapisane w Konstytucji, i niwelowania nierówności, a nie konserwowania ich w imię tej czy innej religii” – przekonywał. Zwracał również uwagę na negatywne w jego ocenie skutki obowiązywania obecnego stanu prawnego w omawianej kwestii. Jego zdaniem, decyzje podjęte przy uchwalaniu UDPP i innych aktów prawnych wpływających na sytuacje organizacji pozarządowych skutkują między innymi zahamowaniem równomiernego rozwoju różnego rodzaju organizacji, zniekształceniem wizerunku III sektora oraz stworzeniem luk w prawie, które zwiększają pole do nadużyć.
„Rzecz w tym, że każdy, kto chce korzystać z publicznych pieniędzy, ulg i przywilejów wiążących się z działalnością pożytku publicznego, powinien robić to wedle tych samych zasad” – stwierdził Makowski.
Ochronić specyfikę
Inną ocenę obowiązujących przepisów przedstawił
profesor Tadeusz Kamiński, dziekan Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych UKSW, przekonując, że obecne rozwiązania nie tylko sprawdzają się w praktyce, ale także nie naruszają zasad sprawiedliwości, chroniąc niezbędną specyfikę organizacji wyznaniowych. „Konieczna jest oczywiście przejrzystość organizacji kościelnych w zakresie korzystania z funduszy publicznych i piętnowanie ewentualnych nadużyć. Nie ma jednak powodu, aby organizacje te musiały rezygnować ze swojego charakteru. Wielu ludzi chce wspierać organizacje kościelne właśnie ze względu na ich specyfikę i zaufanie, jakie do nich mają” – przekonywał. Kamiński sugeruje więc poszukiwanie takich rozwiązań, które jednocześnie służyłyby przejrzystości, chroniąc zarazem dobro, które dzieje się wskutek działań organizacji pozarządowych o charakterze religijnym, a które, być może, nie mogłoby zostać zrealizowane w innych okolicznościach legislacyjnych.
Nie tylko odbierać przywileje
Co więcej, dobro to, jak uważa
Maria Rogaczewska z Instytutu Studiów Społecznych UW, nierzadko ma unikalny charakter: „organizacje religijne często nie rozwiązują tylko pojedynczego problemu (jak bezrobocie czy bezdomność), ale pracują w całym obszarze doświadczenia człowieka. Starają się przywrócić ludziom godność, sens życia, uczynić ich zdolnymi do więzi i miłości, uzdrowić duchowo i emocjonalnie”. Rogaczewska proponuje, by nie ograniczać się do odbierania organizacjom kościelnym przywilejów, ale dać im wybór: „albo chcą podlegać pod wszystkie przepisy prawa publicznego, mając wówczas pełen dostęp do publicznych funduszy, albo też chcą działać według przepisów prawa kościelnego, zachowując swoją unikalność oraz szeroką autonomię – wówczas jednak powinny przede wszystkim bazować na dobroczynności darczyńców i wsparciu społecznym”.
Jednoczesne „jasne rozdzielenie Państwa od Kościoła” oraz „społeczne wsparcie misji wspólnot religijnych, które w dzisiejszym świecie stają się czasem jedynymi depozytariuszami sensu, poczucia wspólnoty, przygarnięcia wykluczonych”, wymagałoby, według niej, również zwiększonego wsparcia dobroczynności indywidualnej i korporacyjnej, edukacji przedstawicieli wspólnot religijnych w zakresie prowadzenia misji społecznej, a także zachęcenia wierzących do działania w zgodzie ze swoimi przekonaniami, ale w świeckich organizacjach, jak dzieje się to na przykład w przypadku Stowarzyszenia „Siemacha”.
Zanurzeni w tradycji
W dyskusji wzięła również udział
Katarzyna Żarnecka-Lasota prowadząca Żydowskie Centrum Wolontariatu, która zwracała uwagę na mocniejsze zakorzenienie organizacji wyznaniowych w tradycji i historii: „tym, co w pewien sposób wyróżnia działalność społeczną dziejącą się wokół związków wyznaniowych jest bardzo długa tradycja. Zarówno Kościoły chrześcijańskie, jak i Gminy Żydowskie mają się po prostu do czego odwoływać”.
Kwestia tego, w jaki sposób ową tradycję, społeczne zaufanie, jakim cieszą się organizacje wyznaniowe, oraz siłę motywacji religijnych wykorzystywać, nie naruszając jednocześnie zasad ustrojowych i tworząc spójne prawo – pozostaje otwarta. Wydaje się jednak, że obecny stan prawny nie gwarantuje realizacji obu tych celów.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
Artykuły opublikowane w portalu ngo.pl prezentują wyłącznie poglądy ich autorów, autorek. Wyrażone w nich opinie, komentarze nie muszą być tożsame z poglądami redakcji.
Przedruk, kopiowanie, skracanie artykułów (lub ich fragmentów) z portalu ngo.pl wymaga zgody redakcji.
-
●
Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●
Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●
Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-