Jeśli nie apka, to co? Co jeszcze można robić na hakatonie
W większości przypadków ludzie wyobrażają sobie to tak: zaczynamy pracę, „walczymy” kilkanaście/kilkadziesiąt godzin, a na koniec hakatonu mamy gotowy projekt, który podbije świat. Tak, często tak to działa, ale… warto też zobaczyć inne korzyści z uczestnictwa w hakatonie.
W najbardziej popularnym rozumieniu hakaton jako formuła wspólnej pracy sprowadza się do przebywania w jednym miejscu, wyznaczenia sobie realistycznych celów i maksymalnie efektywnego wykorzystania wspólnie spędzonego czasu na pracę nad produktem. W większości przypadków ludzie wyobrażają sobie to tak: zaczynamy pracę, „walczymy” kilkanaście/kilkadziesiąt godzin, a na koniec hakatonu mamy gotowy projekt, który podbije świat. Tak, często tak to działa, ale… warto też zobaczyć inne korzyści z uczestnictwa w hakatonie.
Hakaton gromadzi kilkanaście-kilkadziesiąt-kilkaset osób, które zainteresowane są tym samym tematem. Czy to nie jest doskonała okazja, żeby porozmawiać z podobnie myślącymi? Jeżeli Twoim celem jest „przegadanie” swoich pomysłów, skonfrontowanie ich z poglądami i pomysłami innych osób, to hakaton jest świetnym do tego miejscem. Wielokrotnie widywałem zespoły, które za cel postawiły sobie intensywną pracę nad samym planem projektu i spędzały całe dwa dni na „brainstormowaniu”, rysowaniu schematów, testowaniu pomysłów wśród innych uczestników i pracy z mentorami. Na koniec drugiego dnia nie mieli co prawda żadnego produktu, ale kończyli pracę z solidnie przepracowanym planem przedsięwzięcia i przekonaniem, że warto się nim zająć. A nawet gdyby wyszli bez gotowego planu – jak podobno mawiał jeden z klasyków zarządzania (a przy okazji generał i prezydent): „plan jest niczym, planowanie jest wszystkim”.
Skoro już mowa o zgromadzonych w jednym miejscu osobach – hakatony są doskonałym miejscem do prowadzenia networkingu. Mało kto jest w stanie produktywnie pracować przez cały czas trwania hakatonu – trzeba czasem rozprostować kości czy zajrzeć przez ramię innym grupom. Doskonała okazja, żeby wymienić się kontaktami, porozmawiać o doświadczeniach i umiejętnościach innych osób – innymi słowy zbudować sobie bazę adresową, która może okazać się pomocna w Twoich przedsięwzięciach już po hakatonie (lub też na kolejnych hakatonach). Nie wspominam już o kontaktach z mentorami i mentorkami – zawsze warto mieć namiary do osób, które dysponują wieloma różnymi doświadczeniami i dalszą siecią kontaktów.
Dobrze – networking, planowanie, ale przecież nie po to przychodzę na hakaton, żeby tylko rozmawiać? Zgadza się – przyłączasz się do któregoś z zespołów i pracujesz. Nie masz umiejętności technicznych? Nic straconego. Może umiesz posługiwać się arkuszem kalkulacyjnym? Niejeden projekt potrzebował pomocy w oczyszczaniu i porządkowaniu danych. Arkusz kalkulacyjny jednak nie? Może w takim razie chcesz nauczyć się obsługi Open Refine? Pół godziny wstępnego rozeznania po opieką mentora lub mentorki, kolejne pół prób i błędów – i zaczynasz przygotowywać dane do importu do bazy któregoś z projektów.
Dane i cyfry to nie jest to co lubisz najbardziej? Zrób dla któregoś z projektów sondaż wśród uczestników i uczestniczek hakatonu (a może wśród swoich znajomych na którejś z sieci społecznościowych?) – czy przekaz, jaki proponuje projekt do nich trafia? Czy mają jeszcze jakieś potrzeby, oprócz tych które zaspokaja projekt? To tylko przykłady, wszystkich możliwości jest wiele – nie trzeba zajmować się grafiką, programowaniem ani analizą statystyczną, żeby wziąć udział w hakatonie. Wystarczy mieć chęć działania i otwartość do pracy z innymi.
Nie każdy normalnie ma czas i możliwości realizować projekty społeczne „na boku”, obok codziennych zajęć i pracy. Tymczasem hakaton to okazja, żeby jednak coś zrobić. Projekty realizowane na hakatonach społecznych są uosobieniem prawdziwych działań oddolnych – nie siedźmy i nie narzekajmy, działajmy. Być może nie uda się od razu dokonać zmian w otaczającej nas rzeczywistości (choć – wcale niewykluczone – ponownie, trzymam kciuki!), ale bez aktywnego działania te zmiany nie dokonają się na pewno.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz