Gostyń. Wychowali prawie 60 dzieci!
Ich dzieci rozjechały się po całym świecie – mieszkają m.in. w Stanach Zjednoczonych, Holandii, Hiszpanii i w różnych stronach Polski. Część z nich już dawno założyła własne rodziny, część właśnie wchodzi w dorosłość, najmłodsze niedawno skończyły rok.
Dzieci, o których mowa, część swojego życia spędziły w wyjątkowej rodzinie państwa Marii Kuczyńskiej-Karolczak i Kazimierza Karolczaka. Przez niemal 20 lat tworzyli oni zawodową rodzinę zastępczą pełniącą funkcję pogotowia rodzinnego. I rzeczywiście byli jak pogotowie – dostępni całą dobę, gotowi przyjąć do swojego domu dzieci i dać im lekarstwa najbardziej potrzebne w takich sytuacjach: spokój, bezpieczeństwo i miłość. Dla wielu podopiecznych dom państwa Karolczaków był jak oddział intensywnej opieki, po prostu ratował życie. W sytuacji, kiedy rodzice biologiczni zawodzili, policja, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu lub sąd wiedzieli, gdzie kierować dzieci, które potrzebowały natychmiastowej pomocy.
Do pani Marii i pana Kazimierza trafiło 57 dzieci. Działo się to najczęściej w dramatycznych okolicznościach. Niektóre z dzieci w pogotowiu rodzinnym zostawały krótko, szybko znajdując rodziców adopcyjnych, inne były tam przez kilka lat, czekając na znalezienie nowego domu. Niezależnie od czasu spędzonego w pogotowiu rodzinnym, państwo Karolczak każde dziecko otaczali opieką, wsparciem i miłością. Troszczyli się o każde z nich, zapewniając dostęp do lekarzy, psychologów, terapeutów, przede wszystkim jednak pokazując dzieciom, że są dorośli, którym można zaufać. Leczyli nie tylko ciała, ale też, a może przede wszystkim dusze.
Każde dziecko przebywające w domu pani Marii i pana Kazimierza ma swoją własną historię, nieraz bardzo trudną. Opieka nad nimi to olbrzymi wysiłek, chwile wymagające heroicznej cierpliwości i poświęcania, ale też czas sukcesów, kiedy dzieci, czasami już kilkuletnie zaczynały po raz pierwszy chodzić, mówić, przytulać się. Zaczynały ufać, że w domu może być bezpiecznie, a opiekun nie skrzywdzi.
O każdym dziecku państwo Karolczakowie potrafią powiedzieć wiele ciepłych słów, posiadają dziesiątki zdjęć nie tylko z czasu, kiedy dzieci były w pogotowiu rodzinnym. Z większością wychowanków państwo Karolczakowie mają kontakt do dziś, są zapraszani na uroczystości rodzinne – niedługo jadą na kolejne już przyjęcie z okazji 18 urodzin. To pokazuje, jak wiele dobrego wnieśli w życie tych dzieci, stali się ważnym elementem ich życia, umożliwili start w lepsze jutro.
„Za lata niestrudzonej pracy, pełnego zaangażowania w los każdego dziecka, które przekraczało próg Waszego domu, pragniemy Wam serdecznie podziękować. Rodzicielstwo zastępcze trudno nazwać pracą, ma ono wiele z misji, by tych najsłabszych, niewinnych otoczyć należytą opieką. I właśnie za ten codzienny trud, poświęcenie, walkę o lepsze życie dla dzieci jesteśmy pełni uznania dla Was. Wasze zaangażowanie niewątpliwie zmieniło los tych dzieci i dzięki Wam dziś wiodą spokojne, bezpieczne życie z kochającymi rodzicami. Za ogromne serce, miłość i szacunek dla swoich podopiecznych składamy na Wasze ręce serdeczne podziękowania, życząc wszelkiej pomyślności w życiu osobistym, zdrowia, radości i w pełni zasłużonej satysfakcji z doskonale wykonanego zadania”.
Tymi słowami Wicestarosta Gostyński Janusz Sikora i dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu Mirosław Sobkowiak oraz pracownicy Centrum podziękowali Pani Marii Kuczyńskiej-Karolczak oraz Panu Kazimierzowi Karolczakowi za dwadzieścia lat współpracy, w czasie których jako rodzina zastępcza zawodowa, pełniąca funkcję pogotowia rodzinnego, otworzyli swój dom dla niemal 60 dzieci, które nie mogły pozostać w swoich rodzinnych domach.
Lata doświadczeń, chwil trudnych, ale też pełnych radości, wciąż żywych wspomnień o każdym z podopiecznych to materiał na kilkutomową książkę. Może się kiedyś ukaże…?
Pani Maria Kuczyńska-Karolczak była pierwszą rodziną zawodową pełniącą funkcję pogotowia rodzinnego w Powiecie Gostyńskim i w Wielkopolsce, a drugą w Polsce. Wspólnie z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu przecierała szlaki dla tej wówczas nowej formy opieki zastępczej. Zawodowa specjalistyczna opieka nad dziećmi w sytuacjach kryzysowych to szczególnie trudna misja, zwłaszcza że jest realizowana z oddaniem na ten cel swojego domu i części swojego życia prywatnego. Na takie poświęcenie mało kto jest w stanie się zdecydować, a jeszcze mniej rodzin potrafi w tym wytrwać przez wiele lat.
Dzisiaj takich rodzin jest więcej, choć wciąż niewystarczająco w porównaniu do potrzeb. Pogotowia rodzinne muszą mieć świadomość tego, że dzieci zazwyczaj przebywają u nich przez krótki czas, a rozstania nie są łatwe. Dom rodziny staje się domem otwartym. Dla instytucji, dla rodziny biologicznej, która może spotykać się z dzieckiem, dla kandydatów na rodziców adopcyjnych. Dzieci w rodzinach zastępczych często potrzebują specjalistycznej pomocy, co wymaga wizyt u różnych specjalistów. Proces diagnozy bywa długi i trudny, a bez tego nie można ustalić, jak pomóc dziecku. Nie każdy jest też gotowy na liczne sprawy w sądach, nierzadko wizyty na policji, w prokuraturze, na przesłuchaniach, które mają ustalić, co działo się z dzieckiem w domu rodzinnym i czy może tam wrócić. Tylko nieliczne osoby podejmują się takiego trudu, a niewiele z nich ma siłę wytrwać w podjętym zadaniu przez 20 lat, tak jak pani Maria Kuczyńska-Karolczak. Dyrektor PCPR w Gostyniu podkreśla, że prócz nieocenionej pomocy dzieciom Pani Maria wraz z mężem stała się wzorem dla wielu innych rodziców zastępczych.
Wyrazy podziwu, gratulacje i podziękowania za wielkie serce okazywane dzieciom potrzebującym pomocy składa również Stowarzyszenie „DZIECKO”, wspierające rodziców zastępczych w powiecie gostyńskim.
Osoby chcące pomagać dzieciom i zainteresowane pełnieniem funkcji rodziny zastępczej zapraszamy do kontaktu z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie Gostyniu - Organizatorem Rodzinnej Pieczy Zastępczej (pp. Lucyna Nowak i Julita Krzyżyńska, ul. Wrocławska 8, 63-800 Gostyń lub pod numerem telefonu 65-572-75-28 i 603-533-381 od poniedziałku do piątku od 7.00 do 15.00).
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST