Idzie lato - nie zapominajcie o nagrzewających się laptopach!
Nadmierne nagrzanie komputera to częsty problem, szczególnie w upalne dni. Paradoksalnie, wcale nie trzeba wykonywać złożonych zadań, aby nasz sprzęt uległ przegrzaniu. Wystarczy, że niewystarczająco o niego dbamy.
Laptopy narażone są na przegrzanie w stopniu o wiele wyższym, niż komputery stacjonarne, ponieważ komponenty są w nich umieszczone na bardzo małych przestrzeniach. Przez ciasnotę ciężko jest im się należycie chłodzić, przez co może dojść do awarii. Najpoważniejszą z nich może być nawet spalenie, a więc narażenie na poważne koszty czy nawet ewentualny uszczerbek na zdrowiu.
Najogólniej rzecz biorąc, stosuje się dwa rodzaje chłodzenia - pasywne i aktywne. To pierwsze nie jest zbyt często stosowane w laptopach, przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo. Aluminiowa obudowa, która musiałaby oddawać ciepło na zewnątrz, mogłaby nagrzewać się nawet do 70-80 stopni Celsjusza, co jest oczywiście niemożliwym do zaakceptowania wynikiem. Dlatego nawet procesory Intel Atom, jedne z najmniej energożernych podzespołów, wymagają chłodzenia aktywnego. Powstało, co prawda, kilka urządzeń z rodziny laptopów chłodzonych pasywnie, wśród nich znajduje się też najnowszy MacBook, ale skuteczność rozwiązania w tym ostatnim wciąż stoi pod znakiem zapytania w kontekście długoterminowym.
Pozostaje więc chłodzenie aktywne, a więc wiatraki. Mają one zadanie cyrkulacji powietrza, wypychania tego nagrzanego, a zasysania chłodnego z zewnątrz. Oprócz wiatraków głównych, stosuje się również radiatory zintegrowane z procesorami, dyskami twardymi i kartami graficznymi - to wszystko w zależności od zastosowanych podzespołów. Bywają głośne, a przy wysokich temperaturach mogą miewać też problemy z automatyczną kontrolą szybkości. Jako, że wiatraki są bardzo ważnym elementem wpływającym na prawidłową pracę sprzętu, należy pamiętać o kilku sprawach.
Po pierwsze, regularne czyszczenie. Wystarczy kupić w sklepie elektronicznym specjalne sprężone powietrze w puszce, odkręcić klapki tylnej pokrywy obudowy i dokładnie odkurzyć wnętrze laptopa. Raz na jakiś czas dobrze jest zostawić sprzęt w serwisie, gdzie specjaliści wykonają gruntowne, dokładne czyszczenie wnętrza. Im ciężej pracują wentylatory, tym bardziej nagrzewa się wnętrze, a co za tym idzie - laptop pracuje ociężalej. Jest również bardziej podatny na awarie.
Laptopy często mają wbudowane specjalne oprogramowanie do wykonywania czyszczenia z kurzu. Po jego włączeniu wentylatory wykonują kilka cyklów zdecydowanie szybciej, niż podczas standardowej pracy, co rzeczywiście pomaga w utrzymaniu względnego porządku wewnątrz laptopa. Ale należy pamiętać, że są to raczej zabiegi kosmetyczne, a nie poważne odkurzanie wnętrza.
Czasem może zdarzyć się tak, że automatyczna kontrola temperatury nie zadziała prawidłowo, błędnie określając stopień nagrzania. Na takie sytuacje warto mieć w zanadrzu programy pozwalające na ręczne zarządzanie pracą wentylatorów. Najlepszym chyba programem tego typu jest popularny SpeedFan, który pozwala monitorować temperaturę oraz manualnie ustalać prędkość pracy radiatorów głównych. Sam z niego korzystam, odkąd mój laptop nieco postradał zmysły w kwestii zarządzania temperaturą…
Należy pamiętać, aby nie stawiać laptopów na miękkich, ograniczających przepływ powietrza materiałach. Wszystko zależy oczywiście od tego, w jaki sposób sprzęt jest chłodzony, a raczej - jak umiejscowione są wentylatory. Jeśli mamy je od spodu, zdecydowanie powinniśmy stawiać urządzenia wyłącznie na płaskich powierzchniach, aby umożliwić mu należytą wentylację.
W przypadku laptopów posiadających główną kratkę wentylacyjną z boku obudowy, musimy pamiętać, by jej nie zakrywać. A zatem trzymanie go na kocu czy kołdrze nie powinno mu zaszkodzić, dopóki będzie miał przestrzeń z boku. Tutaj uwaga - zazwyczaj na dole i tak znajduje się kratka wentylacyjna, najczęściej od procesora. Laptop nagrzeje się więc błyskawicznie!
Jeśli bardzo lubimy pracować w łóżku, siedząc wygodnie owiniętymi kołdrą, zainwestujmy w podstawkę pod laptopa. Nie jest to wielki wydatek, za kilkadziesiąt złotych możemy znaleźć taką z dodatkowymi wiatrakami, które będą dodatkowo schładzać komputer. Takie rozwiązanie jest najbezpieczniejsze, a i nie można odmówić mu wygody.
Warto również unikać nasłonecznionych, gorących miejsc. To odradza się w przypadku każdego sprzętu elektronicznego, ale laptopy są szczególnie narażone na problemy z przegrzewaniem się. Jeśli będziemy odpowiednio dbali o stan naszego urządzenia, posłuży lata. W przeciwnym wypadku, możemy wysłać go niechcący prosto do komputerowego piekła.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz