Przeglądarka Internet Explorer, której używasz, uniemożliwia skorzystanie z większości funkcji portalu ngo.pl.
Aby mieć dostęp do wszystkich funkcji portalu ngo.pl, zmień przeglądarkę na inną (np. Chrome, Firefox, Safari, Opera, Edge).
ngo.pl używa plików cookies, żeby ułatwić Ci korzystanie z serwisuTen komunikat zniknie przy Twojej następnej wizycie.
Dowiedz się więcej o plikach cookies
Laureaci w działaniu
REDAKCJA PORTALU EKONOMIASPOLECZNA.PL
Trwa IV Konkurs na Najlepsze Przedsiębiorstwo Społeczne Roku. W poprzednich edycjach wzięło udział ponad osiemdziesiąt firm społecznych. Sprawdziliśmy co słychać u tych, którzy wzięli udział w pierwszej z nich.
Spółdzielnia socjalna INTEGRACJA foto: W. Jargiłło
Nie wszyscy przedsiębiorcy społeczni byli od razu przekonani do startu w konkursie. Trzeba wypełnić formularz. Opisać ofertę, klientów, pomysł na promocję. I problem. Problem, który rozwiązuje się pracując w przedsiębiorstwie społecznym. Onieśmielał też sam tytuł Najlepsze Przedsiębiorstwo Społeczne Roku: mam startować do tego miana, a przecież działam dopiero od kilku miesięcy i to w dodatku z pomocą Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej. Albo: najlepsze? Proszę pani, my ledwo zipiemy! Albo: ok, domknęliśmy budżet, nawet mamy zyski, ale do bycia najlepszym to nam jeszcze daleko.
Czy my mamy się czym chwalić?
Uczestnicy poprzednich edycji konkursu to nie byli giganci. Oczywiście wielkie i uznane firmy społeczne też się zgłosiły. Bałtów, Cieszyn, Kraków, Nida, reprezentacja Atlasu Dobrych Praktyk. Przedstawiali efekty swojej działalności, dzielili się sukcesem. Opisywali budowanie wielkiego kompleksu turystycznego, który zaangażował mieszkańców gminy, designerskie meble robione przez osoby wychodzące z bezdomności, działalność hotelu, w którym pracowały osoby chore na schizofrenię i restaurację z oferującą „najlepsze pierogi w Radomiu”.
W wyścigu po laury wyprzedziła ich spółdzielnia socjalna z Krośnic. Upadający zakład produkcyjny bombek choinkowych pozostawił bez pracy setki osób. Siedem spośród nich założyło spółdzielnię socjalną i, wykorzystując umiejętności w gruncie rzeczy ginącego zawodu, stworzyli całoroczna ofertę bombek okolicznościowych.
– 50 tysięcy złotych nagrody ufundowanej przez fundację Crédit Coopératif i TISE dla Przedsiębiorstwa Społecznego Roku 2011 to był dla nas ogromny zastrzyk finansowy – mówi Marzena Hoffman, prezeska spółdzielni socjalnej Szklany Świat Bombki. – Stworzyliśmy oddzielny fundusz, żeby nie przejeść tych pieniędzy. Zainwestowaliśmy je w reklamę. Przede wszystkim unowocześniliśmy stronę internetową i uporządkowaliśmy szyldy i oznaczenia w siedzibie. Do dzisiaj mamy jeszcze połowę sumy. Nie chcemy jej wydać pochopnie, a nie stać nas na zatrudnienie oddzielnego specjalisty, który pomógłby nam rozsądnie zaplanować wydatki.
Warto spojrzeć z boku
Jolanta Gierduszewska z radomskiego Przedsiębiorstwa Społecznego Gospody Jaskółeczka sp. z o.o. podkreśliła, że wypełnienie formularza konkursowego zmusiło ją do zadania sobie elementarnych pytań dotyczących prowadzonej działalności.
– Nie na wszystkie znałam odpowiedź. To był dla mnie dzwonek alarmowy. Stąd, szczególnie wartościowe było dla nas doradztwo PwC, bo na słabe punkty znalazło się remedium. Dzisiaj przygotowują cateringi na 160 osób i zatrudniają dwadzieścia osób, w tym piętnaście niepełnosprawnych.
Większe zlecenia realizuje również spółdzielnia „Tajemniczy ogród”, która skorzystała z nagród doradczych PwC. – Wniosek z doradztwa był jedne. Trzeba zainwestować w reklamę. Wyprodukowaliśmy ulotki. Wyszliśmy poza teren osiedla, na którym dbaliśmy o teren zielony – mówi prezeska spółdzielni Anna Pawłowicz. – Teraz opiekujemy się również otoczeniem siedziby banku. Ostatnio sąsiedni bank, widząc efekty naszej pracy, również zamówił u nas usługi.
