Google wprowadza nowe zabezpieczenie. Tylko komu będzie potrzebne?
Po globalnej aferze z wyciekiem prywatnych zdjęć z chmury Apple wszystkie wielkie korporacje technologiczne zaczęły na nowo definiować bezpieczeństwo. Google jak zwykle postawiło na techno-gadżet, który chyba nie spotka się z wielkim entuzjazmem…
Nie jest łatwo wyjaśnić, po co w Mountain View stworzono coś, co nazywa się Security Key. Przecież usługi Google mają doskonałą weryfikację dwuetapową, która skutecznie uniemożliwia dostęp do naszych danych, jeśli nie zostaniemy jednocześnie okradzeni ze smartfona. A jeśli zostaniemy, to i Security Key nie pomoże.
No dobrze, ale czym właściwie jest nowy gadżet zabezpieczający nasze usługi Google? Ano niczym innym, jak weryfikatorem USB. Każdy, kto korzysta w uwierzytelniania dwuetapowego wie, że do zalogowania się w niektórych usługach czy uruchomienia ich na kolejnych urządzeniach potrzebujemy specjalnego, jednorazowego kodu, który wysyłany jest do nas SMS-em lub generowany za pośrednictwem aplikacji autoryzacyjnej. A teraz możemy mieć to samo, tylko w formie podłączanego do USB „patyczka”.
Należy jednak doprecyzować, że Security Key działa tylko z przeglądarką Chrome i - co logiczne, skoro to USB - tylko z komputerami. Cała istota tkwi w protokole bezpieczeństwa wykorzystywanym przez Chrome, czyli Universal 2nd Factor (tzw. U2F) od firmy FIDO Alliance. Włodarze z Mountain View gorąco wierzą, że producenci innych przeglądarek z czasem także zaczną korzystać z tego standardu, dzięki czemu Security Key będzie narzędziem powszechnego użytku.
Problem w tym, że weryfikacja dwuetapowa z wykorzystaniem SMS-ów lub aplikacji autoryzacyjnej jest całkowicie darmowa, a USB-stick od Google kosztować będzie między 6 a 17 dolarów. To pierwsze zastrzeżenie. Kolejne, to mała potrzeba rynkowa dla tego typu mechanizmu. W czym Security Key ma być lepszy od weryfikacji kodem, który otrzymamy na urządzenie mobilne? Tego Google już nie wyjaśnia…
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz