Marsz Wyzwolenia Zwierząt: Vystopia: o osobach wegańskich w niewegańskich świecie
Czy przytłacza Cię skala cierpienia zwierząt i obojętność świata? To może być „vystopia” – pojęcie opisujące egzystencjalny kryzys wynikający z dostrzegania przemocy, którą inni uznają za normę. To nie „nadwrażliwość”, lecz koszt moralnej świadomości. Trudno się od tego odciąć, bo jest niemal w każdym miejscu. Nie jesteś w tym sam/a – a Twoja wrażliwość ma znaczenie.
Czy czujecie się czasem osaczone skalą zła, która dotyka zwierzęta pozaludzkie i jakiej jesteście każdego dnia świadome? Czy bywa, że jesteście załamani tym, w jak straszliwy sposób są one traktowane i że tak trudno jest doprowadzić do istotnego przełomu na rzecz tych zwierząt? Czy przytłacza, a może nawet wykańcza Was czasem obserwacja codziennego otoczenia społecznego: miejsca pracy, sklepów, restauracji, być może kręgu znajomych a być może także rodziny, w których wygoda zakodowana w „pewnie, że lubię zwierzęta, ale parmezan jest taki smaczny” wydaje się jakimś niemożliwym ponurym, absurdalnym żartem, a jednak jest faktem i normą społeczną?
Jeśli tak, to zapamiętajcie termin „vystopia” i wiedzcie, że nie jesteście same i sami w tak obciążającym odbieraniu rzeczywistości.
„Vystopia” to termin używany głównie w psychologii i etyce wegańskiej. Pojęcie to spopularyzowała psycholożka Clare Mann. Określa nim egzystencjalny kryzys i silny dystres przeżywany przez osoby wegańskie wskutek uświadomienia sobie skali zinstytucjonalizowanej eksploatacji zwierząt oraz tego, że dla większości społeczeństwa pozostaje ona znormalizowana.
Najprościej mówiąc, vystopia to doświadczenie życia „w świecie, który wydaje się moralnie zaburzony”, przy jednoczesnym poczuciu, że otoczenie tego nie dostrzega albo nie chce dostrzec. Sama nazwa została utworzona przez nawiązanie do słowa „dystopia”: chodzi więc nie o fikcyjną mroczną wizję przyszłości, lecz o osobiste przeżywanie współczesnego świata jako już dystopijnego w związku z traktowaniem zwierząt pozaludzkich.
Jako zjawisko, vystopia obejmuje zwykle mieszaninę emocji i reakcji poznawczych: żal, gniew, bezradność, poczucie alienacji, frustrację wobec społecznej obojętności, a czasem także objawy zbliżone do lęku czy obniżonego nastroju. Autorzy i popularyzatorzy tego pojęcia podkreślają jednak, że nie chodzi wyłącznie o „zwykłą depresję” czy „nadwrażliwość”, lecz o specyficzną reakcję moralno-egzystencjalną związaną z postrzeganą przemocą wobec zwierząt i gatunkowizmem.
Choć vystopia nie jest jeszcze pojęciem funkcjonującym oficjalnie w psychologii klinicznej – co zresztą nie powinno nas dziwić, bo dyskryminacja zwierząt rozciąga się na dyskryminację ludzi, którzy starają się być świadkami krzywdy tych pierwszych i ich obrońcami – to staje się przedmiotem zainteresowania nauki.
Przykładowo w 2025 r. w artykule “Vystopia: Development and validation of a measure of vegan-related distress” autorzy (Trenkenschuh, Fischer i Hopwood) dokonali uporządkowania i empirycznego przebadania zjawiska vystopii. Opracowali i zwalidowali 8-pozycyjną skalę vystopii na dużej próbie 997 osób wegańskich. Wyniki pokazują, że vystopia jest spójnym, mierzalnym zjawiskiem i wiąże się istotnie z depresją, gniewem, wstydem oraz samotnością. Najsilniej łączy się jednak z solidarnością ze zwierzętami i motywacją opartą na prawach zwierząt, co sugeruje, że nie chodzi tu o „nadwrażliwość”, lecz o psychiczny koszt głębokiej moralnej wrażliwości na krzywdę zwierząt. Autorzy podkreślają też, że w odróżnieniu od wielu innych źródeł przeciążenia empatycznego, od bodźców wywołujących vystopię bardzo trudno się odciąć, bo przypomnienia o cierpieniu zwierząt są obecne w codziennym życiu — w sklepach, reklamach, restauracjach i praktykach społecznych.
Konkludują, że „Vystopia może stawać się coraz ważniejszym czynnikiem przyczyniającym się do problemów takich jak depresja, lęk i samotność”.
Być może właśnie Vystopia stanowi właściwe wyjaśnienie dla ukazujących się w ostatnich latach badań, sugerujących zwiększone ryzyko depresji u osób wegańskich w związku ze stosowaną dietą. Badania te, choć niejednorodne i niedostarczające jasnych dowodów, że weganizm jako dieta rzeczywiście miałby zwiększać takie ryzyko (w niektórych grupach badawczych odporność psychiczna rzeczywiście była niższa, ale w niektórych istotnie wyższa, co pokazuje, że nie ma tu żadnej prawidłowości) były wybiórczo i napastliwie wykorzystywane przeciw weganizmowi. Tymczasem wydaje się, że jeśli coś nas rzeczywiście psychicznie obciąża i załamuje, to nie nasza dieta, ale świat, który zmusza do życia ze świadomością nieustannej, odtwarzającej się, zapętlonej przemocy wobec zwierząt.
Więcej na temat Vystopii przeczytasz TUTAJ.
Dajcie znać, co o tym sądzicie.
I dbajmy o siebie nawzajem. Wasza wrażliwość jest ważna.
Marsz Wyzwolenia Zwierząt
Tegoroczny Marsz Wyzwolenia Zwierząt odbędzie się 5 września. Przyjdźcie pod pomnik Kopernika, skąd razem wyruszymy przez najważniejsze ulice Warszawy. Wszelkie szczegóły na bieżąco będą publikowane na FB, IG oraz Mastodonie.
Organizację MWZ 2026 możesz wesprzeć na ZRZUTCE - zachęcamy do wpłat, nawet drobnych, oraz do udostępniania linku.
#IdęDlaZwierząt
Źródło: Fundacja "W Imię Zwierząt"