Dropbox bardzo chciałby ułatwić nam życie, ale to się nie uda
Ostatnia aktualizacja aplikacji mobilnej oraz wersji sieciowej popularnego Dropboxa przyniosła ze sobą funkcję zupełnie niespodziewaną. Bo oto nasz dysk w chmurze chce zostać managerem zakładek. Zaraz, zaraz, co?!
Pomysł jest dziwny sam w sobie. No bo, czy przechowujecie linki do ulubionych stron na dysku komputera? Tworzycie dokumenty tekstowe, w których wklejacie odnośniki do poszczególnych witryn? Raczej nie… Dlaczego, zatem, ktoś pomyślał, że chcielibyśmy przechowywać zakładki w chmurze?
Pomysł jest o tyle absurdalny, że nie rozwiązuje żadnego problemu. Same dyski chmurowe dały nam solucję jednej, zasadniczej kwestii - dostępu do przechowywanych danych z dowolnego miejsca na świecie, jeśli tylko mamy dostęp do sieci. A skoro mamy dostęp do sieci, to mamy też dostęp do zakładek zapisanych w przeglądarce. Dropbox jest nam w tym przypadku całkowicie zbędny.
W dodatku usługa nie radzi sobie z prawidłowym wyświetlaniem miniatur stron, więc mogłoby skończyć się na tym, że nasza chmura byłaby zawalona linkami, o których nie wiemy nic. Gdzie prowadzą, dlaczego je zapisaliśmy, co to za strona…
Ciężko znaleźć racjonalne wytłumaczenie tego specyficznego pomysłu. Wbudowane w przeglądarki managery zakładek są wystarczająco dobre, a część z nich oferuje już usługę przechowywania linków w chmurze, abyśmy mogli mieć do nich dowolny dostęp. Także twórcy Dropboxa muszą jeszcze trochę pokombinować.
Dodaj informację do portalu ngo.pl!
Czekamy na Twój artykuł, komentarz, wywiad czy relację. Dotrzyj ze swoją informacją do tysięcy osób, które czytają ngo.pl.
-
●Dorota Setniewska, ngo.pl
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Anna Mucha, Stowarzyszenie MOST
-
●Iwona Danilewicz