Blaski i cienie
Na zdecydowanie większą skalę pracuje dzisiaj Bytomska Spółdzielnia Socjalna laureat w kategorii „Pomysł na rozwój”. Chociaż nazwa przypisuje ją do jednego miasta, gdzie wciąż prowadzą punkt ksero, zdobywają nowy teren. Otrzymali ogromne zlecenie zarządzania i ochrony dworca w Świdnicy.
– To jest dla nas duże osiągnięcie i radość – podkreśla Laura Klekocka z BSS – Ale prawda jest też taka, że te trzy lata temu bez dodatkowego zastrzyku z konkursowej nagrody, trudno byłoby nam przetrwać. 10.000 złotych pozwoliło nam zachować płynność finansową.
Trudny czas za sobą ma również Spółdzielnia Socjalna INTEGRACJA – Nasz „pomysł na rozwój”, czyli działanie w branży ekologicznego ocieplania nie powiodła się. Przeliczyliśmy się przede wszystkim z siłami. Trzeba było zrobić krok wstecz. Przyjrzeć się, na co nas realnie stać– mówi Sławomir Sidoruk. Wtedy, pieniądze z nagrody ostatecznie zainwestowali w domki kempingowe, które po okazyjnych cenach można było kupić. Wyremontowali je i zamierzają sprzedać z zyskiem. –ale w konkursie skorzystaliśmy również przez nawiązanie współpracy z Bankiem BGŻ. Otworzyliśmy, korzystając z oferty przygotowanej dla firm startujących w kategorii „Pomysł na rozwój”, bezpłatne konto. Prowadzimy tam rachunek, z subkontami dla każdego projektu. Dzisiaj spółdzielnia realizuje, wspólnie z fundacją Zielone Płuca Polski, projekt odbudowy ekosystemu na 32 hektarach łąk w okolicach Bielska Podlaskiego.
Pomysły rozwijają się
Spółdzielnia socjalna „Winda” z Lutola Mokrego, zrealizowała swój konkursowy pomysł. Do dzisiaj, kupiony ze środków z nagrody, Citröen Berlingo jeździ i pomaga realizować zlecenia. Jest ich coraz więcej, bo przede wszystkim Winda się rozrosła. Realizuje zadania publiczne, prowadzi Centra Aktywnej Integracji, Domy Wspólnoty. Prowadzi regularnie działalność gospodarczą. Wspólnie z dużą firmą komercyjną zajmuje się utrzymywaniem porządku przy drogach – koszeniem poboczy. – Sami nie poradzilibyśmy sobie z takim zleceniem. Razem ze wspólnikiem łatwiej jest na m także szukać nowych zleceń – mówi Daniel Fąferko, prezes spółdzielni. – Wiem, że działanie w spółdzielni jest trudne i przez codzienne kłopoty często traci się zapał. Teraz pomagamy innej spółdzielni nie rozwiązać się. Jesteśmy rodzajem inkubatora.
Znaczenie najlepszych
Przedsiębiorstwa społeczne, które weszły do finału drugiej edycji konkursu otrzymały Znak [eS] – Znak Przedsiębiorstwo Ekonomii Społecznej. Oznaczone zostały w ten sposób firmy, które są spełniły wyśrubowane kryteria efektywności działania – ekonomicznego i społecznego. Dzięki temu powoli tworzy się mapa wiarygodnych partnerów biznesowych, którzy mogą stać się zalążkiem reprezentacji przedsiębiorców społecznych. Rodzajem Polskiej Rady Biznesu Społecznego.
Istnieje przekonanie, że spółdzielnie socjalne rzadko przeżywają dłużej niż wynosi okres ich finansowania ze środków publicznych. To nie znajduje potwierdzenia w danych, a przykłady spółdzielni socjalnych laureatek konkursu pokazują, że mimo problemów i trudnych wyzwań, przedsiębiorstwa społeczne mogą rozwijać się.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
Artykuły opublikowane w portalu ngo.pl prezentują wyłącznie poglądy ich autorów, autorek. Wyrażone w nich opinie, komentarze nie muszą być tożsame z poglądami redakcji.
Przedruk, kopiowanie, skracanie artykułów (lub ich fragmentów) z portalu ngo.pl wymaga zgody redakcji.